Haczyk z przynętą na żaka

Grażyna Ostropolska
Chętnie przyjmą studenta z Libii lub Kirgistanu. Błyskawicznie zorganizują szkolenie dla policjanta, celnika, urzędnika... Nic nie jest „be”, gdy do uczelni wchodzą niż demograficzny i gospodarka rynkowa.

Chętnie przyjmą studenta z Libii lub Kirgistanu. Błyskawicznie zorganizują szkolenie dla policjanta, celnika, urzędnika... Nic nie jest „be”, gdy do uczelni wchodzą niż demograficzny i gospodarka rynkowa.

<!** Image 2 align=none alt="Image 165363" sub="Wyższa Szkoła Gospodarki to jedna
z największych
i najpopularniejszych uczelni niepublicznych w regionie. Jest nastawiona na kształcenie ustawiczne i ścisłe powiązanie nauki
z potrzebami polskiej gospodarki i regionu. Na zdjęciu: Akademicka Przestrzeń Kulturalna. / Fot. Tymon Markowski">Bydgoskie, toruńskie i włocławskie szkoły wyższe zaczynają batalię o studenta. Zmieniają strategię nauczania. Ideowość łączą z komercją i prawami rynku. Bez większego oporu zatrudnią na uczelni czynnego przedsiębiorcę lub bankowca. Skonsultują z nim program nauczania. Czas nagli do zmian i kuszenia nimi studenta, bo... Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wieszczy, że za 9 lat polskich studentów będzie o 40 proc. mniej. To zła prognoza dla uczelni, których mamy w Polsce aż 456, co czyni nas rekordzistą Europy i przodownikiem skolaryzacji na świecie. Które z nich

wygrają z niżem demograficznym?

<!** reklama>O swoją przyszłość mniej martwią się uczelnie publiczne. - Nie panikujemy. O niżu słyszymy od paru lat, a studentów stacjonarnych wciąż nam przybywa - twierdzi Marcin Czyżniewski, rzecznik UMK. Dobre samopoczucie nie pozwala jednak toruńskiej uczelni spocząć na laurach. Ma już pomysł na przyciągnięcie zagranicznych studentów. 30 Libijczyków będzie tu studiować chemię. - Okazało się, że absolwenci UMK z lat 70. zajmują w Libii poważne stanowiska. A że mają dobre zdanie o naszej uczelni, gotowi są kształcić tu swoich studentów i na dodatek dobrze za nich zapłacą - zapowiada rzecznik. UMK organizuje też anglojęzyczne studia dla Skandynawów w Collegium Medicum. I nie wybrzydza, gdy pojawia się lokalny popyt na kursy dokształcające urzędników samorządowych, policjantów lub celników. - Dbamy też o to, by dawni studenci wracali do nas na studia podyplomowe - tak Marcin Czyżniewski przedstawia uczelnianą strategię obrony przed niżem.

Inne uniwersytety z długą tradycją też wierzą, że ochroni je prestiż, doborowa kadra profesorska i bezpłatne nauczanie. Mniej pewne swego losu są uczelnie prywatne. Rosły w ubiegłych latach niczym grzyby po deszczu. W efekcie, na 456 uczelni aż 326 to niepubliczne. Kształci się w nich jedna czwarta z 2 mln ogółu studentów. Poziom prywatnych szkół wyższych jest zróżnicowany, a czesne wysokie.

<!** Image 3 align=none alt="Image 165363" sub="W rozgłośni radiowej K-PSW: Sebastian Mikołajczyk i Bartosz Szymański / Fot. Tymon Markowski">Rekordowa liczba polskich uczelni nie idzie w parze z jakością i racjonalnym doborem kierunków kształcenia - alarmują eksperci. Ranking, sporządzony przez Światowe Forum Gospodarcze, plasuje nasz kraj na 19 miejscu w Europie pod względem dostosowania systemu edukacyjnego do potrzeb gospodarki, a na tzw. liście szanghajskiej, oceniającej badawcze sukcesy 500 najlepszych uczelni na świecie, znalazły się tylko dwie polskie (Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Warszawski) i to dopiero w czwartej setce. To ma się zmienić. Podobno do światowej czołówki zbliży nas reforma szkolnictwa wyższego, zapowiadana przez rząd. Zakłada ona zwiększenie autonomii uczelni (m.in. w tworzeniu nowych kierunków), stawia na jakość nauczania i jego lepsze dostosowanie do potrzeb polskiej gospodarki, przyspiesza proces habilitacji. Zwiększone mają być nakłady na badania naukowe, ale tylko

dla wybranych jednostek

Najlepsze ośrodki naukowe mogą dostać nawet 10 mln zł na 5-letnie prowadzenie badań. - Skorzystają na tym tylko publiczne uczelnie, z ufundowanymi przez państwo laboratoriami i utytułowaną kadrą - burzą się założyciele prywatnych szkół. Od lat domagają się zrównania statusu wszystkich polskich uczelni. Chcą, by państwowe pieniądze, zamiast płynąć ciurkiem do szkół publicznych, szły za studentem. Nad pomysłem tzw. bonu edukacyjnego dyskutuje się od lat i nic z tego nie wynika.

<!** Image 4 align=none alt="Image 165363" sub="Nowy budynek przy ul. Toruńskiej ma być wizytówką K-PSW. Za nim powstanie sala konferencyjna na 800 miejsc / Fot. Tymon Markowski">- Polska ze swoimi bezpłatnymi studiami staje się powoli wyspą na europejskiej arenie - zauważa Filip Sikora, wicekanclerz bydgoskiej Wyższej Szkoły Gospodarki. Jego zdaniem, bon edukacyjny uzdrowiłby system szkolnictwa wyższego: - Pieniądze przeznaczone na tzw. bezpłatne studia mogłyby wystarczyć na wykształcenie dwukrotnie większej liczby studentów, bo koszty nauczania w uczelniach prywatnych są dużo niższe - twierdzi. I stawia śmiałą tezę: - Niesprawiedliwy podział na uczelnie państwowe i niepaństwowe szkodzi polskiej gospodarce.

WSG zapewne nieszybko dostanie grube państwowe miliony na badania, bo sama musi budować naukową bazę (laboratoria, nowoczesne pracownie itp.). - I nie ma tu miejsca na chybioną inwestycję. Musi być nam przydatna, zwrócić się finansowo i to jest zdrowe podejście do nauki, ściśle powiązanej z gospodarką - zauważa wicekanclerz.

<!** Image 5 align=right alt="Image 165363" sub="Rektor UKW w Bydgoszczy,
prof. dr hab. Józef Kubik / Fot. Tadeusz Pawłowski">Jak WSG poradzi sobie z niżem demograficznym? - My od początku nastawiamy się na kształcenie ustawiczne. Łączymy naukę z systemem szkoleń, certyfikacji i studiów podyplomowych. Nasz student dowiaduje się, jak powinien się dalej rozwijać; już jako absolwent. I nie chodzi tu tylko o zmieniające się

potrzeby rynku.

- zastrzega Filip Sikora. - Ważna jest świadomość absolwenta, że jego aktywność zawodowa wymaga stałego uzupełniania wiedzy i nasza uczelnia mu takie formy dokształcania zaoferuje. Kursy, szkolenia, studia podyplomowe. Dla nas podstawą jest wysoka jakość nauczania. Na bieżąco weryfikujemy programy i metody, bo to nie może być coś, co daje kolejny papierek, tylko konkretne kwalifikacje zawodowe - dodaje wicekanclerz. W WSG nawet kulturoznawstwo postrzegane jest jako ważny sektor społeczno-gospodarczy. - Tam też potrzebni są sprawni menedżerowie, którzy dowiodą, że na kulturze można i trzeba zarabiać - mówi Sikora.

WSG będzie też kusić studentów dobrze przygotowaną mechatroniką. Tu hitem są takie specjalności jak: systemy energii odnawialnej, inteligentne budynki, robotyka. Socjologię też dostosowano do aktualnych potrzeb, tworząc specjalności: badania rynkowe i relacje z klientem. Uczelnia zawiera też umowy partnerskie z regionalnymi firmami i zatrudnia praktyków, którzy przygotowują studentów do zawodu oraz podpowiadają zmiany w programie nauczania.

<!** Image 6 align=none alt="Image 165363" sub="Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa we Włocławku szczyci się nowoczesną pracownią elektroniki i miernictwa / Fot. Jarosław Czerwiński">Analizę lokalnego rynku pracy prowadzą też inne uczelnie w regionie.

- Nasze programy nauczania uwzględniają aktualne potrzeby gospodarki i na tym opieramy strategię rozwoju - twierdzi Roman Czakowski, kanclerz i założyciel Kujawsko- Pomorskiej Szkoły Wyższej. I dodaje: - Gdy ktoś płaci za studia, to starannie je wybiera i lekką ręką pieniędzy nie wyrzuca.

Odpowiedzią K-PSW na regionalne potrzeby było uruchomienie kierunku: geodezja i kartografia. - Pewną przeszkodą okazał się nieodpowiedni poziom znajomości matematyki u przyjętych studentów, ale organizujemy dla nich wspomagające kursy i poziom się podnosi - ocenia kanclerz. K-PSW nie ma problemu z naborem na administrację publiczną, gospodarczą i celną. Stara się też uatrakcyjnić studia na budownictwie, tworząc nowoczesną pracownię materiałów budowlanych. - Warsztaty, nie gorsze od uniwersyteckich, znajdą się w podziemiach nowego budynku przy ul. Toruńskiej - zapowiada Roman Czakowski. W planach K-PSW jest też szerokie

otwarcie na cudzoziemców.

Mieli tu nauczycieli ze Szwecji i Finlandii. Teraz studiuje w K-PSW kilkunastu studentów z Turcji, kilku Greków i Ukraińców. - Grecja chce nam przysłać więcej studentów, ale to nas obliguje do stworzenia lepszej bazy socjalnej - mówi kanclerz. Uczelnia ma już dom studenta, ale ambitne plany właścicieli szkoły wymuszą kolejne inwestycje. - Nawiązaliśmy kontakt z uczelnią w Kirgistanie, która współpracuje z uniwersytetami w Chinach. K-PSW jest gotowa na przyjęcie studentów z Azji. Stworzymy im odpowiednie warunki nauki, zapewnimy anglojęzyczną obsługę w akademiku - planuje Czakowski. Uczelnianym oknem na świat ma być Międzynarodowe Centrum Nauki i Edukacji oraz planowana na 800 miejsc sala konferencyjno-widowiskowa nad Brdą.

<!** Image 7 align=none alt="Image 165363" sub="UMK, najstarsza i najsilniejsza uczelnia
w regionie, na brak studentów nie narzeka. Ma też receptę na niż demograficzny. Zadba, by absolwenci wracali do UMK na studia podyplomowe. Otwiera drzwi przed zagranicznymi studentami. Są tu Skandynawowie, wkrótce przyjadą Libijczycy. / Fot. Adam Zakrzewski">Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa we Włocławku też stawia na silną anglistykę, ale pozostałe plany ma bardziej przyziemne. - Będą powstawać nowe żłobki i przedszkola, więc my przygotujemy dla nich kadrę - mówi Krystyna Niemczyk, rzecznik uczelni. PWSZ kusi włocławskich maturzystów nauczaniem początkowym i przedszkolnym na kierunku: pedagogika. Nie boi się zamykać kierunków, na które brak chętnych, takich jak filologia polska oraz stosunki międzynarodowe. - Otwieramy za to informatykę z supernowoczesną pracownią, a 3 mln zł pozyskane na projekt „Wiedza i zawód” pozwolą nam uatrakcyjnić ofertę nauczania - zapowiada rzecznik PWZS. I przypomina, że utrzymywanie tej publicznej uczelni jest bezcenne dla ogarniętego bezrobociem Włocławka. - Ciekawa oferta kształcenia zatrzyma tu młodzież. Dlatego ściśle współpracujemy z regionalnymi pracodawcami, słuchamy ich propozycji wprowadzenia zmian i konkretnych zajęć praktycznych do programu - informuje Krystyna Niemczyk.

<!** Image 8 align=none alt="Image 165369" sub="Biblioteka w nowym budynku WSB w Toruniu. Na zdjęciu Agata Żurowska / Fot. Adam Zakrzewski">W pierwszej dziesiątce polskich uczelni, najchętniej wybieranych przez studentów niestacjonarnych, uplasowała się Wyższa Szkoła Bankowa w Toruniu. - To efekt corocznie aktualizowanej oferty nauczania, zgodnej z zapotrzebowaniem rynku pracy - twierdzi Agnieszka Kasprzyk, dyrektor Instytutu Praktyki Gospodarczej WSB. W komisjach programowych tej szkoły zasiadają regionalni

przedstawiciele życia gospodarczego,

a w gronie wykładowców uczelni są doświadczeni praktycy. I tak zajęcia z biznesu na kierunku finanse i rachunkowość prowadzi dyrektor toruńskiego oddziału Banku Spółdzielczego, Grzegorz Flanz, a sprawozdawczość finansową przybliża studentom właściciel biura rachunkowego, Włodzimierz Tyszka. Niżu demograficznego szkoła się nie boi, bo absolwenci bankowych szkół (jest ich w Polsce 9) nadal będą poszukiwani na rynku pracy.

<!** Image 9 align=right alt="Image 165369" sub="WSB to jedna z uczelni najchętniej wybieranych przez studentów niestacjonarnych / Fot. Adam Zakrzewski">Niż nie jest też straszakiem dla władz Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Uczelnia intensywnie się rozwija. W ciągu ostatnich 5 lat podwoiła liczbę kierunków nauczania i poczyniła nowe inwestycje. - Zaczęliśmy zwracać uwagę na kierunki inżynierskie. Uruchomiliśmy informatykę inżynierską i mechatronikę - mówi rektor UWK, prof. dr hab. Józef Kubik. Uczelnia chlubi się nowymi, poszukiwanym na rynku specjalnościami. Inżynierią bezpieczeństwa, dostosowaną do aktualnych potrzeb rynku i nowoczesnych technologii, oraz inżynierią materiałową, zajmującą się, m.in., kompozytami i tworzywami. - Mamy silne zespoły naukowców, zwłaszcza w dziedzinie materiałów porowatych i biomateriałów, i jedno z najlepszych w Polsce laboratoriów, wyposażone w najnowocześniejszą aparaturę - chwali się rektor. Nie bez przyczyny, bo uczelnianego Centrum Doskonałości Badań zazdroszczą mu inne duże uczelnie. - Prowadzimy tam, m.in.,wspólnie z Francuzami, badania nowoczesnych betonów, ceramiki oraz kości (mierzymy ich strukturę i parametry). To ważne i użyteczne, jeśli wybiegamy z nauką w przyszłość - zaznacza rektor.

<!** Image 10 align=left alt="Image 165369" sub="Aula WSB. Zajęcia z biznesu prowadzą tu praktycy. / Fot. Adam Zakrzewski">Szansą na przyciągnięcie nowych studentów ma być mini AWF przy UKW ze znakomitą bazą po BKS „Polonia”, nowym basenem, boiskami, salami do gier zespołowych, kortami i pracowniami. - Mamy Instytut Kultury Fizycznej, własną kadrę po habilitacji i stałych profesorów. Musi się udać - mówi z przekonaniem prof. Kubik.

Prognoza

Co studiować?

W 2010 r. polskie uczelnie przyjęły mniej studentów niż w latach ubiegłych. Statystykę zaniżyły szkoły niepubliczne. W wyższych szkołach państwowych liczba studentów wzrosła. To może się zmienić. Prognozy OECD na 2020 r. przewidują 40-proc. spadek studiujących Polaków. Przyczyną będzie niż demograficzny i to, że sporo maturzystów, uwolnionych od obowiązkowej służby wojskowej, wyjedzie za granicę.

Z analiz wynika, że znaczna część młodzieży nadal wybiera kierunek studiów w oderwaniu od rynku pracy. Nieomal połowa studiujących trafia na kierunki społeczne i pedagogiczne. Tymczasem z szacunków MNiSW wynika, że w 2012 r. zabraknie nam 46 tys. inżynierów różnych specjalności.

Ostatnia rekrutacja na studia pokazała światełko w tunelu. Po raz pierwszy od wielu lat kandydatów na studia politechniczne było więcej niż na uniwersytety. To efekt dofinansowania przez państwo tzw. kierunków zamawianych, strategicznych dla polskiej gospodarki, m.in. automatyki i robotyki, biotechnologii, budownictwa, chemii, energetyki, fizyki, matematyki, mechaniki, inżynierii materiałowej. Ich studenci mają szanse nawet na 1000 zł stypendium.

W roku akademickim 2010/2011 największym powodzeniem cieszyły się kierunki: zarządzanie, budownictwo, pedagogika, prawo, informatyka i ekonomia. W całym kraju przyjęto 594 studentów. Najwięcej ubiegało się o przyjęcie na politechniki: warszawską, gdańską, łódzką i poznańską oraz na Uniwersytet Warszawski.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie