Jedna zmiana goni drugą

Redakcja
Udostępnij:
Prezydent Torunia Michał Zaleski lubi zaskakiwać. Szczególnie, jeśli chodzi o decyzje w kwestiach zarządzania miejską kulturą.

Doskonale pamiętam sytuację sprzed kilku lat przy okazji przeprowadzania wywiadu z krytykowaną na wielu polach Olgą Marcinkiewicz, szefową Biura ESK 2016. Rano z zapałem opowiadała „Nowościom” o swoich planach i nowych projektach, po południu - po rozmowie z Michałem Zaleskim - z własnej woli złożyła rezygnację z pełnionej funkcji.

Nie wiem, czy Paweł Łubowski, gdy wyszedł z gabinetu dyrektora Wydziału Kultury Zbigniewa Derkowskiego, poczuł to samo, co Olga Marcinkiewicz, wychodząc z gabinetu Michała Zaleskiego, ale na pewno był mocno zdziwiony. Z rozmowy z nim można było odnieść wrażenie, że pozostawał w tym stanie również wczoraj.

Prezydent zaskoczył nie tylko jego. Większość osób ze środowiska spodziewała się, że zmiana umowy - podobnie jak w przypadku pozostałych dyrektorów miejskich instytucji kultury - będzie w tym przypadku jedynie formalnością. A jednak stało się inaczej.

Przyznaję, że nie zazdroszczę pracownikom CSW, którzy wobec nadchodzących zmian - odejście Pawła Łubowskiego oraz planowane na 2015 rok rozstanie z Dobrilą Denegri - muszą się teraz mocno zastanawiać, jaki los ich czeka. Warto wspomnieć, że poprzedni dyrektor CSW - Stefan Mucha - sam zrezygnował z szefowania tej instytucji.

Rewolucji zapewne nie będzie, choć mogę się mylić. Wszak niespodzianki na kulturalnym podwórku się zdarzają. Jedno jest pewne. Bezkrólewie w CSW nie potrwa zbyt długo.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mmx
CSW to jedna z wielu instytucji w Toruniu, ktora sluzy tylko trwonieniu kasy mieszkancow. Takie Cinema City potrafi jakos sciagnac klientow i to tak, ze zmotoryzowani lamia przepisy, aby tylko dostac sie do srodka. A jest to firma prywatna.

A CSW jako obiekt miejski nic z tego nie potrafi, nikt tam sie nie zabija, aby wejsc. Moze wiec pomyslec o sprzedaniu tego bubla i niech prywatny wlasciciel mysli jak na tym zarobic, a nie corocznie tracic.
J
Jan III
Kuleuralnym Człowiekiem Roku 2014 ( i poprzednich) musi być Mr Rubnikowicz...jury w osobie prezydenta dokonało wyboru...
D
Domel
Coś tam czasem się dzieje pod szeroką publikę - ostatnio zlot miłośników fantastyki czy Gwiezdnych Wojen, ale faktycznie nie za często. Niestety trzeba pogodzić się z faktem, że takie (i inne) imprezy śmiało mogły gościć w istniejących wcześniej obiektach... Nie trzeba było budować od zera CSW i teraz kłopotać się z finansowaniem. Dotyczy również innych nowo wybudowanych obiektów... No ale Gospodarze (nie mylić z gospodarzami) wiedzą lepiej.
m
mT
CSW to dziwna instytucja - 95% torunian NIGDY tam nie było a CSW stoi i właściwie nie wiadomo co tam się dzieje i na co torunianie wykładają kasę
-----
szkoda bo to wielki gmach a maks niewykorzystany
Dodaj ogłoszenie