Igrzyska obejrzą w telewizji?

Tadeusz Nadolski
Polscy piłkarze ręczni zakończyli swój udział w mistrzostwach świata na ósmym miejscu. Zadecydowała o tym wczorajsza porażka z Węgrami 28:31.

Polscy piłkarze ręczni zakończyli swój udział w mistrzostwach świata na ósmym miejscu. Zadecydowała o tym wczorajsza porażka z Węgrami 28:31.

Oznacza to, że droga do Londynu dla brązowych medalistów MŚ 2009 niemal została zamknięta (chyba że wywalczą tytuł mistrzów Europy w przyszłym roku), bo nie wezmą udziału w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w 2012 r., które w Szwecji gwarantowały miejsca 2-7. Co prawda istnieje jeszcze cień szansy, bowiem regulamin przewiduje, że kolejne dwie z tych reprezentacji, które wcześniej nie wywalczyły prawa do gry o igrzyska, dołączą po Euro.

<!** reklama>Węgrzy zrealizowali cel

Wczorajszy rywal biało-czerwonych jest takim mocnym europejskim średniakiem. W ostatnich latach na najważniejszych imprezach z reguły spisywał się gorzej do Polaków. Węgrzy przed turniejem w Szwecji nie ukrywali, że o strefie medalowej nawet nie marzą, a ich podstawowym celem jest co najmniej siódme miejsce. I udało im się zakwalifikować do czołowej ósemki - m.in. dzięki wygranym z solidnymi drużynami Niemiec i Norwegii, a następnie - po wczorajszym zwycięstwie - osiagnąć to, co zakładali.

Piątkowy pojedynek lepiej rozpoczęli nasi rywale (0:3). Jednak już w 8 min Bartosz Jurecki doprowadził do remisu. Potem aż do 23 min spotkania inicjatywa przeszła na stronę Polaków, którzy objęli prowadzenie 14:10. Od tego momentu rozpoczął się koszmar. Madziarzy tę stratę błyskawicznie zniwelowali, a na przerwę schodzili mając w zapasie dwie bramki (16:14).

Chaos na boisku

Po zmianie stron niewiele się zmieniło. Na kolejnego gola podopiecznych Bogdana Wenty trzeba bylo czekać aż do 37 min (15:19). Biało-czerwoni grali chaotycznie, wolno i nieskutecznie. Często tracili piłki, co bezwzględnie wykorzystywali przeciwnicy pokonując nieźle spisującego się Piotra Wyszomirskiego (w II połowie zastąpił Sławomira Szmala) z szybkich ataków. Naszej drużynie niewiele pomoglo nawet to, że pod koniec spotkania przez pewien czas grała w przewadze dwóch zawodników. Zdołaliśmy jedynie zmniejszyć dystans do dwóch bramek - 28:30. Decydujący cios zadali jednak Węgrzy.

- Popełniliśmy za dużo prostych błędów, po których Węgrzy wyprowadzali kontry. Oni byli bardziej wyrachowanym zespołem, pewniejszym. W przerwie mówiłem, żeby grać długie akcje i strzelać w górę bramki, bo to wpadało, a dolne strzały ich bramkarz odbijał - powiedział dla TVP Wenta.

Fakty

Polska - Węgry 28:31

Polska - Węgry 28:31 (14:16). Polska: Szmal, Wyszomirski - Kuchczyński 3, Tkaczyk, Tomczak 1, Bielecki 3, Siódmiak, B. Jurecki 5, Jurasik 1, Tłuczyński 2, Jurkiewicz 4, M. Lijewski, Rosiński 2, Zaremba 3, Grabarczyk 2, Jaszka 2.

Półfinały: Francja - Szwecja 29:26, Dania - Hiszpania 28:24.

Niedziela. Mecz o brązowy medal: Szwecja - Hiszpania (godz. 14.30). Finał: Francja - Dania (godz. 17.00). Transmisje w TVP Sport.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie