Kielce, czyli reprezentacja

Jakub Pieczatowski
Mam mieszane uczucia, gdy słyszę o kolejnych planach transferowych Vive Targów Kielce. Wiadomo, że w nowym sezonie ekipa prowadzona przez Bogdana Wentę będzie jeszcze mocniejsza niż w obecnym. Zespół zasilą Sławomir Szmal i Grzegorz Tkaczyk, którzy zakończą tym samym kilkuletnią przygodę z niemieckimi klubami oraz Bartłomiej Tomczak.

<!** Image 1 align=left alt="Image 166830" >Mam mieszane uczucia, gdy słyszę o kolejnych planach transferowych Vive Targów Kielce. Wiadomo, że w nowym sezonie ekipa prowadzona przez Bogdana Wentę będzie jeszcze mocniejsza niż w obecnym. Zespół zasilą Sławomir Szmal i Grzegorz Tkaczyk, którzy zakończą tym samym kilkuletnią przygodę z niemieckimi klubami oraz Bartłomiej Tomczak.

Wszyscy trzej są reprezentantami Polski, wszyscy brali udział w niedawnych mistrzostwach świata, w których Polacy zajęli rozczarowujące ósme miejsce. Na szwedzkim mundiali był także Piotr Wyszomirski, który jest kolejnym celem transferowym Vive. Zatem niedługo może się okazać, że w kadrze grać będą tylko szczypiorniści na co dzień związani z kieleckim klubem (na MŚ było ich sześciu) lub występujący zagranicą. Mam nadzieję, że nie jest to jawny sygnał: droga do reprezentacji wiedzie przez Kielce. Przypomnę, że obie drużyny prowadzi ten sam szkoleniowiec. Ławka Vive też ma swoją pojemność i nie wszyscy szczypiorniści ocierając się o kadrę mogą znaleźć się w tym zespole. Co mają więc począć w rywalizacji z zawodnikami, którzy z trenerem Wentą mają kontakt na każdych zajęciach, a nie tylko od wielkiego dzwonu, czyli podczas zgrupowań? Ale z drugiej strony nie można się dziwić polityce kieleckiego klubu. Skoro ma mocarstwowe ambicje, chce dominować w Polsce, skutecznie bić się w Lidze Mistrzów, to nic dziwnego, że sprowadza zawodników, którzy mają w tym pomóc.

<!** reklama>

Jeśli prezesa stać na utrzymywanie tylu gwiazd w zespole, to nikt nie może mu tego zabronić. Na razie negocjacje przebiegają pomyślnie i wszyscy gracze z listy życzeń Vive godzą się na transfer do tej drużyny. Ale może zdarzyć się również, że któryś ze szczypiornistów nie zechce przyjść do Kielc i nagle przegra rywalizację w kadrze ze swoim konkurentem. To sytuacja hipotetyczna, ale gdyby zdarzyła się naprawdę, to niesmak byłby ogromny. Nawet, gdyby rzeczywiście był on słabszy od rywala. I stąd moje mieszane uczucia.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie