Roman i Grażyna Karkosikowie są winni manipulacji akcjami Boryszewa na giełdzie - orzekł dziś Sąd Okręgowy w Toruniu, podtrzymując w mocy wcześniejszy wyrok I instancji.

Miliarderzy dopuścili się w kwietniu 2013 r. manipulacji akcjami Boryszewa, by spółka utrzymała się w elitarnym indeksie WIG20. W tym celu sztucznie zawyżali obrót, dokonując miedzy sobą transakcji crossowych - uznał sąd.

Sąd Okręgowy w Toruniu ogłosił dziś rozstrzygniecie apelacji. Podtrzymał w mocy wyrok, wydany przez Sąd Rejonowy w Toruniu w listopadzie 2017 roku. Uznaje on małżeństwo Karkosików winnymi manipulacji, ale postępowanie wobec nich warunkowo zawiesza na okres 2 lat próby. To ze względu na nieznaczną winę i szkodliwość społeczną czynu. Nakazuje też miliarderom zapłacić po 60 tys. zł na cele społeczne.

Od tego wyroku odwołały się wszystkie strony postępowania. Zarówno Prokuratura Okręgowa w Warszawie i Komisja Nadzoru Finansowego, jak i obrońcy Romana i Grażyny Karkosików. Oskarżycielom nie podobało się warunkowe umorzenie postępowania. Obrońcy natomiast po pierwsze wnosili o uniewinnienie. Ewentualnie zaś - o bezwarunkowe umorzenie postępowania.

POLECAMY:
Pamiętasz, jak mieszkało się w PRL-u? QUIZ
Memy z Kaczyńskimi. Przebywali w hali...
Test dla grzybiarzy. Rozpoznasz grzyby na zdjęciach?

Rozprawa apelacyjna, która odbyła się 6 września, trwała ponad trzy godziny. Pięciu obrońców Karkosików wniosło apelacje i wygłosiło mowy, które dziś sędzia Andrzej Walenta skomplementował, używając określenia "na najwyższym poziomie". Mimo wszystko, piątka wyśmienitych prawników nie przekonała składu sędziowskiego. Wyrok pierwszej instancji Sąd Okręgowy w Toruniu skorygował tylko nieznacznie. Odwołał się do najnowszego brzmienia Ustawy o obrocie instrumentami finansowymi z 2017 roku, co tylko wzmocniło podstawy do warunkowego umorzenia postępowania.

Sąd rejonowy słusznie przyjął winę oskarżonych. Nie popełnił błędu w ustaleniach faktycznych, co tak szeroko podnosiła obrona - podkreślał dziś sędzia Andrzej Walenta. - W tej sprawie istotne są zeznania pani pełnomocnik Romana Karkosika, które wprost mówią o tym, jaki był rzeczywisty cel i zamiar działań oskarżonych.

Czytaj dalej--->kliknij poniżej