Gmina Wielka Nieszawka wygrała wóz strażacki, ale go nie otrzyma. Co dostanie w zamian?

Sara Watrak
Sara Watrak
Bitwa o wozy wzbudziła sporo emocji w całej Polsce. W ramach akcji prowadzonej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji 49 gmin na terenie byłych 49 województw miało otrzymać dotacje na zakup wozów strażackich. W powiecie toruńskim zwyciężyła gm. Wielka Nieszawka. Wozu jednak nie otrzyma. Powód? Brak Ochotniczej Straży Pożarnej.
Bitwa o wozy wzbudziła sporo emocji w całej Polsce. W ramach akcji prowadzonej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji 49 gmin na terenie byłych 49 województw miało otrzymać dotacje na zakup wozów strażackich. W powiecie toruńskim zwyciężyła gm. Wielka Nieszawka. Wozu jednak nie otrzyma. Powód? Brak Ochotniczej Straży Pożarnej. Sara Watrak
Bitwa o wozy wzbudziła sporo emocji w całej Polsce. W ramach akcji prowadzonej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji 49 gmin na terenie byłych 49 województw miało otrzymać dotacje na zakup wozów strażackich. W powiecie toruńskim zwyciężyła gm. Wielka Nieszawka. Wozu jednak nie otrzyma. Powód? Brak Ochotniczej Straży Pożarnej.

15 lipca sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, Paweł Szefernaker, przekazał informację, które gminy do 20 tys. mieszkańców otrzymają dotacje na wóz strażacki w zamian za wysoką frekwencję w II turze wyborów prezydenckich. Na liście znalazła się m.in. gm. Wielka Nieszawka w powiecie toruńskim. Frekwencja wyniosła w niej 70,73%. Wydano tam w sumie 2627 kart. Upoważnionych do głosowania było natomiast 3714 mieszkańców. Tak przedstawia się frekwencja, a co z wynikami? Zdecydowanie większe wsparcie uzyskał w podtoruńskiej gminie Rafał Trzaskowski. Otrzymał on 61,13% głosów.

Polecamy

Warto dodać, że przed wyborami mieszkańcy przeprowadzili specjalną akcję zachęcającą do głosowania. Na tablicach ogłoszeniowych na terenie gminy wieszali plakaty z informacją o możliwości wygrania wozu strażackiego. Pojazd do gminy jednak nie trafi.

Wytyczne MSWiA mówią jasno, że uzyskanie dotacji na zakup samochodów ratowniczo-gaśniczych możliwe jest tylko przez jednostki ochotniczych straży pożarnych. W gm. Wielka Nieszawka taka jednostka nie funkcjonuje, a zatem nie ma kto złożyć wniosku o sfinansowanie wozu wartego, według wytycznych MSWIA, maks. 800 tys. złotych. W podobnej sytuacji, co gm. Wielka Nieszawka, jest chociażby miejscowość Podkowa Leśna, w której również nie ma OSP.
W naszym regionie, zamiast gm. Wielka Nieszawka, wóz otrzyma gm. Obrowo, która może się poszczycić drugą najwyższą frekwencją w powiecie toruńskim, odrobinę niższą od tej odnotowanej w Wielkiej Nieszawce - 70,65%. W gm. Obrowo działa OSP Szembekowo.

Podpisałem list intencyjny z gminą Obrowo. Z listu tego wynika, że gm. Wielka Nieszawka otrzyma 80 tys. złotych od gm. Obrowo. Dodatkowo w liście intencyjnym gm. Obrowo zobowiązuje się do tego, że jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Szembekowie, do której zostanie przekazany wóz strażacki, będzie nam udzielała wszelkiej pomocy i wsparcia w razie potrzeby - mówi wójt gminy Wielka Nieszawka, Krzysztof Czarnecki.

Wsparcie to może przybrać różną formę, począwszy od gaszenia pożarów, na uczestnictwie w festynach na terenie gminy skończywszy. Dodajmy, że na co dzień gminę Wielka Nieszawka obsługuje Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza Państwowej Straży Pożarnej nr 2, która znajduje się przy ul. Paderewskiego na toruńskim lewobrzeżu.

Polecamy

Jak podkreśla wójt, wozu szkoda - Gdybyśmy mieli OSP, to oczywiście taki pojazd byłby wspaniałą sprawą - mówi Krzysztof Czarnecki.

Czy jest szansa, że taka jednostka w Wielkiej Nieszawce powstanie? Mieszkańcy na wieść o tym, że ich gmina wygrała bitwę o wozy, postanowili zwołać spotkanie organizacyjne w sprawie założenia OSP. Ma się ono odbyć 18 lipca. Wójt gminy podkreśla jednak, że założenie jednostki to długi i niezwykle drogi proces. Przytacza konkretne liczby. - Gmina Obrowo, bez zakupu żadnego sprzętu, bez budowy remizy, wykłada z budżetu 350 tys. złotych. A były takie lata, gdzie koszty sięgały 1,2 mln - informuje wójt. Mieszkańcy zaznaczają jednak, że zaplanowane zebranie i tak się odbędzie. - Nie tracimy rezonu i zaplanowane spotkanie w sprawie oddolnej inicjatywy utworzenia OSP odbędzie się, nie chcemy zmarnować takiego zaangażowania i chęci. Jeśli się uda, będzie to rzecz bez precedensu w naszej gminie - twierdzi Piotr Rumiński. Udział w spotkaniu już zapowiedziało kilkanaście osób. - Ucieszyliśmy się niezmiernie z dużej frekwencji oraz wygranej. Straży Pożarnej u nas nie ma, a mamy sporo terenów leśnych i zalewowych, tzw. drogę śmierci, czyli krajową 10, spory zakład przetwórstwa drzewnego, wiele zabytków, również drewnianych, w tym np. Olenderski Park Etnograficzny - mówi Piotr Rumiński, mieszkaniec gminy. I dodaje, że miejsc, gdzie taką remizę można by „na szybko” zorganizować, aby nie stracić wozu jest wiele, jego zdaniem potrzeba jedynie dobrych chęci. O tym, jak potoczyło się spotkanie, poinformujemy niebawem.

A na co wójt przekaże 80 tys. złotych od gminy Obrowo?

Chciałbym zapytać mieszkańców, na co według nich warto przeznaczyć te pieniądze. Propozycja, która otrzyma największą liczbę głosów, zostanie zrealizowana - mówi.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie