Jak zwykle na opak

Karol Piernicki
Karol Piernicki
Karol Piernicki
Policjanci mówią wyraźnie: jest duże ryzyko, że pogorszy się stan bezpieczeństwa na drogach, bo jednak motocykl zachowuje się trochę inaczej w prowadzeniu niż samochód.

Fachowcy także nie mają wątpliwości: nie tędy droga, jeżeli chodzi o zmiany w systemie egzaminacyjnym na prawo jazdy.

Jeżeli im trudno zrozumieć, dlaczego w tym kierunku się idzie, to co dopiero zwykłemu Kowalskiemu? Mimo wielu głosów powątpiewania w słuszność idei, zarówno od ludzi z branży, jak i od ogółu społeczeństwa, które też nie bardzo widzi sens dawania aż takich przywilejów użytkownikom motocykli, co robią nasi parlamentarzyści?

Zmieniają przepisy prawa, znacznie je liberalizując. Zanim powiem "bo to Polska właśnie", zapytam: w imię czego są te zmiany? To może pozwólmy operować dźwigami tylko z prawem jazdy na zwykłą "osobówkę".

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mmx

A gdyby tu Wasza matka przechodzila...

Powinnismy miec 10 podkategorii prawa jazdy B, ze wzgledu na moc silnika, i dlugosc samochodu, no bo jednak kazdym sie kieruje inaczej. I bez licencji, prawka, upowaznienia, to w ogole nawet pieszym nie powinno sie byc!

Dodaj ogłoszenie