Jeszcze nie w komplecie, ale postępy są. Twarde Pierniki grają i trenują

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
Grzegorz Olkowski
Twarde Pierniki mają za sobą dwa kolejne sparingi rozegrane w ramach niedawnego XIX Memoriału Wojtka Michniewicza. Torunianie nadal nie mieli jeszcze okazji wystąpić w pełnym składzie - w poniedziałek do Polski przyleciał Maurice Watson, a lada dzień w klubie pojawi się Andre Spight.

W memoriałowych meczach nasz zespół przegrał 72:93 z PGE Spójnią Stargard i wygrał 83:78 z Grupą Sierleccy Czarnymi Słupsk.

- Widać, że wciąż nam brakuje wszystkich graczy - przyznał Ivica Skelin, trener Twardych Pierników. - W memoriałowych meczach niektórzy zawodnicy zagrali na innych pozycjach niż ich optymalne. W ostatnią sobotę mieliśmy bardzo dobrą jedną połowę, a znacznie słabszą drugą. Zawiodła nasza obrona. Wiemy, jakie mamy jeszcze problemy i nad czym musimy dalej pracować. Nie możemy też zapominać, że Trevor Thompson zagrał w memoriale będąc dopiero tydzień po przylocie do Polski - powiedział Skelin.

Warto przeczytać

- Największym plusem jest, że robimy postępy - wtórował swojemu szkoleniowcowi Aaron Cel. - To, że wygraliśmy ostatni mecz, to jest w tej chwili sprawa drugorzędna. Tydzień przed memoriałem graliśmy z Legią Warszawa i wyglądaliśmy źle. Brakuje nam jeszcze dwóch zawodników, ale James Eads już się z nami zgrywa. Trevor Thompson potrzebuje jeszcze trochę czasu, jednak widać, że ma ogromny talent i będzie nam dużo pomagał pod koszem. Nie jesteśmy jeszcze w komplecie i będziemy potrzebowali paru meczów, w których zagrają wszyscy. Inne drużyny już od pewnego czasu są w komplecie, więc mają małą przewagę, ale na pewno nie traktujemy tego jako wymówki.

Już po memoriale do Polski dotarł Maurice Watson. Twarde Pierniki czekają jeszcze na Andre Spighta, który ma się pojawić w Toruniu pod koniec tygodnia. W najbliższym czasie nasz zespół rozegra dwie kolejne gry kontrolne.

- W piątek gramy na wyjeździe w Ostrowie, a w sobotę u nas z Arką Gdynia - przedstawił plany Ivica Skelin. - Jest trochę czasu, musimy się skoncentrować, a trener dużo od nas oczekuje i to bardzo dobrze. Mamy graczy z dużym talentem i mam nadzieję, że wykorzystamy to najlepiej, jak tylko się da - dodał Cel.

Doświadczony koszykarz postanowił zostać w Toruniu na kolejny sezon, w którym gra od 2017 roku. Cel spędził w Twardych Piernikach piękne chwile, gdy zespół grał o mistrzostwo Polski, i nie zdecydował się na zmianę barw także teraz, gdy klub ma za sobą szereg zawirowań i pożegnanie z Krajową Spółką Cukrową.

- Życie nie polega na tym, żeby było tylko łatwo. Jak się udaje w trudniejszych chwilach, ma to jeszcze lepszy smak. Być może nie będziemy grać o złoto, ale wierzę, że zagramy dobry sezon i damy radość kibiców - powiedział Cel.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie