Jest kamień, są też nazwiska

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Głaz z tablicą upamiętniającą mieszkańców Podgórza, którzy zginęli w wyniku eksplozji niemieckich wagonów z amunicją, ma się pojawić prawdopodobnie już na wiosnę.

Głaz z tablicą upamiętniającą mieszkańców Podgórza, którzy zginęli w wyniku eksplozji niemieckich wagonów z amunicją, ma się pojawić prawdopodobnie już na wiosnę.

<!** Image 2 align=none alt="Image 165754" sub="Eksplodująca niemiecka amunicja najpierw zmiotła budynek browaru / Fot. Archiwum">W styczniu ubiegłego roku minęła 65. rocznica tragedii, która zmieniła oblicze Podgórza. Przypomnieliśmy wtedy o tym wydarzeniu i okazało się, że echa tamtego wybuchu nadal są w Toruniu bardzo głośne, zgłaszali się do nas świadkowie, krewni ofiar i dzielili się wspomnieniami. Pod koniec roku pojawił się pomysł, by w miejscu zniszczonego wybuchem podgórskiego browaru ustawić pomnik.

<!** reklama>- Kamień już tam jest, choć nie został jeszcze ustawiony we właściwym miejscu - mów Szczepan Burak, dyrektor Wydziału Środowiska i Zieleni Urzędu Miasta Torunia. - Jeszcze nie ustaliliśmy terminu odsłonięcia pomnika, ale na pewno odbędzie się to w tym roku, może w maju, w rocznicę zakończenia wojny?

Głaz został przywieziony, gotowa jest już też lista zabitych, udało się ją skompletować na podstawie zapisów w parafialnej księdze zgonów. Przy nazwiskach jako przyczynę śmierci zapisano „od wybuchu”, choć ofiar trzeba było szukać również korzystając z innych wskazówek.

<!** Image 3 align=none alt="Image 165754" sub="Dziś po browarze nie ma śladu. W tym miejscu stanie pomnik ofiar tragedii. Głaz, na którym zostanie umieszczona pamiątkowa tablica, już tam jest / Fot.Grzegorz Olkowski">- Najmłodsza ofiara, Andrzejek Wykrzykowski, który zginął mając nieco ponad rok, umarł „od przelęku”, tak przynajmniej zapisano w księdze, a jemu po prostu nie wytrzymało serce - mówi dr Karola Ciesielska, która przeprowadziła kwerendę i ustaliła te nazwiska.

Na tablicy i kamieniu pojawią się dane 25 mieszkańców Podgórza, nie są to jednak jedyne ofiary tragedii. Pomnik stanie w miejscu, w którym ślady eksplozji są najbardziej widoczne, w parku, który wyrósł na ruinach browaru.

W momencie eksplozji, w tym budynku mieścił się niemiecki szpital polowy, jego pacjenci zginęli pod gruzami jako jedni z pierwszych. Może więc przy tej okazji dobrze by było wspomnieć także o nich? To również są ofiary wojny, poza tym wśród zabitych mogli być również wcieleni do armii niemieckiej Polacy. Co się w ogóle stało z ich ciałami?

- Nad tym upamiętnieniem będzie trzeba pomyśleć - mówi dr Ciesielska. - Szczątki pacjentów szpitala zostały złożone w jakiejś zbiorowej mogile. Kiedyś nawet dzwoniła do mnie w tej sprawie jakaś pani, ale niestety nie pamiętam nazwiska.

Jeśli ta pani jest Czytelniczką „Nowości”, prosimy o ponowny kontakt z dr Karolą Ciesielską lub z naszą redakcją. Na te i inne informacje dotyczące podgórskiej katastrofy czekamy dziś od godz. 13 przy telefonie 56-611-81-11.

Projekt pomnika nie jest jeszcze gotowy, w razie czego będzie więc można go jeszcze uzupełnić, jeśli dzięki Państwa informacjom uda się odkryć tutaj coś nowego.

Czekamy na informacje

Jeśli ktoś z Państwa wie, co się stało z pacjentami szpitala, który w styczniu 1945 roku mieścił się w podgórskim browarze, prosimy o kontakt z naszą redakcją po godzinie 13, numer telefonu: 56-611-81-11.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie