Kartka "žnie dotykać eksponatów" już nie straszy

Redakcja
O średniowiecznych skrybach i muzealnych kapciach ze starszym kustoszem Muzeum Okręgowego w Toruniu Marią Magdaleną Gessek rozmawia Gabriela Ułanowska.

O średniowiecznych skrybach i muzealnych kapciach ze starszym kustoszem Muzeum Okręgowego w Toruniu Marią Magdaleną Gessek rozmawia Gabriela Ułanowska.

<!** Image 2 align=right alt="Image 79529" sub="Maria Magdalena Gessek / Fot. Jacek Smarz">Do muzeum przychodzimy nie tylko oglądać eksponaty. Obecnie jedną z ważniejszych jego funkcji jest edukacja. Jak ją realizujecie?

Każda wystawa sama w sobie pełni już funkcję edukacyjną. We współczesnych muzeach działalność różnicuje się ze względu na wiek uczestników. Przygotowuje się więc zajęcia dla przedszkolaków, uczniów szkół podstawowych, gimnazjów, szkół średnich, dorosłych i seniorów oraz oddzielnie dla osób niepełnosprawnych. W ostatnich latach zwiększyła się liczba seniorów odwiedzających ekspozycje muzealne. Są wspaniali. Zadają najwięcej pytań. Są bardzo zainteresowani i niesłychanie wdzięczni.

Ale zajęcia nie są zróżnicowane tylko ze względu na wiek uczestników?

Oczywiście, że nie. Do tych wszystkich grup adresujemy zajęcia różne tematycznie, podzielone na trzy podstawowe grupy: Toruń – historia i sztuka, Plastyka oraz Historia, Sztuka i Muzealnictwo.

Jak zmieniają się muzealne zajęcia?

Stereotyp w myśleniu o muzeach to kapcie. U nas nie ma ich już od 25 lat. Drugi stereotyp to nudne oprowadzanie. Od tego odchodzimy.

Jakie nowe formy edukacji pojawiły się w muzeum?

<!** reklama>- Rozmowa na temat obiektu. To nie wykład, ale właśnie dialog wzbogacony często o prezentację multimedialną. Coraz częściej łączymy zajęcia z warsztatami. Muzeum przestaje być miejscem, gdzie się tylko ogląda i słucha. Goście śledząc proces twórczy mogą też tworzyć. Na przykład w czasie zajęć „Blask gotyckich ksiąg”, najpierw pokaz multimedialny zapoznaje z kolejnymi etapami powstawania średniowiecznej księgi. Potem goście oglądają wystawę, a na koniec schodzą do gotyckiej piwnicy, gdzie mieści się skryptorium. W tajemniczym pomieszczeniu, przy świetle świec i dawnej muzyce, przystępują do tworzenia karty, niestety nie na pergaminie, a na czerpanym papierze, którą ozdabiają bordiurą, małą iluminacją i złoceniami. Nawet największe rozrabiaki biorąc do ręki cieniutkie pędzelki pracują w skupieniu i ciszy. W czasie zajęć „Rola i funkcje Ratusza w dawnych wiekach” goście zwiedzają sukiennice, salę sądową, oglądają ławę chlebową, przebrani w stroje z epoki odgrywają scenki, np. zakupu kilku łokci materiału, rozprawy sądowej. Gimnazjaliści bardzo lubią zajęcia poświęcone historii Zakonu Krzyżackiego, podczas których pod obrazem przedstawiającym podpisanie pokoju toruńskiego przeobrażają się w postaci historyczne. Obraz ożywa, a uczestnicy czytając teksty Kroniki Jana Długosza, wtapiają się w średniowieczną rzeczywistość. Dużym zainteresowaniem od trzecioklasistów do seniorów, cieszą się zajęcia „Muzealni tropiciele” wzorowane na metodzie podchodów i polegające na samodzielnym zwiedzaniu muzeum.

Ile osób skorzystało z waszej działalności edukacyjnej?

W 2007 roku muzeum odwiedziło 208 tys. gości. Dział Edukacji przeprowadził 1270 specjalistycznych zajęć na różnych wystawach stałych i czasowych. Również na naszej najmłodszej wystawie stałej „Świat toruńskiego piernika”. To specyficzna wystawa, bo zajęciami warsztatowymi objęte zostały nie tylko grupy zorganizowane, ale wszyscy zwiedzający. Każdego gościa wita mieszczka w gotyckim stroju, a dookoła rozchodzi się zapach pieczonego piernika i egzotycznych przypraw. W zrekonstruowanym pomieszczeniu piekarni, słuchając dawnej muzyki, można ulepić ciasto i włożyć je do kopii historycznej formy, zjeść gotowy wypiek. To nietypowe dla muzeów, w których zazwyczaj straszy kartka „nie dotykać”. Potrzeba dotyku w poznawaniu świata, a więc i historii, jest wielka. I to zarówno wśród dorosłych, jak i wśród dzieci.

Od niedawna proponujecie warsztaty iluminatorskie. Skąd pomysł, by przybliżyć ludziom średniowieczne księgi?

Stąd, że jesteśmy muzeum historyczno-artystycznym. Pracują też u nas panie, które naukowo interesowały się iluminacjami. Robiłyśmy wcześniej warsztaty kaligraficzne „Gęsie pióro, pergamin, papier”, w czasie których uczestnicy pisząc gotykiem odwzorowują pochodzące z archiwum średniowieczne dokumenty. Od tego się zaczęło, a potem narodził się pomysł robienia iluminacji. Równolegle zastanawialiśmy się nad stworzeniem wystawy ”Blask gotyckich ksiąg”, pokazującej eksponaty bibliofilskie z Pelplina, Biblioteki Uniwersyteckiej UMK oraz Książnicy Kopernikańskiej.

Nadchodzi wiosna. Toruń zapełni się turystami. Co nowego im zaproponujecie?

Wystawy stałe i czasowe. W wakacje pojawi się ekspozycja poświęcona twórczości Artura Grottgera i druga sztuce secesji. Nasze zajęcia edukacyjne nie kończą się wraz z rokiem szkolnym. Obejmujemy nimi turystów oraz uczestników półkolonii i innych form zorganizowanego wypoczynku w mieście.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie