Jego Wysokość Reper!?

Krzysztof Kalinowski
Najstarsze informacje o mapach pochodzą z Egiptu, gdzie już 3 tys. lat p.n.e. wykonywano pierwsze rysunki mające cechy topograficzne.

Najstarsze informacje o mapach pochodzą z Egiptu, gdzie już 3 tys. lat p.n.e. wykonywano pierwsze rysunki mające cechy topograficzne.

<!** Image 2 align=none alt="Image 167128" sub="Reper nr 1099 b.c. podający wysokość 49,883 m n.p.m., umieszczony po lewej stronie wejścia do I LO im. M. Kopernika przy ul. Zaułek Prosowy / Fot. Krzysztof Kalinowski">Prymitywne szkice terenu oparte wyłącznie na przekazach ustnych pozwalały jednak, w miarę skutecznie, poruszać się w nieznanej okolicy. Z czasem szkice te stawały się coraz dokładniejsze, jednak ciągle nie oddawały rzeczywistości. Stan taki trwał aż do 1790 r., kiedy to francuskie Zgromadzenie Narodowe uchwaliło wprowadzenie jednolitego systemu miar, który oparty o prawa natury, byłyby możliwy do przyjęcia przez wszystkie kraje. Ustalono, że jednostką miary będzie jedna dziesięciomilionowa część ćwiartki południka ziemskiego, którą nazwano metrem od greckiego słowa „metron” – miara. Dzięki temu mapy stały się dokładniejsze.

<!** reklama>Prawie sto lat później, w 1884 r., wyznaczono południk zerowy nazwany Greenwich od londyńskiego przedmieścia, przez które przebiega. Tak więc dzięki Anglikom, wyznaczenie dowolnego punktu na Ziemi stało się możliwe, gdyż glob oplotła wirtualna siatka długości i szerokości geograficznych. Mapy stawały się coraz dokładniejsze.

Mniej więcej w tym samym czasie zaczęto wprowadzać na mapy wartość pionową czyli wysokość, zaznaczoną za pomocą tzw. warstwic. Ustalono, że wartość ta, również zgodnie z naturą, będzie obliczana od poziomu morza, gdyż założono, że poziom wody na całej kuli ziemskiej jest wszędzie równy. Wartość zaczęto określać mianem „nad poziomem morza” i oznaczać skrótem „n.p.m”.

Czemu Kronsztad?

Rychło okazało się, że morze nie ma wcale stałego poziomu, gdyż ulega ciągle tzw. przypływom i odpływom. Zauważono również, że ustawienie Słońca, Ziemi i Księżyca ma wpływ na rozmiar twego zjawiska i jest ono nierówne w różnych punktach globu. Największe na świecie wahania zaobserwowano w Zatoce Fundy u wybrzeży Kanady, gdzie różnica między pływami dochodzi do 18 m. W Europie najwyraźniej widać to na Kanale Bristolskim, gdzie różnica wynosi 12 m, a w polskim Świnoujściu osiąga wartość zaledwie... 18 mm i praktycznie nie ma zupełnie znaczenia, gdyż w morzach wewnętrznych, płytkich oddzielonych od większych akwenów cieśninami, a takim morzem jest Bałtyk, osobliwość ta prawie nie daje się zauważyć.

Mimo to postanowiono znaleźć na Bałtyku takie miejsce, w którym zjawisko to zachodzi w najmniejszym stopniu i by właśnie od tego punktu odniesienia rozpoczynać wszystkie obliczenia. Znaleziono je w Zatoce Fińskiej u brzegów wyspy Kotlin. Wyspa ta jest lepiej znana od nazwy fortecy, którą w 1703 r. kazał wznieść car Rosji Piotr I. (Był w Toruniu od 8 do 22 października 1709 r.). Kronsztad, bo o tej twierdzy mowa, bronił wejścia do portu w St. Petersburgu i właśnie tu Bałtyk najsłabiej reaguje na oddziaływanie Słońca oraz Księżyca (3 mm), przeto tu umiejscowiono „zero” – punkt odniesienia do tej części Europy (w tym Polski).

Dlatego na części toruńskich reperów występuje napis „Kronsztad” i rok dokonania pomiaru. Jednak Czytelnik nie wie jeszcze, co to jest „reper” i do czego służy. Wg Encyklopedii PWN z 1971 r. „reper to utrwalony punkt w terenie o znanej wysokości n.p.m., stanowiący podstawę pomiarów niwelacyjnych”.

Ile ich jest w Toruniu?

392 prawobrzeżne toruńskie repery zostały zlokalizowane i mimo zaawansowanej korozji w miarę rozpoznane. Jednak wśród nich występuje reper o numerze 2052 b.c. Rodzi się zatem pytanie, co dzieje się z pozostałymi? Ostatni odnaleziony reper opatrzony był napisem: Kronsztad 86 i jest to zapewne ostatni rok, kiedy używano ich do robienia pomiarów. Czy reszta stała się łupem złomiarzy czy też uległa zniszczeniu podczas kolejnych przebudów, trudno powiedzieć. Czy numer 2052 b.c. stanowi ostateczną granicę ich numeracji, też nie wiadomo.

Jak wyglądają owe, wyszłe już z użycia, znaki wysokościowe? Reper to tarcza żeliwna z napisem (kolejny numer, punkt odniesienia, rok pomiaru) i kulą – nieco mniejszą od piłki tenisowej, w której centralnie nawiercony otwór jest właściwym punktem odniesienia. Umieszcza się je kilka centymetrów nad ziemią i - pomimo że jest ich w Toruniu bardzo dużo – mało kto je dostrzega.

Najwyższym, zidentyfikowanym punktem terenowym prawobrzeżnego Torunia jest miejsce oznaczone reperem 1032DU0122 znajdujące się na transformatorze przy ul. Wapiennej 10 (osiedle Grębocin) wskazujące wysokość 89,96 m n.p.m. Najniższym, jest punkt oznaczony nr. 1307DU0046 przy ul. Turystycznej (Kaszczorek), 310 m na płd. od skrzyżowania z Drogą Łąkową, wyznaczający wysokość 38,00 m n.p.m. Różnica wynosi 51,96 m, czyli dwa 10-piętrowe wieżowce ustawione jeden na drugim.

Od Grębocina do Kaszczorka

Najwyższym punktem centrum Torunia, czyli Starego i Nowego Miasta, jest reper 1097 b.c. umieszczony na budynku przy ul. Chełmińskiej 21 wskazujący wysokość 51,73 m n.p.m. Najniższym jest reper 1113 b.c. na Bulwarze Filadelfijskim – 16 m na wsch. od zbiegu z Wolą Zamkową. Ciągle podmokły teren ma tam 40,65 m n.p.m. Różnica wynosi 11,08 m czyli wysokość 4-piętrowego bloku.

Zastanówmy się teraz czy odbywając spacer z Rynku Staromiejskiego na Nowomiejski idziemy z górki czy pod górkę? Znając położenie reperów i ich wartości stwierdzimy, że Rynek Staromiejski leży na wysokości 50,39 m n.p.m., a Nowomiejski na – 50,26 m n.p.m. Różnica stanowiąca zaledwie 13 cm przesądza, że będzie to spacer z górki.

Dziś do obliczania wysokości danego punktu używa się jednej z metod satelitarnego systemu pomiarowego. W tym celu ustawia się w badanym punkcie odbiornik sygnałów wybranego systemu np. „Novstar”, który za pomocą sygnałów wysyłanych z satelity dokładnie ustala jego pozycję i wysokość n.p.m.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Technik drogowy.

Artykuł potraktowany dla ludzi[ nie nawet techników po np. " Drogowcu"] i napisany w kompozycji terenowo-krajoznawczo-badawczej, za co jako " tylko technik drogowy" skłądam autorowi serdeczne podziękowania(!). P.S. Ponadto -do fachowca od krytykanctwa za wszelką cenę taka sobie informacyjka: Byłem typowany na uczelnię , skończyłem ją ,a z miernictwa i mechaniki , a także z budowy mostów i dróg miałem Mistrza po praktykach na Autostradzie Słońca w e Włoszech[ ' 69-70], który nas w Technikum uczył kolejne 2 lata, a od ' 72 r[ do p. lat 90 tych] był Dyrektorem WZDP w Bydgoszczy(!!!); skieruj do Mistrza pytanie[ mogę podać autorowi dane - oczekuję adresu e-maillowego] z załączonym tekstem , a jestem pewien, ze autorowi postawi minimum dobry( a może dobry z plusem]. Pozdrawiam autora; to z polotem opisany dział miernictwa na etapie podstawowym , a dla nas Torunian jakże cenne doinformowania... Po przeczytaniu tego tekstu nastepnym razem aby nie pokonywać " pod górę" trasy o róznicy wzniesień 13 cm, nigdy nie będę się " cofał" [ z powrotem] z Nowomiejskiego - jak już tam dotrę ze Staromiejskiego...Wybiorę inną trasę...Pozdrawiam autora tekstu(!)

F
Fachowiec

Czy nikt tego artykułu nie weryfikował? Mnóstwo błędów, nieścisłości, a wręcz głupot. Materiał do poprawki. Proponuję autorowi konsultację w PODGiK

Dodaj ogłoszenie