Grunwald idzie pod młotek

Tomasz Bielicki
Premier nie puszczano już od wielu lat. Jeżeli projektor wyświetlał jakiś film to najczęściej powtórkę. A co 15 minut było słychać jak na zewnątrz przejeżdża tramwaj.

Premier nie puszczano już od wielu lat. Jeżeli projektor wyświetlał jakiś film to najczęściej powtórkę. A co 15 minut było słychać jak na zewnątrz przejeżdża tramwaj.

<!** Image 3 align=none alt="Image 174831" sub="Kino „Grunwald” istniało przy ulicy Warszawskiej już przed wojną. Od początku było kinem wojskowym, pierwotnie nazwało się ‚Mars” / Fot. Jacek Smarz">Jeszcze w czerwcu przy ulicy Warszawskiej 11 odbywały się imprezy dla szkół. Wcześniej „Grunwald” bardzo często służył również jako sala widowiskowa dla imprez współorganizowanych przez Dom Muz, Dom Harcerza, czy Młodzieżowy Domu Kultury. To tutaj swoje premiery miały m.in. najnowsze spektakle Teatru Tańca „Akro” czy ostatni zakończony wielkim sukcesem koncert charytatywny dla Ewy Frąckowiak. Teraz kino-teatr znika z mapy Torunia. I to po ponad 80 latach funkcjonowania.

<!** reklama>- Jesteśmy w trakcie przenoszenia klubu garnizonowego do budynku po dawnym kasynie przy ulicy Prądzyńskiego. Trafi tam cała biblioteka i pozostały sprzęt. Od sierpnia klub powinien kontynuować swoją działalność w nowej lokalizacji. Taki otrzymaliśmy rozkaz - mówi kapitan Krzysztof Kubiel, zastępca rzecznika Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu. Co się stanie z budynkiem po „Grunwaldzie”? Trafi do Agencji Mienia Wojskowego, a następnie prawdopodobnie zostanie wystawiony na sprzedaż.

<!** Image 4 align=right alt="Image 174831" sub="35 lat temu „Nowości” informowały o repertuarze aż 8 toruńskich kin / Fot. Archiwum">Jaki jest oficjalny powód wyprowadzki? Na to pytanie rzecznik CSAiU nie był w stanie podać odpowiedzi. Już w marcu pisaliśmy jednak, że utrzymanie „Grunwaldu” nie należało do najtańszych. Kino-teatr to bowiem 2236 mkw. powierzchni ogólnej, a 1829 mkw. użytkowej. Po przeprowadzonej kontroli gospodarczo-finansowej MON zasugerowało więc, aby pozbyć się tego obiektu. Nieoficjalnie wiadomo, że przejęciem budynku zainteresowana jest firma Jeronimo Martins, właściciel sieci sklepów „Biedronka”. Gdyby tak się stało byłoby to trzecie kino - po „Koperniku” przy ul. Prostej oraz „Bałtyku” przy Mickiewicza - które przeszłoby w ich ręce. A wtedy, zamiast stać w kolejce po bilet, klienci ustawialiby się tam w ogonku po zakupy. Do tej pory tylko byłe kino „Orzeł” broni się przed zalewem materiałów spożywczych. Powstaje w nim lokal gastronomiczno-konferencyjny.

- Gastronomia, ale bez kuchni na dole. Na dwóch wyższych kondygnacjach zaplanowaliśmy sale szkoleniowo-konferencyjne. Parter chcemy wynająć na klub, by przez wzgląd na tradycję tego miejsca, zachować nieco z jego kulturalnego charakteru - mówił na łamach „Nowości” Waldemar Wiśniewski, wiceprezes firmy „Milenium Inwestycje”, która jest właścicielem budynku. Remont trwa tam cały czas.

Nadal nie wiadomo, co będzie mieściło się w pomieszczeniach po „Naszym Kinie” przy ul. Podmurnej, której w zmienionej formule przeniosło się pod koniec ubiegłego roku na Podgórz. Były plany, by stworzyć w tym miejscu pub sportowy. Zbyt drogie okazały się jednak koszty adaptacji budynku. Lokal położony przy najdłuższej ulicy starówki wciąż czeka na swojego najemcę. Budynek należy do prywatnego właściciela.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sjhajs
Teraz pewnie zacznie się obrona kina które nikomu nie było potrzebne bo jak 1 rok temu likwidowano pralnie która normalnie miała zlecenia i klientów na bruk poszło bez żadnej pomocy 30 osób to nikogo to nie interesowało gdyż nasze władze interesują się tylko kultura i sztuka a ludzie nie maja gdzie iść do pracy .Duże zakłady uciekają z Torunia co zwiększa bezrobocie i pozwala właścicielom małych firmy traktować pracowników jak bydło.Niech nowości zajmie sie tym problemem
Dodaj ogłoszenie