Każdy może do liceum

Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
W tym roku na maturze poległo prawie 30 proc. zdających. Jednak już za kilka lat egzamin dojrzałości może okazać się nie do przejścia nawet dla połowy uczniów. Dlaczego?

Odpowiedź jest prosta: wymagania egzaminacyjne na pewno się nie zmienią, a młodzież będzie coraz gorzej wyedukowana.
Trzeba powiedzieć sobie wprost pewną prawdę. Chodzi mianowicie o to, że dawna elitarność liceów ogólnokształcących, którą doskonale pamiętają dzisiejsi czterdziestolatkowie i starsi od nich, pozostaje już tylko wspomnieniem. Szkoły z maturą w ostatniej dekadzie kompletnie straciły swój prestiż. Stały się dostępne niemal dla każdego, nawet dla kandydata z ocenami dopuszczającymi na świadectwie. Winny jest tu nękający oświatę niż demograficzny i walka ogólniaków o przetrwanie. To natomiast gwarantują jedynie uczniowie. Przy naborze rekrutacyjna poprzeczka obniżana jest więc do minimum, a do pierwszych klas trafiają młodzi ludzie, którzy nie mają intelektualnych predyspozycji do ukończenia szkoły z maturą.

Przy tegorocznym naborze do placówek ponadgimnazjalnych - wskutek zmian w prawie - nie można było określać progów punktowych, których osiągnięcie dawało szansę na miejsce w liceum. Zniknęła więc ostatnia przeszkoda na drodze słabych uczniów do dobrych ogólniaków. Co z tego wszystkiego wyniknie, przekonamy się za trzy lata. Wówczas do egzaminów dojrzałości przystąpi młodzież, która od września zacznie naukę w pierwszych klasach toruńskich liceów.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obs

Dzisiejsza edukacja jest dokładną realizacją wytycznych w sprawie edukacji Polaków wydanych przez generalnego gubernatora Hansa Franka, swego czasu rezydującego na Wawelu.
A co do tego rocznej matury...hm np. matematyka była na poziomie trudności 6-7 klasy szkoły podstawowej mojego rocznika...trudno cokolwiek więcej komentować.
Tragedia i planowe niszczenie intelektualne Polaków...

m
maly

Narodem niewyedukowanym, niedouczonym łatwiej sterować. Łatwiej im wcisnąć teksty że jesteśmy "zieloną wyspą" i inne takie. Pozatym co z tego że będziemy mieli wszystkich w Polsce z Maturą, bądź nawet samych magistrów i doktorów skoro pracy dla nich nie będzie i wartość tego tytułu spadnie. Nic to nie zmienia. Potem w ogłoszeniach dla bezrobotnych będzie.... Szukamy Pani do sprzątania hali... tytuł magistra obowiązkowy. wynagrodzenie ( najniższa krajowa )

Dodaj ogłoszenie