Kamil nie zwalnia

Piotr Bednarczyk
Udostępnij:
Polacy zajęli trzecie miejsce w sobotnim turnieju drużynowym na skoczni w Willingen. Nie drugie, bo skok zepsuł... Adam Małysz.

Polacy zajęli trzecie miejsce w sobotnim turnieju drużynowym na skoczni w Willingen. Nie drugie, bo skok zepsuł... Adam Małysz.

Brzmi to trochę jak prima aprilis albo tekst jakiegoś kabaretu. Lecz fakty są takie, że w sobotę o mało nie zajęliśmy drugiego miejsca.

Ale po kolei. Turniej rozpoczął się dla nas fantastycznie. Kamil Stoch, który niespełna tydzień wcześniej triumfował w Zakopanem, potwierdził wysoką formę i „pofrunął” na 139 metr. Zdeklasował wszystkich rywali i prowadziliśmy po pierwszych skokach.

<!** reklama>

Niestety, krótko później zepsuł swój skok Piotr Żyła (tylko 125,5 m). Na szczęście mile zaskoczył Stefan Hula (131 m), a później nie zawiódł Adam Małysz (136 m, w fatalnych warunkach) i Polacy na półmetku turnieju zajmowali wysokie, drugie miejsce.

Trzeci raz w historii

Druga seria rozpoczęła się również obiecująco. Ponownie nie zawiódł Stoch (130 m), znacznie poprawił się Żyła (132 m), a Hula utrzymał formę (134).

Przed ostatnimi skokami zajmowaliśmy wciąż drugie miejsce i mieliśmy „w zanadrzu” swojego asa - Małysza. Nie można powiedzieć, że specjalnie zawiódł - uzyskał 134,5 m, ale kłopot polegał na tym, że świetnie dysponowany reprezentant gospodarzy Severin Freund wylądował aż na 140 m i Niemcy w ostatniej chwili wyprzedzili naszą reprezentację. Co nie zmienia faktu, że i tak występ Polaków w sobotę należy uznać za bardzo udany - w końcu stanęliśmy na podium drużynowego konkursu PŚ dopiero trzeci raz.

- Szkoda, że ten Freund tak daleko skoczył, walczyłem, ile mogłem, ale trochę zabrakło - stwierdził po konkursie w wywiadzie TV Adam Małysz. - Ważne jednak, że jest podium. Niedosytu nie ma, bądźmy szczerzy, trzeba od czegoś zacząć, myślę, że to jeszcze nie jest nasze ostatnie słowo.

Rewelacyjny Freund

Dzień później rozegrano konkurs indywidualny. Znów rewelacyjny był Freund, który skokami na 143,5 i 139 m zapewnił sobie triumf w turnieju. Drugi był Austriak Martin Koch (141,4 i 140,5 m), a trzeci Szwajcar Simon Ammann (143 i 140,5 m).

Znowu bardzo dobrze wypadł Kamil Stoch. Po pierwszym skoku na odległość 133,5 m był wprawdzie dziesiąty (tuż za Adamem Małyszem - 135,5 m), ale w drugiej serii znów pokazał, że jest w tej chwili w znakomitej dyspozycji. Jego skok na odległość 141 m był najdłuższym w całej serii (obok Austriaka Gregora Schlierenzauera, który uzyskał tyle samo). Dzięki temu Polak awansował na szóste miejsce w całym konkursie. Ale najważniejsze jest to, że dzięki punktom zdobytym w Willingen Stoch awansował na dziesiąte miejsce w łącznej klasyfikacji Pucharu Świata i nie będzie się musiał kwalifikować w następnym konkursie.

- Wynik mówi sam za siebie, oddałem dwa równe skoki. Wygrana w Zakopanem dodała mi pewności siebie - powiedział Stoch. - Teraz mam nadzieję utrzymać tę wysoką formę do MŚ w Oslo.

Małysz, który - przypomnijmy - jeszcze tydzień wcześniej miał groźny wypadek w Zakopanem, po skoku na 135 m utrzymał dziewiątą lokatę i w klasyfikacji PŚ jest czwarty.

Już w najbliższą środę w niemieckim Klingenthal odbędzie się kolejny konkurs PŚ. Początek - o godz. 18.

Wyniki sobotniego konkursu drużynowego:

Wyniki sobotniego konkursu drużynowego: 1. Austria 1071,8 pkt., 2. Niemcy 1025,1, 3. Polska 1015,7, 4. Norwegia 1010,9, 5. Finlandia 954,5, 6. Japonia 954,4, 7. Słowenia 941,9, 8. Czechy 869,8

Klasyfikacja Pucharu Narodów: 1. Austria 4637 pkt., 2. Norwegia 2618, 3. Niemcy 1927, 4. Polska 1815, 5. Finlandia 1565, 6. Japonia 1113

Wyniki niedzielnego turnieju indywidualnego: 1. Severin Freund (Niemcy) - 289,1 pkt (143,5 i 139,0 m), 2. Martin Koch (Austria) - 286,9 pkt (141,5 i 140,5 m), 3. Simon Ammann (Szwajcaria) - 284,5 pkt (143,0 i 140,5 m), 4. Thomas Morgenstern (Austria) - 280,1 pkt (139,0 i 138,0 m), 5. Gregor Schlierenzauer (Austria) - 274,4 pkt (136,5 i 141,0 m), 6. Kamil Stoch (Polska) - 270,2 (133,5 i 141,0 m), 7. Matti Hautamaeki (Finlandia) - 266,8 pkt (139,0 i 137,0 m), 8. Janne Happonen (Finlandia) - 262,5 pkt (140,0 i 133,0 m), 9. Adam Małysz (Polska) - (135,5 i 135,0 m), 10. Tom Hilde (Norwegia) - 255,6 pkt (136,0 i 133,5 m).

Klasyfikacja generalna PŚ: 1. Morgenstern - 1434 pkt., 2. Ammann - 1013, 3. Andreas Kofler (Austria) - 930, 4. Małysz - 864, 5. Hilde - 660, 6. Hauttamaeki - 599, 7. Freund - 579, 8. Koch - 524, 9. Manuel Fettner (Austria) - 415, 10. Stoch - 402

 


 

Moim zdaniem

Bez żartów

Tydzień temu, w niedzielę, żartowałem, że Kamil Stoch z Adamem Małyszem zamienili się w Zakopanem kombinezonami. Pierwszy, przejęty rolą, aż upadł, a drugi się zapomniał i wygrał. W Willingen już nie było mowy o żartach. Stoch udowodnił, że w tej chwili (ciekawe, na jak długo...) należy do światowej czołówki.

Piotr Bednarczyk

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie