Kongres PiS. Jarosław Kaczyński: Po 6 latach można mówić o sukcesie. Polityk wybrany prezesem partii

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński

Wideo

Podczas Kongresu PiS, przedstawiciele partii rządzącej wybrali prezesa PiS. Jako że oprócz Jarosława Kaczyńskiego nikt nie ubiegał się o to stanowisko, sprawa była przesądzona.

W sobotę o godz. 11.00 rozpoczął się VI kongres PiS. Wydarzenie trwać będzie cały dzień. Bierze w nim udział około 1500 delegatów oraz zaproszeni goście.

Kongres miał się odbyć w ubiegłym roku, jednak został przeniesiony z powodu pandemii Covid-19.

Podczas konwencji Jarosław Kaczyński został ponownie wybrany na prezesa PiS. Za jego kandydatura głosowało 1245 osób, 18 było przeciw, a 5 się wstrzymało. - Naprawdę nie spodziewałem się, że w tak trudnych czasach będę miał tak mało przeciwników – oświadczył Kaczyński o ogłoszeniu wyników.

Kaczyński: Po 6 latach można mówić o sukcesie

Podczas swojego wystąpienia prezes PiS podsumował ostatnie lata rządów partii. - Trzeba postawić pytanie, czy po tych prawie 6 latach można mówić o sukcesie? Tak, szanowni państwo, można mówić o sukcesie. Zmieniliśmy ten system. Zmieniliśmy go w wymiarze państwowym, w wymiarze społecznym, w wymiarze polityki międzynarodowej, polityki kulturalnej, polityki oświatowej. Można powiedzieć we wszystkich wymiarach – mówił polityk.

Zdaniem wicepremiera ostatnie sześć lat rządów PiS to „dzieje walki.” - Ale nie sądzę, żeby warto było poszczególne etapy tej walki tutaj opisywać. Znamy je. Wielokrotnie żeśmy je opisywali. Ani KOD-y, ani Obywatele Rzeczypospolitej, ani ciamajdany, ani te wszystkie nieustanne awantury w Sejmie nas nie powstrzymały. Ale trzeba postawić pytanie czy po tych prawie sześciu latach można mówić o sukcesie. Tak szanowni państwo, można mówić o sukcesie. Zmieniliśmy ten system – mówił poseł.
Kaczyński krytycznie o poprzednikach

Prezes PiS nie szczędził krytyki rządów za czasów PO-PSL. – Wybory, poprzez mechanizm autorytetów, poprzez media opanowane przez jedną stronę, miały zawsze przynosić ten sam wynik. Ci sami, choć być może w różnych odmianach, mieli rządzić. Jeżeli to się nie udawało, to uznawano to za uzurpację. Natomiast cała reszta miała się zgadzać na skromne, biedne, a czasem nędzne życie i miała się zgadzać na to, że w gruncie rzeczy nie ma praw politycznych, nie ma prawa wyłaniania władzy – mówił.

Dodał, że „sformułowanie o moherowych beretach, które użył kiedyś niejaki pan Tusk, to właśnie było takie skrótowe, przenośne, ale jednak jasne ujęcie tego problemu”. - Czyli dwie grupy, ta ekskluzywna, elitarna, z prawami, z pieniędzmi. I ta reszta. Myśmy tego rodzaju system odrzucali. Odrzucali z powodów zarówno moralnych, politycznych, ale także z tego względu, że uznawaliśmy go za nieefektywny – mówił Jarosław Kaczyński.

Kaczyński: Myśmy pomagali tam wszędzie, gdzie trzeba pomóc

Jarosław Kaczyński stwierdził, że wszystkie działania PiS cechowała empatia”. - Myśmy pomogli ludziom biedniejszym, pomogli ludziom niepełnosprawnym, myśmy pomagali tam wszędzie, gdzie trzeba pomóc, pomagali rolnikom, pomagali w każdym momencie, kiedy trzeba było pomóc - mówił Kaczyński.

Wskazał, że rząd PO-PSL „niechętnie odnosił się do państwa jako takiego”. - Chcieli, by jego rola była możliwie najmniejsza. By wszystko działo się niejako samo. (...) Rządowa część władzy była traktowana niemalże jako zło. My ujrzeliśmy w tej władzy szansę dla Polski (...) Uważamy w dalszym ciągu, że państwo polskie ma bardzo wielkie możliwości i trzeba z nich korzystać. Oczywiście w ramach demokracji i w ramach gospodarki rynkowej - podkreślił prezes PiS.

Dodał, że wielką weryfikacją sukcesu obecnego rządu był czas Covidu. - Ta Polska, która była przedtem, nie byłaby w stanie wydać setek miliardów złotych, dwustu kilkudziesięciu miliardów złotych na ratowanie polskiego przemysłu, polskiej gospodarki, która poniosła najmniejsze straty w całej Unii Europejskiej. No jedne z trzech najmniejszych strat. Jeśli chodzi o PKB. A dzisiaj idzie gwałtownie do przodu – mówił Jarosław Kaczyński.

Szef PiS o niepowodzeniach

Jarosław Kaczyński mówił również o programach, których nie udało się zrealizować. Wśród nich wymienił „Mieszkanie Plus”. - Tu okazało się, że wciąż, nasza władza, nasze państwo, jest zbyt słabe, by przełamać opór ze strony różnego rodzaju korporacji, ale także opór ze strony różnego rodzaju grup nacisku. Pewne znaczenie miały tutaj także spory wewnętrzne, wewnątrz aparatu państwowego, nawet wewnątrz rządu, które często nam szkodzą – stwierdził polityk.

Drugie najważniejsze niepowodzenie to sprawa sądownictwa. Jarosław Kaczyński przekonywał, że polityczni oponenci PiS chcieli państwa słabego, ale z jednym wyjątkiem. - Eksponowane i silne, niezależne, właściwie ustawione poza państwem miały być sądy. I tak też się stało, my chcieliśmy to zmienić, bo sądy oczywiście muszą być niezawisłe, ale władza sądownicza jest częścią władzy państwowej i nie może też działać poza państwem i na zasadzie nieodpowiedzialności. Sądy muszą przestrzegać ustaw i jeżeli chodzi o dochodzenie do prawdy, do ustalenia stanu faktycznego i jeżeli chodzi o wyciąganie z niego wniosków – powiedział Jarosław Kaczyński.

Lider PiS stwierdził, ze w przypadku reformy sądownictwa była ona już w zasięgu reki. – No ale decyzja, która uniemożliwiła jego odniesienie zapadła wewnątrz naszego obozu. To jest kwestia pewnej jego niespójności. Nie będę tego tematu rozwijał, ale muszę jasno powiedzieć. To zadanie jest przed nami, musimy wyciągnąć wnioski z doświadczeń, musimy uwzględniać różnego rodzaju konteksty, czyli timing, ale nie możemy o tym zadaniu zapominać – powiedział Kaczyński.

Kaczyński: Wewnątrz naszej organizacji toczą się nieustanne walki

– I wreszcie, ta część, no powiem uczciwie, najbardziej gorzka, to są nasze słabości. Nasze słabości, których niestety nie brakuje, to jest słabość wynikająca, z nieustannych walk, jakie toczą się wewnątrz naszej organizacji, wewnątrz poszczególnych okręgów partyjnych, które są na ogół tożsame z okręgami wyborczymi, a także niżej, to jest często wypychanie ludzi

Materiał oryginalny: Kongres PiS. Jarosław Kaczyński: Po 6 latach można mówić o sukcesie. Polityk wybrany prezesem partii - Polska Times

Komentarze 58

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
4 lipca, 18:17, kasienka:

Przy spokojnym, wywazonym, wyksztalconym mezu stanu jak pan Jaroslaw Kaczynski widac jak na dloni jakim zerem jest Donald Tusk. Zerem intelektualnym I moralnym, niedouczonym magistrem, cynicznym, do glebi zepsuta postacia. To ranga bezczelnego cwaniaczeka spod trzepaka.

5 lipca, 9:58, Piotr:

Porównanie Tuska z Kaczyńskim to jak porównanie Izby Lordów z izbą wytrzeźwień.

Możecie się kłócić, wyzywać, obrzucać epitetami.

Ja jednak sadzę, że oni wszyscy grają do jednej bramki, do której to już wyjaśnia pan profesor Kieżun (niestety opuścił już ten ziemski grajdołek).

Wykład pana profesora Witolda Kieżuna:

"Polska jest KOLONIĄ od 1989r. !"

"Suche fakty na temat "reformy okrągłego stołu", czyli jak od 1989 roku staliśmy się państwem skolonizowanym przez zagraniczne korporacje."

https://www.youtube.com/watch?v=NlY8LCJfUBo

G
Gość
Jarek wygrał? W tej szmacie trudno poznać.
P
Piotr
Czy Jarosław został uszczypnięty eliksirem? Jeśli tak to będzie żył wiecznie!
P
Piotr
Jarosław! Jarosław! Jarosław!
P
Piotr
4 lipca, 18:17, kasienka:

Przy spokojnym, wywazonym, wyksztalconym mezu stanu jak pan Jaroslaw Kaczynski widac jak na dloni jakim zerem jest Donald Tusk. Zerem intelektualnym I moralnym, niedouczonym magistrem, cynicznym, do glebi zepsuta postacia. To ranga bezczelnego cwaniaczeka spod trzepaka.

5 lipca, 09:58, Piotr:

Porównanie Tuska z Kaczyńskim to jak porównanie Izby Lordów z izbą wytrzeźwień.

Srowid ci rozum odebrał???

P
Piotr
4 lipca, 18:17, kasienka:

Przy spokojnym, wywazonym, wyksztalconym mezu stanu jak pan Jaroslaw Kaczynski widac jak na dloni jakim zerem jest Donald Tusk. Zerem intelektualnym I moralnym, niedouczonym magistrem, cynicznym, do glebi zepsuta postacia. To ranga bezczelnego cwaniaczeka spod trzepaka.

Porównanie Tuska z Kaczyńskim to jak porównanie Izby Lordów z izbą wytrzeźwień.

G
Gość
4 lipca, 18:36, emeryt:

Pieniądze zaoszczędzone za pana TUSKA na starość zżera inflancja przez nieudolne rządy kaczyńskiego a kiedy budowa wież

Ile Tusk zaoszczędził rzekomo twoich pieniędzy ?

G
Gość
3 lipca, 16:00, Buuuuuhahaha:

Do PO ( przestępczej organizacji) wrócił świeży powiew ???

4 lipca, 9:48, Gość:

Wrócił mściwy , zakłamany sprzedawczyk by z polecenia Merkel dalej rozwalać Polskę

A może wrócił ratować kolegę Nowaka , nim ten zacznie sypać ?

e
emeryt

Pieniądze zaoszczędzone za pana TUSKA na starość zżera inflancja przez nieudolne rządy kaczyńskiego a kiedy budowa wież

k
kasienka
3 lipca, 16:00, Buuuuuhahaha:

Do PO ( przestępczej organizacji) wrócił świeży powiew ???

4 lipca, 9:48, Gość:

Wrócił mściwy , zakłamany sprzedawczyk by z polecenia Merkel dalej rozwalać Polskę

4 lipca, 9:34, Flefle:

To powiedział pisowski pomiot. Skomleć jak psy potraficie. A wasi panowie z królem obłąkanym kraj rozkradają i rujnują.

Bardziej niz nowaki, grady, gawlowsikie, bure I POzostale Tluki nikt nie jest zdolny do wiekszego rozkradania Polski I Polakow.

k
kasienka
4 lipca, 9:03, Karolina:

Prezes w swoim wystąpieniu nawet nie zauważył powrotu tuska i to mi się bardzo podobało

4 lipca, 9:37, Lechu:

On nawet nie zauważył drożyzny szalejącej wszędzie, nowych podatków i danin. Ot taki jaruś co 13ego grudnia spał do południa.

Ja tez nie zauwazam bo to nieprawda

k
kasienka

Przy spokojnym, wywazonym, wyksztalconym mezu stanu jak pan Jaroslaw Kaczynski widac jak na dloni jakim zerem jest Donald Tusk. Zerem intelektualnym I moralnym, niedouczonym magistrem, cynicznym, do glebi zepsuta postacia. To ranga bezczelnego cwaniaczeka spod trzepaka.

G
Gość
4 lipca, 15:03, Gość:

Gdyby nie oszukańczy i wypaczający demokratyczny wybór przelicznik D'Hondta, PiS nigdy by nie rządził. Wyborcy więcej o około 900 tysięcy głosów oddali na opozycję.



???

G
Gość

Gdyby nie oszukańczy i wypaczający demokratyczny wybór przelicznik D'Hondta, PiS nigdy by nie rządził. Wyborcy więcej o około 900 tysięcy głosów oddali na opozycję.

G
Gość

[wulgaryzm]j DZIADU

Dodaj ogłoszenie