Jedna kwarta to za mało

Maciej Mroczyński
Po raz drugi w tym sezonie Anwil Włocławek nie sprostał Polpharmie Starogard Gdański. W miniony weekend włocławianie ulegli na wyjeździe Kociewskim Diabłom 70:74.

Po raz drugi w tym sezonie Anwil Włocławek nie sprostał Polpharmie Starogard Gdański. W miniony weekend włocławianie ulegli na wyjeździe Kociewskim Diabłom 70:74.

To już czternasta przegrana w sezonie, wliczając mecze pucharowe.

Anwil się pogubił

Początek nie zwiastował porażki. Od mocnego uderzenia rozpoczęli potyczkę goście, którzy często grali pod kosz do skutecznego Paula Millera i po niespełna czterech minutach prowadzili 8:2. Kolejne minuty nie były już jednak tak udane. Polpharma szybko zaczęła odrabiać straty i tuż przed końcem pierwszej odsłony Robert Skibniewski zdobył wyrównującego kosza (po 20).

<!** reklama>Fatalnie Anwil spisał się w drugiej kwarcie, która rozpoczęła się od trójki Skibniewskiego dającej „farmaceutom” pierwsze prowadzenie w tym meczu.

Włocławianie całkiem się pogubili. W ofensywie popełniali proste błędy, zaliczając do przerwy aż dziewięć strat. Wykorzystywali je bezlitośnie starogardzianie, wyprowadzając zabójcze kontry. W końcówce drugiej kwarty goście pudłowali nawet spod kosza, a w obronie byli wielokrotnie ogrywani przez rywali. W efekcie gospodarze zeszli na przerwę z trzynastopunktowym prowadzeniem.

Zupełnie inną, znakomicie grającą ekipę Anwilu, zobaczyliśmy w trzeciej odsłonie. Była to jedna z najlepszych kwart w wykonaniu włocławian w tym sezonie.

Goście świetnie dzielili się piłką, wychodząc na czyste pozycje i z łatwością rozbijali obronę Polpharmy. Z kolei rywal, zmuszony do ataku pozycyjnego, miał ogromne problemy ze zdobywaniem punktów. Dystans malał z każdą minutą.

W ostatniej akcji w tej odsłonie po trafieniu Nikoli Jovanovicza starogardzianie prowadzili już tylko pięcioma punktami.

Żal za drugą odsłonę

W 31. minucie Łukasz Majewski rzutem z dystansu doprowadził do wyrównania. Od tej pory jednak goście nie mogli odnaleźć formy z trzeciej kwarty. W 38. minucie przy stanie 68:61 dla miejscowych, piłkę stracił Nikola Jovanović, a Michael Hicks przedziurawił rzutem kosz z za linii 6,75, m zwiększając przewagę do dziesięciu „oczek”. Anwil nie składał broni i dwiema akcjami z rzędu na minutę przed końcem odrobił cztery punkty.

Kolejna „trójka” gospodarzy, tym razem Urosa Mirkovicia, zakończyła emocje.

Wynik

Polpharma - Anwil 74:70

  • 20:20, 25:12, 10:18, 19:20

  • Polpharma: T. Cielebąk 13 (1), R. Skibniewski 7 (1), K. Archibeque 6, D. Vaughn 5 (1), M. Hicks 5 (1) oraz B. Gilmore 16 (3), U. Mirkovic 11 (1), K. Chanas 11

  • Anwil: Ł. Majewski 14 (2), N. Jovanović 13 (2), P. Miller 11, D. Thompson 10 (2), A. Pluta 8 (2) oraz C. Thomas 10, S. Modrić 2, S. Hajrić 2, B. Diduszko 0

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie