Gorzkie żale

Ryszard Giedrojć
Nie wiem, czy właśnie koncertujący w Polsce wybitny rumuński skrzypek Alexander Balanescu ma świadomość, że w kategorii cudu można rozpatrywać przyjęcie do Unii Europejskiej jego kraju, w którym przez dziesięć lat nie był prezydentem Aleksander Kwaśniewski, związany szorstką przyjaźnią z wybitnym premierem, Leszkiem Millerem

<!** Image 1 align=left alt="http://www.express.bydgoski.pl/img/glowki/giedrojc_ryszard.jpg" >Nie wiem, czy właśnie koncertujący w Polsce wybitny rumuński skrzypek Alexander Balanescu ma świadomość, że w kategorii cudu można rozpatrywać przyjęcie do Unii Europejskiej jego kraju, w którym przez dziesięć lat nie był prezydentem Aleksander Kwaśniewski, związany szorstką przyjaźnią z wybitnym premierem, Leszkiem Millerem. Obawiam się, że taka refleksja nie towarzyszy też Bułgarom, którzy są z nami w zjednoczonej Europie, a nazwiska naszych historycznych przywódców niewiele lub zgoła nic im nie mówią. Nam się udało, bo podczas 13 lat starań Polski o wejście do UE dwukrotnie sprawowała rządy lewica. Tego poglądu gotów jest bronić Grzegorz Napieralski, który jest srodze rozczarowany, że stojący obecnie u władzy, fetując objęcie przewodnictwa Polski w Radzie UE, nie podkreślają przy tej okazji historycznych zasług jego formacji. Gdyby było odwrotnie, lewica zapewne sławiłaby dokonania poprzedników, czego dowodem może być list Napieralskiego do prezydenta Bronisława Komorowskiego, w którym proponuje uhonorowanie wszystkich prezydentów, premierów i negocjatorów, sprawujących urzędy w okresie transformacji.

<!** reklama>Jest rzeczą oczywistą, że na kilka miesięcy przed wyborami rządząca koalicja nie będzie podkreślała minionych zasług swych rywali, z którymi jesienią trzeba będzie powalczyć o władzę. Trudno poważnie traktować Kwaśniewskiego, gdy ostrzega nas, ze próba zapominania o tym, że lewica uczestniczyła w procesie integracji Polski z UE, jest fałszowaniem historii. Premier Tusk pojawia się jak nie z beczką wina, to z szablą i jest zbyt zajęty odcinaniem kuponów od prezydencji, by po nocach za pomocą gumki usuwać Kwaśniewskiego, Millera, Oleksego i Cimoszewicza z podręczników historii. Konieczności odpowiadania na pytania Zbigniewa Ziobry w Europarlamencie premierowi nie warto zazdrościć. Jest osobliwością, że dopiero przy okazji inauguracji naszej prezydencji udało się niepokalanemu Ziobrze zdemaskować Tuska jako siepacza polskich mediów, na którego tle nawet Łukaszenka jest dobrotliwy jak dalajlama.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie