Kara jako bat

Justyna Wojciechowska-Narloch
Według słownika języka polskiego obowiązek to rygorystyczny nakaz, konieczność wykonania konkretnej czynności. W oświacie słowo to bywa używane z przymiotnikami szkolny lub przedszkolny.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.nowosci.com.pl/img/glowki/wojciechowska_narloch_justyna.jpg" >Według słownika języka polskiego obowiązek to rygorystyczny nakaz, konieczność wykonania konkretnej czynności. W oświacie słowo to bywa używane z przymiotnikami szkolny lub przedszkolny. Mówiąc wprost - chodzi tu o to, że już od września każde dziecko pomiędzy 5 a 18 rokiem życia będzie zmuszone do edukowania się w różnych formach i placówkach. Tymczasem na początku każdego roku szkolnego dyrektorzy szkół wykonują mrówczą pracę i sprawdzają, kto im się na zajęcia zgłosił, a kto o tym zapomniał.

<!** reklama>Potem w ruch idą telefony, następnie pisma polecone. Kiedy i to nie przynosi skutku, do akcji rusza pedagog. Chodzi od mieszkania do mieszkania, zawraca głowę sąsiadom i wypytuje o tych, których rodzicom umknęło, że do szkoły chodzić jednak trzeba. Gdy zabiegi pedagoga okazują się bezowocne, przychodzi czas na policję i sąd rodzinny. Jak widać, procedura jest dość złożona, pracochłonna i tak sobie skuteczna.

Może byłoby inaczej, gdyby jedna mama z drugim tatą dostali kilkutysięczną karę, którą bezapelacyjne musieliby zapłacić. Bez lamentów w urzędzie, wykręcania się trudną sytuacją życiową, bezrobociem czy innymi historiami. Może wtedy rzadziej zapominaliby, że mają obowiązek posłać dziecko do przedszkola czy szkoły. Istnieje szansa, że zdaliby sobie sprawę, że edukacja to nie żadna fanaberia, ale wartość sama w sobie, która w dużej mierze zaważy na przyszłości ich pociechy. Może nawet by do nich dotarło, że wykształcenie przesądza, jakie życie będzie mieć ich własny syn bądź córka.

W mojej opinii nie powinno być taryfy ulgowej dla rodziców, którzy nic sobie nie robią z obowiązku posyłania dzieci do szkół czy przedszkoli. Jakby na to nie patrzeć, tacy ludzie po prostu kpią sobie z przepisów, łamią prawo i wyrządzają krzywdę dzieciom.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stasek
Podobny sposób myślenia nawet przy wprowadzeniu kary śmierci nie dał efektów.Więc wprowadzanie ostrych sankcji wiedząc ,że są nieskuteczne mozna nazwać sadyzmem nawet jak ma sie siwwe albo blad włosy.
Dodaj ogłoszenie