Kadrowe problemy MPO

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Co najbardziej nas denerwuje? Najczęściej sprawy przyziemne, często drobne, ale stanowiące o komforcie życia. Bez głowy zaplanowany remont drogi naraża na dziesiątki kłopotów i kierowców, i pieszych.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.nowosci.com.pl/img/glowki/oberlan_malgorzata.jpg" >Co najbardziej nas denerwuje? Najczęściej sprawy przyziemne, często drobne, ale stanowiące o komforcie życia. Bez głowy zaplanowany remont drogi naraża na dziesiątki kłopotów i kierowców, i pieszych. Spóźniający się autobus MZK to spóźnienia ludzi do pracy, studentów na uczelnię. Psie kupy na chodnikach to brudne buty i zepsuty humor na resztę dnia. I tak dalej, i tak dalej.

<!** reklama>Oczekiwania wobec miejskich jednostek odpowiedzialnych za naszą prozę życia są więc niemałe. Biorąc pod uwagę tylko zgłoszenia od naszych Czytelników, najczęściej kierowane są pod adresem MZD, MZK, MPO i Straży Miejskiej. Ich szefowie i rzecznicy prasowi (jeśli takich mają) to często odpytywane przez dziennikarzy osoby na okoliczność tej czy tamtej bolączki.

Prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania rocznie zarabia ponad 150 tysięcy zł. Odczuwa jednak niedostatek pomocy w zarządzaniu. Dlatego postanawia ustanowić drugiego wiceprezesa w spółce. Jego wynagrodzenie, niech zgadnę, kosztować będzie podatników jakieś 100 tys. zł rocznie. Jeśli ten wydatek sprawi, że MPO będzie lepiej funkcjonować, to pewnie bylibyśmy wszyscy za. Niestety, wobec sposobu cięcia kosztów, który opisujemy dziś na stronie pierwszej, można mieć wątpliwości.

Z samych kontaktów z kadrą MPO natomiast dla mnie osobiście wynika jedno. Tej spółce niekoniecznie potrzeba kolejnego wiceprezesa. Na początek przydałaby się jedna osoba, która bez interwencji dziennikarza potrafiłaby wprowadzić do BIP podstawowe informacje. Całkiem miło byłoby, gdyby suto wynagradzany prezes MPO nie uciekał od pytań, tylko się z nimi mierzył. Albo wyznaczył odpowiedzialną za kontakty z mediami osobę.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bezrobotny
tyle pieniędzy dla zastępcy... wywaliłbym na pysk takiego prezesa... darmozjad cholera.
normalna firma, zdecydowana na rozwój zatrudniłaby dobrego kierownika menedżera za 3-4tyś i był by porządek.
poza tym, żadne pieniądze nie wystarczą, jeżeli szefostwo nie wie co to jest zarządzanie marką. niestety państwowe molochy nie dbają o reputację i klientów bo nie ponoszą z tego tytułu żadnych konsekwencji.. tak długo jak długo tak będzie, będzie chaos.
m
mieszkaniec
Ten 'PIKUS" to prezes MPO czy przyszły wiceprezes.A na rzecznika MPO proponuję "kłamczuszkę" Agnieszkę Kobus-Pęńsko ?
P
PIKUS
myślę że Toruń jest naprawdę nieźle zorganizowanym miastem; porówując je do np. Olsztyna, Bydgoszczy a nawet Poznania czy Trójmiasta to usługi komunalne są tutaj realizowane na wysokim poziomie i co ważne są naprawdę tanie; w Toruniu sprawnie i tanio działają firmy wywozu odpadów jak MPO oraz jego mniejszy prywatny konkurent (niskie ceny, estetyczny tabor, właściwa i wyczerpująca informacja o usługach - przydałyby się jeszcze strony internetowe z usłgami elektronicznej obsługi klienta); co do MZK to mamy czysty i nowoczesny tabor autobusowy, niskie ceny biletów (trochę odstajemy w zakresie informacji pasażerskiej ale z tego co wiem to dystans w ramach podprojektu BIT CITY zostanie wkrótce nadrobiony podobnie jak w zakresie taboru tramwajowego); inwestycje miejskie zwłaszcza drogowe są jak na miasto 200-tys. wręcz imponujące, tajkże inne mniej typowe usługi jak np. usługi cmentarne są dość tanie - jedynym mankamentem pozostaje brak odpowiedniej liczby miejsc pracy ale to zupełnie inna bolączka
P
PIKUS
lecz autor artykułu o nich nie wspomina, a one właśnie są podstawą rzetelnej oceny biznesowej firmy jak: niskie (najniższe w skali kraju - dla miast pow. 100 tys. mieszkańców) opłaty za wywóz śmieci i wygenerowany przy tym zysk netto na poziomie ponad 2,8 mln zł, dywidenda płacona miastu (a więc społeczności jako takiej), sprawne uruchomienie zakładu unieszkodliwiania odpadów (jednego z najnowocześniejszych w Polsce), prowadzenie wielu akcji zbierania odpadów oraz zbierania zbędnych artykułów wielkogabarytowych po niskich cenach (stare meble, opony); mamy w Toruniu jedno z lepiej działających przedsiębiorstw sektora komunalnego w Polsce (naprawdę!) a niestety nikt nie podnosi tych istotnych przecież informacji - nie jest przeciez ważne czy prezes zarabia 130 czy 150 tys. zł gdyż w większości firm prywatnych zarobki te są co najmniej o 30% wyższe (a wyniki tych spółek na pewno nie są lepsze niż toruńskiego MPO, co zresztą można łatwo sprawdzić w prasie branżowej)
Dodaj ogłoszenie