Gra w kulturę

Tomasz Bielicki
Ruszyły prace nad strategią kulturalną Torunia. Tym, którzy do tej pory wypowiadali się krytycznie o posunięciach magistratu, zamknięto usta zapraszając do komisji konsultacyjnej.

Ruszyły prace nad strategią kulturalną Torunia. Tym, którzy do tej pory wypowiadali się krytycznie o posunięciach magistratu, zamknięto usta zapraszając do komisji konsultacyjnej.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168459" sub="Zbigniewowi Lisowskiemu i Krystianowi Kubjaczykowi nie udał się lot po ESK Fot. Jacek Smarz">Po co taka strategia? Pozwoli określić, które przedsięwzięcia są dla miasta priorytetowe, jakiego wsparcia potrzeba lokalnym organizatorom oraz w jakim kierunku kultura powinna rozwijać się do 2020 roku. Brak strategii w zarządzaniu kulturą podnosiły wielokrotnie lokalne środowiska. Prezydent Torunia powołał zespół, który ma współpracować z przyszłym wykonawcą strategii. Poza miejskimi urzędnikami, zaprosił do niego również twórców. Tych, którzy w dobrych układach z miastem mają swój własny interes, oraz tych, którzy do tej pory mieli jeszcze odwagę mieć własne zdanie. Aby im zamknąć usta. Tak przynajmniej wygląda to z zewnątrz.

Pierwszy na liście jest Tomasz Cebo, performer i szef klubu eNeRDe. Ten sam, który rok temu nawoływał do artystycznej rebelii przeciwko kulturalnej polityce Michała Zaleskiego, ESK 2016 i Krzywej Wieży. Dziś jako członek komisji konsultacyjnej ds. strategii nie będzie już mógł tak swobodnie wyrażać ewentualnej krytyki na jej temat, skoro sam ma ją współtworzyć. Czy lokalna bohema mu to wybaczy?

<!** reklama>Zaraz za nim jest Rafał Góralski z Galerii Rusz oraz Katarzyna Jaworska, szefowa „Tofifestu”. Galerię Rusz miasto wspiera finansowo przy Festiwalu „Art Moves”, doceniło m.in. Nagrodą im. Grzegorza Ciechowskiego oraz odstąpiło na preferencyjnych warunkach Bramę Klasztorną. W tym samym zabytku miejsce zagrzewa od niedawna kierowana przez Katarzynę Jaworską Fundacja Biuro Kultury. Warto wspomnieć, że w tym roku „Tofifestowi” kończy się 3-letnia dotacja w wysokości 750 tysięcy złotych.

O Marku Żydowiczu, prezesie Fundacji Tumult, z którym Michał Zaleski próbuje się dogadywać, pisaliśmy ostatnio sporo. Kiedyś wrogowie, teraz pozują do wspólnych zdjęć. Kolejny na liście komisji jest Ryszard Kruk. Jako jedyny przychylnie spoglądał na przekształcenia w Krzywej Wieży, skąd miał pozyskać i pozyskał 18 tys. zł od Toruńskiej Agendy Kulturalnej na swój nowy film. Jest również Michał Staśkiewicz, do którego prezydent ma szczególną słabość. W gronie komisji są i niespodzianki. Oprócz socjologa Tomasza Szlendaka z UMK i Jan Świerkowskiego, twórcy niezależnego Instytutu B61, odnajdziemy tam Krzysztofa Komana. Któż to? W ostatnich wyborach uśmiechał się z plakatu Michała Zaleskiego, był rzecznikiem jego sztabu wyborczego oraz kandydatem na radnego. Po pracy wyśpiewuje radośnie do mikrofonu „niewola ma boleć, choćbyś był z nią”. Kogo jeszcze zaproszono do udziału?

Na doczepkę jest dziekan wydziału sztuk pięknych, prof. Piotr Klugowski, którego próżno było szukać na debatach o kulturze Torunia. Dlaczego nie prof. Wiesław Smużny czy prof. Witold Chmielewski, głęboko zanurzeni w środowisku i otwarci na artystyczne wyzwania? Do tego dorzucono jeszcze garść miejskich urzędników z hegemonem toruńskich muzealników - Markiem Rubnikowiczem i współtwórcami nieudanego lotu po ESK 2016 - Krystianem Kubjaczykiem i Zbigniewem Lisowskim. Jakie będą efekty ich pracy?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie