Jak nalesniki na patykach

Justyna Wojciechowska-Narloch
Zdeformowane, w wyblakłych papierkach i z połamanymi wafelkami - takie lody dla siebie i swojej rodziny kupił pan Michał w jednej z podtoruńskich miejscowości.

Zdeformowane, w wyblakłych papierkach i z połamanymi wafelkami - takie lody dla siebie i swojej rodziny kupił pan Michał w jednej z podtoruńskich miejscowości.

<!** Image 2 align=none alt="Image 171069" sub="Aby ustrzec się przykrych niespodzianek, lody najlepiej kupować w sprawdzonych lodziarniach / Fot. Grzegorz Olkowski">Mężczyzna wraz z żoną i synem wybrał się na wiosenną przejażdżkę rowerową w wielkanocny poniedziałek. Pogoda była piękna, świeciło słońce więc rowerzyści postanowili się ochłodzić. Zostawili swoje pojazdy pod jednym z wiejskich sklepów (mimo święta był czynny) i poszli kupić wodę mineralną i lody.

<!** reklama>- Sklep wyglądał normalnie, jak to na wsi, nieduży, zastawiony towarem od paczkowanego pieczywa po znicze i wiadra. W kącie stały zamrażarki. W jednej były mrożone warzywa, a w drugiej lody. Wybrałem trzy znanej marki i zapłaciłem przy kasie. Dopiero kiedy rozwinęliśmy dziwnie wyblakłe papierki, to okazało się, że lody nie mają normalnego kształtu. Mój był spłaszczony niczym naleśnik, a te, które wziąłem dla żony i syna miały pokruszone wafle i wyglądały na rozmrożone, a potem ponownie zamrożone - opowiada pan Michał. - Wróciłem do sklepu, a sprzedawczyni bez mrugnięcia okiem zwróciła mi pieniądze.

Nasz Czytelnik zastanawia się, co będzie, gdy takiego podejrzanego loda kupi niczego nieświadome dziecko. - Zapewne go zje, a efekty mogą być naprawdę przykre - dodaje.

O sprawie poinformowaliśmy toruński sanepid. Joanna Biowska, rzecznik tej instytucji tłumaczy, że już niebawem ruszą kontrole punktów sprzedających lody włoskie i gałkowe. Natomiast te handlujące nimi przez cały rok, sprawdzane są na bieżąco.

- Przy każdej kontroli bacznie przyglądamy się stojącym w sklepie zamrażarkom, domagamy się od sprzedawców zapisów z monitoringu temperatury w tych urządzeniach - mówi Joanna Biowska. - Zgodnie z przepisami nie tylko lody, ale wszystkie mrożonki powinny być w odpowiedni sposób produkowane, transportowane i przeznaczane do obrotu. Na żadnym z tych etapów nie może dojść do zaniedbań. Jeśli mrożonka zmieni konsystencję, to powinna być natychmiast wycofana ze sprzedaży.

Z tym jednak bywa różnie. Właściciele sklepów, chcąc uniknąć strat, nierzadko łamią prawo. Jeśli lody się trochę rozmroziły, to wcale ich nie wyrzucają lecz wkładają do chłodziarki i zamrażają ponownie.

- Naszą czujność powinny wzmóc zdeformowane lody bądź zbrylone czy oblodzone mrożonki. To sygnał, że na którymś z etapów doszło do nieprawidłowości - przestrzega Joanna Biowska. - Spożycie takich produktów może się skończyć zatruciem pokarmowym i biegunką. Trzeba pamiętać, że w takich rozmrażających się mrożonkach może dojść do rozwoju szkodliwych bakterii.

WARTO WIEDZIEĆ

Na sygnały o źle przechowywanych lodach i mrożonkach czekają pracownicy działu żywności toruńskiego sanepidu. Można je zgłaszać pod numerem telefonu: 56 -658-62-44.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie