Jestem przeciw hipokryzji

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
Dr Jacek Szczepkowski, kierownik Całodobowego Młodzieżowego Oddziału Leczenia Uzależnień Wojewódzkiego Ośrodka Terapii Uzależnień i Wspołuzależnienia w Toruniu, o zmianach w ustawie antynarkotykowej.

Dr Jacek Szczepkowski, kierownik Całodobowego Młodzieżowego Oddziału Leczenia Uzależnień Wojewódzkiego Ośrodka Terapii Uzależnień i Wspołuzależnienia w Toruniu, o zmianach w ustawie antynarkotykowej.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168977" sub="Zdaniem doktora Jacka Szczepkowskiego dużo więcej problemów i szkód stwarza alkohol / Fot. Jacek Smarz">Liberalizacja ustawy antynarkotykowej to dobry, czy raczej niebezpieczny kierunek?

Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Wiadomo, że polityka prohibicji nie sprawdza się. Sankcjom karnym podlegają przeważnie osoby, które są zwykłymi użytkownikami, a nie ci, którzy na tym zarabiają. Statystyki policyjne wykazują, że prawdziwi dealerzy nie trafiają w ręce wymiaru sprawiedliwości. Dopalacze są dostępne nadal, mimo że sklepy zostały pozamykane. Ale sukces został odtrąbiony. Warto zliberalizować ustawę antynarkotykową choćby dlatego, że dużo więcej problemów i szkód stwarza picie alkoholu. Alkohol też jest przecież narkotykiem, a nie zakaże się jego sprzedaży.

Zgodnie z propozycjami przy posiadaniu niewielkich ilości narkotyków nie będzie wszczynana cała procedura prokuratorsko-sądowa.

<!** reklama>W moim odczuciu naznaczanie kogoś, kto miał do czynienia z niewielką ilością narkotyków, to niepotrzebne bałaganienie w życiorysie. Odpuszczenie możliwości karania na etapie postępowania przygotowawczego, bo tak propozycję liberalizacji rozumiem, ma więc sens. I tak w przypadku młodych ludzi część z nich ma nakazy sądowe. Nie jest to jednak wystarczające. Istotne jest między innymi, na ile rodzina się włączy. Otwarta pozostaje też kwestia dalszej polityki, w jakim pójdziemy kierunku. Czy powinno się tak samo jak narkotyki traktować alkohol? Zdecydowana większość Polaków pije, a nie wszyscy mają z tym problem. Różnica między podejściem do alkoholu a narkotyków polega na tym, że w przypadku tych ostatnich jest to zabronione prawem. To hipokryzja, bo ci, którzy chcą mieć dostęp, i tak mają. Jestem przeciw hipokryzji.

Na co należy położyć akcent w razie liberalizacji przepisów?

Musi być jasno powiedziane, że posiadanie niewielkiej ilości narkotyków nie jest karane, ale nie jest to jednoznaczne z dozwolonym. Jestem za mądrą liberalizacją. Zanim do niej dojdzie, potrzebne jest rzetelne podsumowanie sytuacji, m.in. podanie, ilu jest skazanych za narkotyki. Zachwycają się, że spadła liczba biorących młodych, a to spadła liczba młodych w ogóle. Chciałbym zaznaczyć, że zmiany w ustawie dzieciaków nie dotyczą. Małoletni podlegają innym przepisom.

Kto przebywa na Pana oddziale? Czy są osoby uzależnione od dopalaczy?

Mamy młodzież w wieku 14-20 lat z całej Polski. Wśród pacjentów są osoby biorące między innymi dopalacze. Oddział jest koedukacyjny. Są 32 miejsca, ale kontrakt z NFZ na 25. W miesiącach zimowych i wczesną wiosną jest największe obłożenie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie