Halowe ME w Toruniu. Doskonały bieg Pii Skrzyszowskiej w półfinale. Znowu koronawirus w polskiej reprezentacji!

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
Zakończyła się poranna sesja ostatniego dnia halowych mistrzostw Europy w lekkoatletyce w Toruniu. Z polskiego punktu widzenia mocnym akcentem było zwycięstwo Pii Skrzyszowskiej w półfinale biegu na 60 metrów przez płotki. Wiadomością in minus jest zachorowanie na koronawirusa aż czterech biegaczy na 400 metrów, którzy wieczorem mieli biec w sztafecie na tym dystansie.

W pierwszej wersji koronawirus miał dotyczyć "tylko" trzech biegaczy, ale ostatecznie pozytywny wynik stwierdzono także u czwartego. W Toruniu jest obecnych sześciu zawodników specjalizujących się na tym dystansie, spośród których miano wybrać czwórkę do startu, ale przy aż tylu zachorowaniach start sztafety jest już niemożliwy. To kolejny przypadek koronawirusa w polskiej kadrze - wcześniej, jeszcze przed startem mistrzostw, pozytywny wynik dał test u Ewy Swobody.

Radosnym akcentem porannej sesji był za to kapitalny bieg Pii Skrzyszowskiej. Płotkarka wygrała swój półfinał na dystansie 60 metrów i ustanowiła nowy rekord życiowy - 7,88. Wśród mężczyzn w biegu przez płotki awans do finału wywalczył Damian Czykier.

Warto przeczytać

W niedzielne przedpołudnie rozegrano także finały. W skoku wzwyż triumfował Białorusin Maksim Nedasekau, a w trójskoku Portugalczyk Pedro Pablo Pichardo. W tej ostatniej konkurencji ósme miejsce zajął Adrian Świderski.

Bardzo dobrze w konkursie skoku o tyczce w siedmioboju walczył Paweł Wiesiołek, który wynikiem 5.20 pobił o dziesięć centymetrów swój rekord życiowy i przed ostatnią konkurencję – biegiem na 1000 metrów – zajmuje w klasyfikacji trzecie miejsce.

Wieczorem rozdanych zostanie aż 12 kompletów medali. Polscy kibice mogą liczyć szczególnie na kobiecą sztafetę 4x400 metrów oraz na tyczkarza Piotr Liska i biegacza Adama Kszczota.

- Mam nadzieję, że w niedzielę wieczorem uda się zamienić ten medal na bardziej złoty - zapowiedziała Justyna Święty-Ersetic, liderka naszej sztafety, która ma już srebro z biegu indywidualnego. - Gdy zobaczyłam, jakie w Toruniu będą medale to wiedziałam, że muszę go mieć. Podoba mi się, że środek się obraca. Są bardzo ładne. Organizacja zawodów jest znakomita, ale rzeczywiście te dekoracje bez kibiców, bez gratulacji są smutne. To jest szczególny moment dla zawodnika i szkoda, że nie możemy dzielić się nim z kibicami. Cóż, sytuacja jest jaka jest i pozostaje nam wierzyć, że to się zmieni i na kolejnych imprezach wróci normalność - powiedziała Święty-Ersetic.

Program 4. dnia HME Toruń 2021, niedziela
17.00 60 m ppł mężczyzn – finał (Damian Czykier)
17.05 skok o tyczce mężczyzn – finał (Piotr Lisek, Robert Sobera)
17.15 60 m ppł kobiet – finał (Pia Skrzyszowska)
17.20 trójskok kobiet – finał
17.30 1000 m, siedmiobój – finał (Paweł Wiesiołek)
17.45 skok wzwyż kobiet – finał
17.52 3000 m mężczyzn – finał
18.13 800 m kobiet – finał (Angelika Cichocka, Joanna Jóźwik)
18.25 800 m mężczyzn – finał (Patryk Dobek, Adam Kszczot)
18.46 60 m kobiet – finał
18.57 4x400 m mężczyzn – finał
19.10 4x400 m kobiet – finał (Aleksandra Gaworska, Małgorzata Hołub-Kowalik, Natalia Kaczmarek, Kornelia Lesiewicz, Joanna Linkiewicz, Justyna Święty-Ersetic)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie