Grafolog za barierką

Waldemar Piórkowski
Waldemar Piórkowski
Na najbliższy poniedziałek sąd zaplanował kolejną rozprawę w procesie przeciwko byłemu proboszczowi z toruńskich Bielaw i Ewie P., jego znajomej. Kiedy usłyszymy wyrok?

Na najbliższy poniedziałek sąd zaplanował kolejną rozprawę w procesie przeciwko byłemu proboszczowi z toruńskich Bielaw i Ewie P., jego znajomej. Kiedy usłyszymy wyrok?

<!** Image 2 align=none alt="Image 167289" sub="Ewa P. podczas poprzedniej rozprawy podważyła opinię grafologa / Fot. Adam Zakrzewski">Zapewne jeszcze nie w poniedziałek, ponieważ tego dnia ma stanąć za barierką dla świadków grafolog, autor sądowej opinii, z której wynika, że to Ewa P., znajoma oskarżonego księdza, wypisała zaświadczenie o zarobkach duchownego pochodzące rzekomo z kurii biskupiej.

* * *

Dokument przedstawiony został potem w banku przez byłego proboszcza. Chciał on za pomocą tego druku dostać ponad 90 tys. zł kredytu na zakup mieszkania przy ulicy Sucharskiego w Toruniu. To właśnie za udział w tym fałszerstwie odpowiadają obecnie przed sądem ksiądz i jego znajoma.

<!** reklama>Już dziś wiadomo, że sporo pytań do grafologa będzie miała obrona, bo to również ta strona domagała się jego bezpośredniej wizyty w sądzie.

Być może również dlatego, iż już podczas pierwszej rozprawy w tym procesie oskarżona Ewa P. podważyła ten dowód. Opowiadała o tym, że już wcześniej ksiądz Tadeusz P. dostawał od kogoś listy pisane ponoć jej ręką, a ona nie była ich autorką. Stwierdziła, że fałszowała je kuria, żeby skłócić ją z księdzem Tadeuszem.

- Dlaczego ktoś nie mógł tego samego zrobić również w przypadku zaświadczenia, przecież pismo bardzo łatwo podrobić? - pytała Ewa P.

Ale żadnej odpowiedzi od nikogo nie dostała. Być może uzyska ją od grafologa, który wypowie się, czy rzeczywiście jest tak łatwo podrobić cudzy charakter pisma.

* * *

Motyw toruńskiej hierarchii kościelnej jako sprawcy całego zamieszania pojawia się w tej sprawie od początku, najpierw z ust Ewy P., która przekonywała, że przedstawiciele Kościoła wręcz porwali księdza. Postępowania w tej sprawie zostały przez prokuraturę umorzone.

Tymczasem sam Tadeusz P. wyjaśniając na pierwszej rozprawie, dlaczego w sądzie nie przyznał się do winy, a wcześniej w prokuraturze zrobił to, również podjął wątek porwania.

- W prokuraturze przyznałem się, ponieważ zostałem do tego zmuszony, kiedy byłem zamknięty nie z własnej woli przez kurię w kościelnym domu rekolekcyjnym na wsi - tłumaczył ksiądz. - Bałem się o siebie i Ewę.

W czasie tych samych wyjaśnień składanych w sądzie Tadeusz P. zapowiedział też, że będzie mówił o układach księży w kurii i orientacjach seksualnych niektórych z nich. Jak na razie do tego nie doszło i chyba już w sądzie nie dojdzie, ponieważ przewodniczący składu orzekającego w tej sprawie pilnuje, aby proces nie wchodził w wątki obyczajowe wykraczające poza ramy zarzutów.

Nikt też nie zapytał zeznającego na sali rozpraw kanclerza toruńskiej kurii, co sądzi o innym oświadczeniu księdza Tadeusza P. Stwierdził on, że za otrzymanie zaświadczenia o zarobkach, które posłużyłoby do uzyskania kredytu na cele prywatne, trzeba było się odwdzięczyć kościelnej hierarchii. Najpierw gościną, a potem kopertą z pieniędzmi.

* * *

Moim zdaniem choćby te dwa wątki: porwania i swoistego haraczu powinny być dogłębnie zbadane przez prokuraturę. Jak również to, dlaczego bank po nabraniu podejrzenia, że ktoś mógł spreparować zaświadczenie o zarobkach potrzebne do uzyskania pożyczki, nie zawiadomił o tym od razu organów ścigania. Mało tego, ksiądz otrzymał i tak kredyt na podstawie innego zabezpieczenia.

Może rzeczywiście prokuratura chce bardziej „wejść w te tematy”, ponieważ po ostatniej rozprawie obecny na sali oskarżyciel poprosił sąd o przesłanie materiałów z przesłuchań. Na razie jednak Artur Krause, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu nie potwierdza naszych przypuszczeń.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie