Komary już zaczęły nas ciąć!

Ewelina Piotrowska
W mieście rozpoczęły się przygotowania do walki z meszkami i komarami. Jak co roku, owady będą zwalczane z ziemi i powietrza.

W mieście rozpoczęły się przygotowania do walki z meszkami i komarami. Jak co roku, owady będą zwalczane z ziemi i powietrza.

<!** Image 2 align=none alt="Image 171498" sub="Miasto zaplanowało trzy opryski z samolotów oraz zwalczanie naziemne owadów na obszarze 50 hektarów / Fot. Jarosław Czerwiński">Choć sezon, w którym meszki i komary dokuczają włocławianom najbardziej, jeszcze się nie zaczął, mieszkańcy miasta już narzekają na krwiopijne owady.

- W święta wielkanocne wybraliśmy się z dziećmi na spacer do lasu i, niestety, wszyscy wróciliśmy pokąsani - mówi Katarzyna Wilińska z Południa. - Również moi rodzice, którzy mają działkę niedaleko jeziora Łuba narzekali na komary. Wieczorem podobno nie dało się wysiedzieć.

<!** reklama>Jak mówi Marcin Olik, doktor nauk biologicznych z Wyższej Szkoły Środowiska w Bydgoszczy, chwilowe ochłodzenie może nieco opóźnić termin największej inwazji komarów.

- Meszki bez względu na warunki mają sezon na przełomie maja i czerwca, dokuczają przez około trzy tygodnie i więcej się nie pojawiają - wyjaśnia dr Marcin Olik. - Natomiast żywotność komarów zależy głównie od pogody. Jeśli lato będzie suche, w lipcu powinniśmy się z nimi uporać, natomiast jeśli zbiorniki wodne będą się dodatkowo zapełniać deszczówką, wówczas komarów może przybywać przez cały lipiec i sierpień.

Z badań specjalistów wynika, że w ubiegłym roku komarów na terenie Włocławka było o kilkadziesiąt procent mniej niż dwa lata temu. Również populacja meszek każdego roku się zmniejsza. Mimo to miasto nie rezygnuje z corocznych oprysków. Urząd Miasta ogłosił już przetarg na zwalczanie letniej populacji meszek i komarów.

- W sezonie 2011 zaplanowano trzy opryski z samolotów - podaje Andrzej Sołtysiak z Biura Prasowego UM. - Meszki i komary będą ponadto tępione na obszarze 50 hektarów metodą naziemną. Zabiegi będą przeprowadzane w oparciu o wyniki monitoringu występowania meszek i komarów, w optymalnym czasie i warunkach pogodowych, zapewniających maksymalną skuteczność.

- Dobrze, że nie odpuszczają oprysków, wszyscy pamiętamy plagę meszek sprzed 10 lat. Wtedy robactwo cięło nawet jak człowiek był w ruchu, a zatrzymać się gdzieś choć na chwilę było tragedią, więc nie ma co żałować pieniędzy na walkę z robactwem - uważa Janusz Czapla z Zazamcza.

Walkę z komarami możemy prowadzić również na własną rękę. Działkowcy stosują specjalne pochodnie, nasączone preparatami odstraszającymi komary.

Specjaliści potwierdzają też, że komary odstrasza dym oraz niektóre substancje chemiczne w specjalnych urządzeniach zasilanych prądem.

Gdy jednak wszystkie sposoby nie działają, można wypróbować spray do ciała lub odzieży oraz witaminy (np. B-kompleks).

Po ukąszeniu można zastosować fenistil. Jeśli jednak ślady po ugryzieniach nas niepokoją, należy iść do lekarza, a tam otrzymamy receptę na silniejszy lek.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie