Jak zbudowano Stonehenge?

Tadeusz Oszubski
Naukowcy od lat próbowali ustalić, w jaki sposób ponad 5 tys. lat temu ludzie wznieśli konstrukcję z wielkich kamieni, nie dysponując ciężkim sprzętem budowlanym. Najnowsze odkrycia wyjaśniły tę zagadkę.

Naukowcy od lat próbowali ustalić, w jaki sposób ponad 5 tys. lat temu ludzie wznieśli konstrukcję z wielkich kamieni, nie dysponując ciężkim sprzętem budowlanym. Najnowsze odkrycia wyjaśniły tę zagadkę.

Każdy, kto stanie w kręgu głazów Stonehenge, zadaje sobie pytanie, jak można było wznieść tę konstrukcję bez dostępnych dziś potężnych dźwigów i ciężarówek o ładowności wielu ton. Kilka pokoleń naukowców próbowało ustalić, w jaki sposób powstała ta słynna budowla megalityczna. Zagadkę tę wyjaśnili dopiero teraz eksperci archeologii eksperymentalnej, zwanej też doświadczalną - dziedziny nauki odtwarzającej dawne sposoby życia i technologie.<!** reklama>

W listopadzie ubiegłego roku dwa zespoły naukowców przedstawiły dwie metody, którymi mogli posłużyć się budowlańcy sprzed tysiącleci. 30.11.2010 r. brytyjska gazeta „The Mail” opisała eksperyment przeprowadzony przez Garry'ego Lavina, inżyniera i byłego prezentera BBC, specjalizującego się w popularyzacji nauki. Lavin wraz z grupą osób pokazał światu, w jaki sposób budowniczowie Stonehenge przetransportowali ogromne głazy na odległość 200 km. Przez lata zakładano, że do przeniesienia ogromnych kamieni użyto drewnianych sań przetaczanych na balach, co wymagało udziału setek silnych mężczyzn pracujących przez dziesiątki dni. Lavin sądzi jednak, że do transportu wielotonowych bloków użyto koszy i małej grupy ludzi.

- Zawsze uważałem, że przeciąganie tych ogromnych kamieni po ziemi z kamieniołomów w Walii do Stonehenge, gdzie ustawiono z nich krąg, było niepraktyczne i fizycznie utrudnione ze względu na tarcie wywierane przez tak duże obiekty - powiedział Lavin dla „The Mail”. - Kluczowe było odnalezienie technologii, która była znana w tamtej epoce, a jednocześnie pozwalała przemieszczać wielkie i ciężkie obiekty.

Lavin założył, że wielki głaz, zamiast go ciągnąć po ziemi, lepiej otulić koszem wyplecionym z młodych odrośli wierzby i olchy - taka tuba pozwala toczyć ciężki obiekt na dowolną odległość. Lavin zebrał grupę osób, które pomogły mu jego hipotezę przetestować w praktyce. Znaleźli się w niej eksperci, w tym archeolog specjalizujący się w neolitycznych wyrobach z drewna i profesjonalny wyplatacz koszy. Eksperymenty potwierdziły, że Lavin ma rację, a do przemieszczania jednego głazu wystarczy 4 lub 5 mężczyzn. Oczywiście muszą oni pokonać pieszo prawie 200 km, ale zespół 10 zdrowych, silnych ludzi zmieniających się w trakcie pracy może zrobić to przez tydzień. Mało tego! Lavin w swych eksperymentach wykazał, że kamienie mogły być przemieszczane drogą wodną, co znacznie przyspieszało transport. Okazało się, że wielkie kosze uszczelnione cienkimi gałązkami mają taką wyporność, iż głazy są w stanie unosić się na wodzie. Odkrycia Lavina oznaczają, że po wydobyciu bloków z kamieniołomu Stonehenge mogło być zbudowane w zaledwie 3 miesiące przez zespół liczący mniej niż 50 osób. To z kolei dowodzi, że człowiek epoki neolitu był w stanie tworzyć zaskakujące dzieła architektoniczne bez wielkiego nakładu sił i środków.

- Archeolodzy odkryli wiele śladów prac koszykarskich z tamtej epoki - wyjaśnił Lavin. - Nie jest więc niczym dziwnym wykorzystanie tak popularnej technologii do transportu wielkich ciężarów.

Nie jest to jedyne wyjaśnienie zagadki budowy Stonehenge. 18.11.2010 r. „The Independent” zaprezentował eksperymenty naukowców z Uniwersytetu Exeter. Założyli oni, że budowniczowie Stonehenge do przemieszczania kamiennych bloków wykorzystali zasadę, zgodnie z którą działają łożyska kulkowe. Skonstruowali przenośne szyny z desek, jakby wąskie koryta, w których umieścili drewniane kule wielkości piłki do krykieta. Eksperymenty potwierdziły, że wykorzystując taką konstrukcję można przemieszczać wielotonowe ciężary bez większego wysiłku. By tę skuteczność transportu podkreślić, „siłę napędową” tworzyło 5 studentek archeologii, przetaczających worki z cementem o wadze kilku ton.

- Eksperymenty wykazały, że w epoce neolitu duże kamienie mogły być łatwo przemieszczane za pomocą systemu łożysk kulkowych przez grupę ludzi lub z wykorzystaniem siły wołów - stwierdził dr Bruce Bradley, wykładowca archeologii doświadczalnej na Uniwersytecie Exeter. - Szybkość tego transportu mogła przekraczać 10 km dziennie i nie wpływał on trwale na krajobraz, na przykład niszcząc uprawy.

Metody zaprezentowane przez Lavina i zespół dr. Bradleya nie tylko wyjaśniają zagadkę budowy Stonehenge, ale też ukazują w nowym świetle umiejętności ludzi sprzed tysiącleci.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie