Grzech zaniechania

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
Niefrasobliwość toruńskiego ZGM w sprawie tych nieszczęsnych, zdewastowanych schodów w budynku, w którym mieszczą się aż dwie przychodnie, budzi zdumienie. Starsza kobieta poszła do lekarza i wróciła od niego poturbowana i posiniaczona. Rozumiem, że obowiązują pewne procedury dotyczące wyłonienia wykonawcy modernizacji schodów, ale można było, a raczej koniecznie trzeba było w międzyczasie zabezpieczyć niefortunne zejście.

<!** Image align=left alt="http://www.nowosci.com.pl/img/glowki/lorenczewska_mariola.jpg" >Niefrasobliwość toruńskiego ZGM w sprawie tych nieszczęsnych, zdewastowanych schodów w budynku, w którym mieszczą się aż dwie przychodnie, budzi zdumienie. Starsza kobieta poszła do lekarza i wróciła od niego poturbowana i posiniaczona. Rozumiem, że obowiązują pewne procedury dotyczące wyłonienia wykonawcy modernizacji schodów, ale można było, a raczej koniecznie trzeba było w międzyczasie zabezpieczyć niefortunne zejście.

Popełniono grzech zaniechania. Przecież przemieszczają się tędy setki ludzi, w tym starszych niż ta pani. Odszkodowanie - i to bardzo wysokie - jej się należy. Faktem jest, że miasto jest ubezpieczone na taką okoliczność, ale to nie znaczy, że ma pieniądze beztrosko wydawać, bo ktoś czegoś nie dopełnił. Odpowiedzialność, jak zwykle, się rozmywa a pieniądze idą ze wspólnej kasy. I to jest w tym wszystkim najgorsze, że nikt nie liczy rzeczywistych kosztów. A przecież podobnie jak przy graffiti - zwykła farba i pędzel kosztowałyby grosze, ale trudno się o nie doprosić. Z tym że na graffiti nikt się nie potknie. W tym kontekście utopijne wydają się standardy unijne, którym muszą sprostać polskie placówki ochrony zdrowia, w tym szpitale i przychodnie.

<!** reklama>Na szczęście, albo i nieszczęście, rozporządzenie ministra zdrowia z 2006 roku, które przewidywało konieczność sprostania tym wymogom do końca 2012 roku, dzięki staraniom m.in. Związku Powiatów Polskich, złagodzono - termin realizacji przesunięto o kolejne trzy lata. Oczywiście, z przyczyn ekonomicznych. Nie da się bowiem ukryć, że dostosowanie polskich szpitali i przychodni do unijnych standardów technicznych i sanitarnych wiąże się z ogromnymi kosztami. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by nie czekać do ostatniej chwili, tylko działać. W miarę możliwości, oczywiście.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie