Ile kamienia w węglu?

Marcin Dutkowski
Klient chciał orzech klasy I, a otrzymał mieszany

PROBLEM:

- Kupiłem w punkcie sprzedaży opału przy ul. Rapackiego węgiel - zgłasza Tadeusz K. z Warlubia. - W firmie Żagiel zaciągnąłem kredyt na zakup dwóch ton w cenie 960 zł. Miał to być orzech klasy I. Niestety, do mojego domu przywieziono węgiel, którego z całą pewnością nie można zaliczyć do I klasy. Jest w nim sporo miału i kamienia. Nie jest on wart ceny, którą zapłaciłem. Na fakturze nazwano go “orzech mieszany”. Właściciel powinien albo zwrócić mi część pieniędzy, albo za tę samą cenę dowieźć mi więcej węgla. Niestety, moje interwencje okazały się bezskuteczne. Czuję się oszukany.

WYJAŚNIENIE:

<!** reklama>- Klient nie został oszukany - odpowiada Andrzej Stańczyk, właściciel punktu sprzedaży opału przy ul. Rapackiego. - Cena, w jakiej został sprzedany węgiel, była najniższa na rynku. Poza tym nie ma odmiany orzech klasy I. Nigdy nie miałem takiego węgla w swojej ofercie. Najwidoczniej firma Żagiel ma w swoim nazewnictwie takie określenie i dlatego wpisali je na dokumentach, które otrzymał klient.

Jeśli zaś chodzi o jakość węgla, to w każdym rodzaju węgla znajduje się pewna ilość kamienia. Zaproponowałem klientowi po jego wizycie, aby przyniósł kamień, jeśli uważa, że jego ilość przekracza dopuszczalne normy. Mogę go wymienić na węgiel.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie