Jestem zwykłą dziewczyną

Redakcja
Z KATARZYNĄ NISGORSKĄ, Miss Polski Nastolatek Ziemi Toruńsko-Włocławskiej 2011 rozmawiamy o jej drodze po koronę najpiękniejszej w regionie.

Z KATARZYNĄ NISGORSKĄ, Miss Polski Nastolatek Ziemi Toruńsko-Włocławskiej 2011 rozmawiamy o jej drodze po koronę najpiękniejszej w regionie.

<!** Image 2 align=none alt="Image 167931" sub="Katarzyna Nisgorska (z nr. 30) podczas finałowej gali wyborów Miss Polski / Fot. Jacek Smarz">Kiedy wpadłaś na pomysł, aby wystartować w konkursie Miss Polski? Od czego to się zaczęło?

Mój 16-letni brat Adam usłyszał o castingu do tego konkursu i zaczął mnie przekonywać, abym wysłała swoje zgłoszenie. Później już wszystko potoczyło się bardzo szybko. Przyznam szczerze, że musiałam mocno się przełamć, aby wysłać zgłoszenie do konkursu. Ale dziś już tego kroku nie żałuję. Jak mnie przekonał? Mówił „Kasia, nadajesz się, spróbuj, nic nie stracisz..”

Rodzice, twój chłopak... Jak zareagowali?

<!** reklama>Cały czas mocno mnie dopingowali. Chłopak nie był nawet zazdrosny.

Pewnie będzie dopiero teraz, kiedy wszyscy zaczną się nagle wokół ciebie kręcić?

Trochę zazdrości mu się przyda (śmiech).

Który moment podczas tegorocznych finałów był dla Ciebie najtrudniejszy?

Pierwsza prezentacja przed publicznością w strojach sportowych. Miałam świadomość, że trzeba wyjść na scenę, a wszyscy będą na mnie patrzeć... Dopiero, kiedy wyszłam zza kurtyny i oślepiły mnie wszystkie światła, cały stres mnie opuścił.

Co Ci dała korona Miss?

Pewność siebie. Poczułam, że nie jestem taka zła, jak czasami o sobie myślę. Konkurs był dla mnie ogromną przygodą. Poznałam superdziewczyny. Wspieraliśmy się nawzajem za kulisami. Publiczność tego nie widziała, ale poza sceną przez cały czas było bardzo wesoło. Dziewczyny wysyłaly buziaczki do Ivana Komarenko, a każdemu przejściu Krzysztofa Ibisza towarzyszyło spore ożywienia na korytarzu.

Wiążesz jakieś swoje przyszłościowe plany z wygraną w tym konkursie?

Na dziś nie wiem, czy otworzy mi to w jakiś sposób drzwi do ewentualnej kariery. Nie ukrywam, że gdybym miała taką okazję, to chciałabym spróbować pracy modelki. Na co dzień nie lubię wychodzić przed szereg, ale przed aparatem lubię stawać.

Czym zajmujesz na co dzień?

Aktualnie uczę się w drugiej klasie I Liceum Ogólnokształcącego w Brodnicy. Co po szkole? Chciałabym studiować medycynę w Gdańsku. Zobaczymy, czy mi się uda.

W poniedziałek jako nowa Miss Nastolatek byłaś pierwszy raz w szkole. Jak cię przyjęli?

Gratulacje, przytulanie, buziaki... Dziewczyny już od rana pokazywały sobie poniedziałkowe „Nowości”. Duża euforia. Wychowawca nic nie wiedział o konkursie. Teraz już wie.

Mieszkasz w Brzozie pod Toruniem. Czujesz, że z dnia na dzień stałaś się takim lokalnym VIP-em?

(Śmiech) Nie... Proszę nie robić ze mnie żadnego VIP-a. Jestem zwykłą dziewczyną. Póki co nie wyczuwam, aby ktoś rozpoznawał mnie jako Miss w Brzozie. Wszystko jest po staremu.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie