Karma dla psów pilnie poszukiwana

Redakcja
Liczba psów i kotów przebywających w schronisku gwałtownie wzrosła. Przekracza już niemal krytyczny stan 200 proc. normy. Dla zwierząt zaczyna brakować jedzenia.

Liczba psów i kotów przebywających w schronisku gwałtownie wzrosła. Przekracza już niemal krytyczny stan 200 proc. normy. Dla zwierząt zaczyna brakować jedzenia.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169145" sub="Sebastian Gawarkiewicz w czasie karmienia 280 psów i 50 kotów / Fot. Adam Zakrzewski">Toruński ośrodek docelowo przeznaczony jest dla 167 podopiecznych. Byłoby idealnie, gdyby rzeczywiście tylu ich właśnie było. Niestety, jest inaczej. Liczba zwierząt przekracza już 300. - Kiedyś mieliśmy 160 sztuk. I kiedy ich liczba zwiększyła się do 180, nie wierzyliśmy, że mogą nas spotkać jeszcze większe kłopoty. Myliliśmy się - przyznaje Agnieszka Wiśniewska, kierownik schroniska. - Rozplanowanie zwierząt przypomina grę strategiczną. Amstaffy samotnie do mniejszych kojców, do większych te mniejsze psy. Jest coraz trudniej.

<!** reklama>Kiedyś takie sytuacje zdarzały się tylko latem, gdy wakacyjny wyjazdy na wakacje okazywały się ważniejsze od domowego zwierzaka. Pukano wówczas z byłym pupilem do drzwi schroniska, zostawiano go przy furtce lub bezwzględnie pozostawiano samego w lesie. Od kilku lat tłok w schronisku jest już przez cały rok. - Coraz częściej ktoś odchowa kilka szczeniaków, nie znajduje dla nich domu i ostatecznie przywozi do nas. 3-4 takie historie potrafią z dnia na dzień zmienić naszą sytuację - mówi Agnieszka Wiśniewska.

Na ulicę Przybyszewskiego trafiają nie tylko psy i koty, ale również króliki, fretki, świnki morskie, żółwie i ptaki. Raz przywieziono nawet tęczowego boa. Spadł z pawlacza na głowę kobiety, której syn prowadził nielegalną hodowlę. Przekazała węża do schroniska, skąd powędrował do Ogrodu Zoobotaniczego. - Nie ze wszystkimi zwierzętami można tak zrobić - mówi kierowniczka ośrodka. - Informacja w gazecie sprawia, że wiele osób decyduje się zaadoptować zwierzaki. Niestety drugie tyle po lekturze postanawia nam je przywieźć.

- Powstają nowe boksy i wybiegi. Nie nadążamy jednak z budową wobec tempa wzrostu przybywających zwierząt - mówi Szczepan Burak z Wydziału Środowiska i Zieleni Urzędu Miasta, pod który podlega schronisko. - W tym roku w budżecie miasta zaplanowano kolejne środki na remont i modernizację. W ten sposób likwidujemy jednak tylko skutki nie przyczyny.

Co będzie gdy liczba zwierząt będzie dalej rosła? - Unikamy sytuacji, aby usypiać je z uwagi na nadmiar. Robimy tak jedynie ze zwierzętami, które są schorowane lub z psami, które stwarzają zagrożenie dla pozostałych - mówi Agnieszka Wiśniewska. - Wzrost liczby zwierząt powoduje, że nasza sytuacja jest dość trudna. Zbieramy nawet makulaturę. Potrzebujemy suchej karmy, obroży... Liczymy m.in. na Czytelników. Kiedy ostatnio napisaliście, że potrzebujemy pralki Frani, przywieziono do nas aż 12 sztuk.

Warto wiedzieć

Miejskie Schronisko dla Zwierząt wystartowało w konkursie o karmę dla zwierząt. Pod adresem www.krakvet.pl/forum/ w dziale „Pomoc dla schronisk - Głosowanie na schronisko, które otrzyma pomoc - marzec 2011” można oddać swój głos. Aby mieć możliwość oddania głosu, należy zarejestrować się na forum.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie