Kamery z monitoringu wykryją więcej

Karol Piernicki
Dziesięciu pracowników Straży Miejskiej na zmianę całodobowo i przez siedem dni w tygodniu obserwować będzie miejski monitoring w nowym centrum dowodzenia
Dziesięciu pracowników Straży Miejskiej na zmianę całodobowo i przez siedem dni w tygodniu obserwować będzie miejski monitoring w nowym centrum dowodzenia Karol Piernicki
Grudziądz zainwestował grube miliony w rozbudowę sieci monitoringu. Powstało nowe centrum dowodzenia, jest też nowy sprzęt. Ale to nie koniec inwestycji.

W otwartym wczoraj centrum - mieszczącym się w siedzibie Straży Miejskiej - przez siedem dni w tygodniu, 24 godziny na dobę dziesięciu pracowników na zmianę obserwować będzie na ekranach wszystko to, co dzieje się na ulicach miasta. Po co? By jak najszybciej reagować.

- Nie tylko w przypadku poważnych przestępstw kryminalnych, ale również drobniejszych wykroczeń - zapewnia Jan Przeczewski, komendant Straży Miejskiej. - Zakłócania porządku nocą, pijaństwo czy dewastacje - tego w Grudziądzu jest dużo. A wszystko to wpływa na porządek we mieście. W nowym centrum skupiać będziemy się na obserwacji zdarzeń i natychmiastowej, dynamicznej reakcji. W policji pozostaną stanowiska do archiwizacji materiałów, które mogą okazać się pomocne przy wykrywaniu sprawców.

W tej chwili w sieć miejskiego monitoringu wpiętych jest blisko 60 kamer należących do miasta i 170 do innych użytkowników (prywatne lub należące do wspólnot mieszkaniowych czy zarządców budynków). To jednak nie koniec. Kolejnych 40 urządzeń zainstalowanych zostanie niebawem na osiedlach dzięki budżetowi obywatelskiemu.

- Mamy kamery na nabrzeżu nadwiślańskim oraz w Rudniku, które
także wkrótce chcielibyśmy wpiąć w miejski system - zapowiada komendant Przeczewski. - Spodziewamy się, że od teraz wzrośnie liczba zarejestrowanych zdarzeń. Do dyspozycji centrum każdorazowo będzie jeden patrol pieszy, który będzie szybko stawiać się tam, gdzie jest to konieczne. Liczę, że pozytywnie wpłynie to na ogólne poczucie bezpieczeństwa.

Jednocześnie w Grudziądzu stawiają na model pracy podpatrzony w innych polskich, a nawet europejskich miastach. Chodzi o to, że obserwacja kamer nie będzie przypadkowa, a wynikać będzie z analizy. Toczyć się będzie w danych godzinach w miejscach, gdzie najczęściej dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń.

- Cała inwestycja kosztowała około 240 tysięcy, lecz wydaliśmy 70 tysięcy złotych mniej niż wstępnie zakładaliśmy - cieszy się Rafał Cywiński, naczelnik Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w grudziądzkim ratuszu. - Wkład własny miasta wyniósł trzydzieści procent, resztę pozyskaliśmy z Unii Europejskiej.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie