Gwałt na Skarpie w Toruniu. "Wytnę ci serce nożem!" - zagroził kobiecie recydywista i wykorzystał

Małgorzata OberlanZaktualizowano 
Recydywista Łukasz B. stanął dziś przed Sądem Okręgowym w Toruniu. Za gwałt w klatce schodowej bloku na Skarpie skazano go na 11 lat więzienia. Apelował i walczy o uniewinnienie. Prokuratura - o surowsze warunki kary.

Łukasz B. ma 35 lat i jest potężnej postury. Równie imponująca jest jego karta karna. Mężczyzna na koncie ma już 8 wyroków skazujących: za zgwałcenie nieletniej, kradzieże i narkotyki. 8 kwietnia br. Sąd Rejonowy w Toruniu skazał go nieprawomocnie za gwałt na kobiecie na osiedlu na Skarpie i obrabowanie jej. Wymierzył mu za to karę 11 lat więzienia. Dziś (12.07) rozpoczął się jego proces apelacyjny.

Upatrzył ją sobie w tramwaju

Co wydarzyło się na osiedlu Na Skarpie w Toruniu? Dramat miał miejsce 30 marca 2018 roku, późnym wieczorem. Jak ustaliły prokuratura i sąd rejonowy, Łukasz B. najpierw zrobił zakupy w Delikatesach Staropolskich na starówce, a potem udał się do tramwaju. Już tutaj upatrzył sobie ofiarę - 32-letnią toruniankę.

Policja poszukuje! Przestępcy z województwa Kujawsko-Pomorsk...

Kobieta wracała do domu, do jednego z bloków na Skarpie. Wysiadła z tramwaju na przystanku przy ul. Wyszyńskiego. Łukasz B. zrobił to samo. Szedł za kobietą w odległości około 10 metrów. Gdy ona weszła do klatki schodowej, zapukał. Otworzyła mu drzwi, zaczęli rozmawiać, zapalili wspólnie papierosa. Ciąg dalszy był już jednak dramatyczny...

Łukasz B. zaczął całować i dotykać kobietę, przewrócił ją na podłogę. "Jak będziesz krzyczeć, to ci wytnę serce nożem!" - zagroził. Potem obezwładnił ofiarę ciężarem swojego ciała i zgwałcił. Po wszystkim zabrał kobiecie torebkę, w której był m.in. telefon komórkowy i uciekł.

Zszokowana 32-latka najpierw zgłosiła policji, że została napadnięta i okradziona. Po 30 minutach uzupełniła zgłoszenie: wyznała, że została zgwałcona. Swojego oprawcę rozpoznała później na miejskim monitoringu: z Alei Solidarności oraz z ul. Wyszyńskiego. Został zatrzymany.

Wersja recydywisty: przemocy nie było

35-latek od początku twierdzi, że żadnego gwałtu nie było. Przyznaje się do obrabowania kobiety ("Wychowujemy z narzeczoną dwójkę dzieci. Jesteśmy biedni" - napisał w liście do sądu), ale absolutnie nie do zgwałcenia.

Kibole Elany przed sądem za awanturę w Rzeszowie! Każdemu gr...

Według Łukasza B. w klatce schodowej bloku najpierw rozmawiał z kobietą, a potem "całowali się i obmacywali". Gdy włożył jej rękę w bieliznę, ona miała powiedzieć: "Teraz nie". Wtedy on wycofał ręce, zabrał jej torebkę i uciekł.

W toku procesu w sądzie pierwszej instancji okazało się, że 32-latka choruje i przyjmuje lekarstwa. Krytycznego 30 marca 2018 roku piła alkohol i nie wzięła leku. Łukasz B. trzyma się kurczowo tego faktu i twierdzi, że w związku z tym miała zaburzoną percepcję i jej zeznania są niewiarygodne.

Walka w sądzie

8 kwietnia 2019 roku Sąd Rejonowy w Toruniu uznał Łukasza B. winnego zarówno gwałtu, jak i kradzieży. Za pierwszy czyn wymierzył mu karę aż 10 lat więzienia (maksymalna kara to 12 lat, ale tutaj sąd miał do czynienie z recydywistą), za drugi - 2 lata. Karę łączną sąd orzekł w postaci 11 lat bezwzględnego więzienia. Zasądził też dla kobiety 5 tys. zł częściowego zadośćuczynienie.

Od tego wyroku odwołali się: Łukasz B. i jego obrońca z urzędu adwokat Mariusz Lewandowski oraz Prokuratura Rejonowa Toruń Wschód. Skazany i jego adwokat domagają się uniewinnienia mężczyzny od zarzutu gwałtu. Obrońca podnosi, że sąd rejonowy dowolnie, a nie swobodnie ocenił zebrane dowody i pochopnie dał wiarę kobiecie. Dziś prawnik wniósł o to, by Sąd Okręgowy w Toruniu ponownie przesłuchał pokrzywdzoną.

Ojciec: "Moją 14-letnią córkę wciągnęli w seksbiznes!" Nasto...

Prokuratura natomiast w apelacji domaga się zaostrzenia warunków kary. - Chcemy, by Łukasz B. mógł starać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie z więzienia dopiero po 10 latach. A także, by sąd orzekł wobec niego zakaz jakiegokolwiek kontaktowania się z pokrzywdzoną kobietą przez 10 lat od chwili uprawomocnienie się wyroku oraz zobowiązał go do terapii dla uzależnionych od alkoholu i narkotyków - mówi prokurator rejonowy Marcin Licznerski.

Dziś proces apelacyjny Łukasza B. ruszył. Mężczyzna był obecny na sali, dowieziono go z ZK w Potulicach. Sprawę rozpatrują sędziowie Piotr Szadkowski, Marzena Polak i Justyna Kujaczyńska-Gajdamowicz. Zdecydowali, że na kolejnej rozprawie przesłuchają biegłą psycholog. Chcą, by uzupełniła swoją opinię o skrzywdzonej kobiecie o wątek branych przez nią lekarstw oraz ich wpływu na percepcję. To, czy ponownie przesłuchiwana będzie 32-letnia ofiara, Sąd Okręgowy w Toruniu dopiero rozważy. Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 14 sierpnia.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-07-12T13:25:39 02:00, grażka:

Pokazać mordę tego pajaca,bo pewnie za kilka dni będzie łaził na wolności.

Baryła Łukasz na fb

g
grażka

Pokazać mordę tego pajaca,bo pewnie za kilka dni będzie łaził na wolności.

n
nek

Obciąć mu i nigdy żadnej kobiety nie zgwałci

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3