Komu przeszkadza samochodowe lusterko?

Waldemar Piórkowski
Waldemar Piórkowski
Wielu właścicieli aut nie tylko w Toruniu zna to uczucie, gdy idzie rano na parking i widzi, że ktoś urwał w pojeździe lusterko lub wgniótł maskę. Dewastacje pojazdów to ciągle spory problem.

Wielu właścicieli aut nie tylko w Toruniu zna to uczucie, gdy idzie rano na parking i widzi, że ktoś urwał w pojeździe lusterko lub wgniótł maskę. Dewastacje pojazdów to ciągle spory problem.

- Niedawno przed północą zaniepokoił mnie dobiegający z ulicy hałas - mówi mieszkaniec ulicy Fałata w Toruniu. - Darła się jakaś grupka młokosów. Wyjrzałem przez okno i zobaczyłem, jak w pewnym momencie zaczęli przebiegać po maskach aut zaparkowanych przed budynkiem. Zaraz zadzwoniłem na policję, przyjechali nawet szybko, ale bandy chuliganów już nie było. Na szczęście mój samochód stał z drugiej strony bloku i nie ucierpiał, ale samochody sąsiadów miały powgniatane blachy.

<!** reklama>To jeden z przykładów klasycznych parkingowych dewastacji. Zdarzają się też pourywane od kopnięć lub uderzeń lusterka, zarysowany lakier na bokach aut, bo ktoś przechodząc obok stojącego pojazdu dyskretnie przykładał do karoserii na przykład klucz i uszkodzenie gotowe.

- Szczególnie w śródmieściu Torunia sprawcami wielu dewastacji są młodzi chuligani, pod wpływem alkoholu wracający z nocnych zabaw w klubach starówki - mówi Wioletta Dąbrowska z toruńskiej policji.

Zapewne, między innymi, z tego powodu najwięcej dewastacji aut notuje się właśnie na terenie, gdzie bezpieczeństwa pilnują policjanci z komisariatu Toruń-Śródmieście. W ubiegłym roku zgłoszono tam około 200 takich przypadków. Policjanci z Rubinkowa zanotowali w tym samym czasie 72 takie przypadki. Funkcjonariusze z Podgórza najmniej, ponieważ mieli tylko 23 podobne zgłoszenia.

Niestety, samochodowi chuligani mają coraz większe pole do popisu. Aut w Toruniu z roku na rok przybywa. Od 2005 roku co dwanaście miesięcy jest ich więcej o około od 4 do 5 tysięcy.

- Na koniec 2005 roku było ich zarejestrowanych 87 tysięcy, na koniec 2010 liczba ta przekroczy na pewno 110 tysięcy aut - mówi Krzysztof Kisielewski, szef wydziału ewidencji i rejestracji Urzędu Miasta Torunia. - Dla porównania można jeszcze podać liczbę z końca 1999 roku. Wtedy w Toruniu zarejestrowano nieco ponad 71 tysięcy pojazdów.

Mimo że obecnie większość budynków mieszkalnych powstających w ostatnich latach wyposażonych jest w miejsca parkingowe lub garaże, wszystkich aut nie uda się tam schować. Poza tym wykupienie dachu nad samochodową karoserią kosztuje w Toruniu obecnie od 20 do 30 tysięcy złotych.

Auta można też próbować chronić przed wandalami stawiając je na parkingach strzeżonych. Ich też powstaje coraz więcej, ale chyba ciągle za mało. Spółdzielnia Mieszkaniowa Rubinkowo w Toruniu ma na nich na przykład 961 miejsc. Parkingi dzierżawią trzy firmy zewnętrzne i koszt miesięcznego abonamentu wynosi tam obecnie około 80-85 złotych. - W tym roku planujemy powstanie kolejnych miejsc na strzeżonych parkingach poprzez przygotowanie nowego miejsca i reorganizację na już istniejących. To pozwoli na zwiększenie ich liczby o kolejne 220 miejsc - mówi Zdzisław Zakrzewski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Rubinkowo w Toruniu. - Abonament na parkingu strzeżonym zapewnia nie tylko bezpieczeństwo pojazdowi, ale również gwarantuje jego właścicielowi miejsce parkingowe, ponieważ o te też jest coraz trudniej.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie