Kolejne oświadczenie Michała Dworczyka w sprawie włamania na jego skrzynkę pocztową. "Część ujawnionych informacji została spreparowana"

OPRAC.:
Andrzej Brzuszkiewicz
Andrzej Brzuszkiewicz
Fot. Adam Jankowski / Polska Press
Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk wydał w piątek po południu kolejne oświadczenie w sprawie włamania na jego prywatną skrzynkę pocztową. W rosyjskim serwisie Telegram publikowane są materiały rzekomo pochodzące z poczty ministra. "Już dzisiaj wiadomo, że część z ujawnionych informacji i rzekomych maili została spreparowana" - zapewnia szef KPRM.

We wtorek wieczorem na facebookowym koncie żony Michała Dworczyka pojawiła się informacja, że włamano się na jego prywatną skrzynkę pocztową. Do wpisu został załączony link odsyłający do treści wykradzionych dokumentów. Wpis niedługo później został usunięty z Facebooka. Następnie szef KPRM Michał Dworczyk opublikował na Twitterze oświadczenie. Zaprzeczył, że post był napisany przez jego żonę, zapewnił również, że w jego prywatnej skrzynce mailowej będącej przedmiotem ataku hakerskiego nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny.

Rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Stanisław Żaryn poinformował w środę, że służby specjalne analizują wydarzenia opisane przez szefa KPRM.

W piątek po południu Michał Dworczyk opublikował na Twitterze kolejne oświadczenie. Zapewnia w nim ponownie, że nie używał prywatnej skrzynki pocztowej do przesyłania tajnych informacji. Szef kancelarii premiera podkreśla, że część materiałów publikowanych w rosyjskim serwisie Telegram została spreparowana.

"Od dwóch dni za pośrednictwem rosyjskiej platformy Telegram do opinii publicznej w Polsce przekazywane są wiadomości i informacje, których część została wykradziona w wyniku ataku hakerskiego przeprowadzonego na skrzynki e-mail i konta w mediach społecznościowych należących do mnie i mojej rodziny. Już dzisiaj wiadomo, że część z ujawnionych informacji i rzekomych maili została spreparowana. Przejęcie danych z tych skrzynek oraz informacji niezbędnych do logowania zgłosiłem odpowiednim służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo państwa" - zapewnia szef KPRM.

"Obecnie nie jestem w stanie stwierdzić, kiedy konkretnie doszło do skutecznego włamania na moje konto pocztowe, ale pragnę jeszcze raz podkreślić, że nie używałem go do przesyłania jakichkolwiek informacji, które mogłyby stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa" - dodał.

Mimo, że nie można w tej chwili jednoznacznie wskazać, kto stoi za tym atakiem, to jest oczywiste, że jego intencją jest podważenie zaufania do mnie oraz wielu innych osób pełniących funkcje publiczne. Podobne ataki hakerskie mają niestety miejsce na całym świecie, dotyczą osób publicznych, a ich wspólnym celem jest szerzenie dezinformacji, m.in. poprzez zestawianie informacji prawdziwych z fałszywymi, wręcz celowo preparowanymi na potrzeby tego typu działań. Hakerzy oraz ich mocodawcy wykorzystują fakt, że dzisiaj trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek działalność, w tym także publiczną, bez wykorzystania komunikacji elektronicznej.

"Według mojej wiedzy nadal prowadzone są ataki na konta mojej rodziny w różnych kanałach komunikacji, nawet w odniesieniu do moich dzieci" - stwierdza szef kancelarii premiera.

"Do czasu pełnego wyjaśnienia skali tego ataku oraz jego źródeł odnoszenie się do poszczególnych wiadomości zamieszczanych na rosyjskiej platformie Telegram jest poważnym błędem, bo należy założyć, że celem prowadzonych wrogich działań jest m.in. zaangażowanie adresatów bądź nadawców wykradzionych informacji, do potwierdzania lub zaprzeczania ich prawdziwości. Na tym etapie mogę jedynie wyrazić ubolewanie, iż poprzez atak hakerski na moją skrzynkę email i konto w mediach społecznościowych ujawnione mogą zostać informacje zawarte w prowadzonej ze mną korespondencji" napisał Michał Dworczyk.

W internecie krążą dokumenty, które rzekomo mają pochodzić ze skrzynki e-mail szefa KPRM. W sieci hakerzy zamieścili m.in. CV płk. Konrada Korpowskiego.

Do internetu trafiło także wiele komentarzy i prezentacji aktów prawnych. Zauważyć należy jednak, iż często są to dokumenty publiczne, do których każdy ma dostęp.

Pewne obawy budzić może natomiast plik zawierający zestawienie służb upoważnionych do szczepień, wraz z danymi teleadresowymi osób kontaktowych.

Jednak eksperci ds. bezpieczeństwa cyfrowego podkreślają, że nie można mieć pewności, iż publikowane materiały są prawdziwe i mogą one być elementem dalszej dezinformacji.

Materiał oryginalny: Kolejne oświadczenie Michała Dworczyka w sprawie włamania na jego skrzynkę pocztową. "Część ujawnionych informacji została spreparowana" - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Co na to wszystko Antoni Maciurewicz , przecież to on zlikwidował służby ? Czyżby temu szpionowi ruskiemu o to chodziło ?

Dodaj ogłoszenie