Historia ukryta pod farbą

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Rozmowa z profesor UMK BOGUMIŁĄ ROUBĄ, wybitną znawczynią konserwacji zabytków, wyróżnioną medalem papieskim dla osób świeckich.

Rozmowa z profesor UMK BOGUMIŁĄ ROUBĄ, wybitną znawczynią konserwacji zabytków, wyróżnioną medalem papieskim dla osób świeckich.

<!** Image 2 align=none alt="Image 164599" sub="Profesor Bogumiła Rouba z Instytutu Zabytkoznawstwa i Konserwatorstwa UMK otrzymała niedawno Krzyż Pro Ecclesia et Pontifice (łac. za Kościół i Papieża) z rąk księdza biskupa Andrzeja Suskiego w Wyższym Seminarium Duchownym / Fot. Jacek Smarz">Co Panią najbardziej fascynuje w zrujnowanych zabytkach?

Raczej irytuje. Brak rozsądku u ludzi, którzy rzeczy o wielkiej wartości potrafią doprowadzić do stanu, nad którym chce się zapłakać.

Co fascynuje?

Niecodzienność i niezwykłość. Zabytki są kopalnią tajemnic i mądrości, którą kiedyś ludzie posiadali. Jeśli kościół stoi 700 lat i więcej, to czapki z głów. Ludzie budowali z prostych materiałów - piasku, wapna, kamienia czy cegły, a potrafili stworzyć budowle niezwykle trwałe. Zabytki są rodzajem antidotum na współczesne formy budowania i tworzenia, na nasz dzisiejszy nieustanny pośpiech. Są wołaniem o refleksję, o zastanowienie się i spojrzenie na to, że nowoczesność nie zawsze idzie w parze z trwałością, jakością.

Który projekt konserwatorski dał Pani najwięcej satysfakcji?

<!** reklama>Kilka lat temu zajmowałam się konserwacją pewnego portretu. Pięknie malowanego. Ciekawostką jest, że w jasnych partiach obrazu artysta mieszał farbę z metalicznym srebrem, żeby nadać jej świetlistość i błyszczenie. Dość rzadka sztuczka, podpatrzona u holenderskich malarzy. To był portret mnicha, którego początkowo uważałam za paulina. Na odwrociu był napis, prawie nieczytelny. Po długiej walce udało się w końcu rozszyfrować jego treść. Okazało się, że jest to portret nie paulina, a kameduły. Po poszukiwaniach i kontaktach z różnymi osobami dotarłam do stareńkiego zakonnika, archiwisty w klasztorze kamedułów w Krakowie. Zakonnik odszukał właściwą teczkę.

Anonimowy portret udało się związać z konkretną osobą.

Znaleźć daty: narodzin, chrztu, wstąpienia do klasztoru, ślubów. Zachowała się notatka, kiedy współbracia zaczęli modlić się o zdrowie mnicha i kiedy zaczęli modlić się o spokój jego duszy. Było to niesłychanie wzruszające. Za kawałkiem materii pojawił się rzeczywisty człowiek i to było wielkie przeżycie. Oprócz konkretnych obiektów fascynującą dziedziną jest dla mnie profilaktyka konserwatorska. Poszukiwanie związków przyczynowo-skutkowych pomiędzy tym, co robimy i co potem dzieje się z zabytkami. Oceną tego, jak nasza praca wpływa na kondycję zabytku.

Napisała Pani poradnik dla księży o tym, jak dbać o świątynie. Jest z tym aż tak kiepsko?

Zaczęło się przed laty od prośby biskupa elbląskiego o przygotowanie wykładu dla księży o tym, jak należy dbać o kościoły. Niedługo potem profesor Jan Tajchman uruchomił studia podyplomowe dla księży w naszym Instytucie Zabytkoznawstwa i Konserwatorstwa na UMK. Prowadziłam tam duży blok wykładów dla księży. Padały pytania o pielęgnację świątyń.

Zrozumiałam, że jest ogromna luka w tej dziedzinie, a wiedza, dla mnie oczywista, nie jest łatwo dostępna dla opiekunów kościołów, wtedy popełniane są błędy. Z inspiracji księży, z ich pytań powstała książka „Pielęgnacja świątyni”.

Jakie to błędy?

Różne - np. chodnik przed kościołem. Niegdyś ścieżki przy budowlach wykładano kamieniem. Woda wyciekała szczelinami. Dziś kładzie się często betonowe chodniki, w dodatku z wysokimi krawężnikami. Wzniesiony o centymetr za wysoko, może oznaczać w przyszłości katastrofę dla kościoła. Zatrzyma odpływ wody, a ta zniszczy mury i wnętrze budynku. Książka zawiera cały szereg takich prostych porad.

Czym jest dla Pani papieskie wyróżnienie?

Ogromnym zaszczytem. Ojciec Święty przyznał mi to odznaczenie na wniosek Księdza Biskupa Andrzeja Suskiego, także z inspiracji Konserwatora Diecezji ks. Prałata Stanisława Kardasza. To oni docenili moją pracę. Medal ustanowił papież Leon XIII. To niezwykle ciekawa postać. Jest uważany za duchowego prekursora naszego ojca świętego, Jana Pawła II. Był pierwszym reformatorem kościoła. W 1888 roku ustanowił to odznaczenie dla osób świeckich, pracujących na rzecz dobra wspólnego. Fakt, że tych medali nadano 1521 przez 120 lat ma swoją wymowę. W trakcie uroczystości podeszła do mnie jedna z zaproszonych osób i powiedziała z wielką radością i dumą, że jej babcia też była odznaczona właśnie tym medalem.

Teczka osobowa

Profesor Bogumiła Rouba

  • Jest kierownikiem Zakładu Konserwacji Malarstwa i Rzeźby Polichromowanej na UMK. Pracowała przy konserwacji obiektów w najważniejszych toruńskich kościołach: katedrze Św. Janów, kościołach Św. Ducha i Św. Jakuba. Zespół pod jej kierownictwem gruntownie odrestaurował malowidła w klasztorze bernardynów w Skępem.
  • Doradzała przy konserwacji wielu ważnych zabytków, m.in. Dworu Artusa w Gdańsku. Współtworzyła kodeks etyki konserwatorskiej. Jest członkinią Rady Ochrony Zabytków przy Ministrze Kultury oraz Polskiego Komitetu Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków ICOMOS. Wielokrotnie nagradzana m.in. Złotą Odznaką za Opiekę nad Zabytkami, Orderem Gloria Artis nadawanym przez Ministra Kultury, wyróżniana za aktywność naukową i dydaktyczną.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie