Koniec pracy na czarno alimenciarzy? Rząd szykuje bat na pomagających im szefów!

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Wielu dłużnikom alimentacyjnym pomagają nieuczciwi pracodawcy, zatrudniając ich na czarno. Nowe grzywny za takie praktyki mają być na tyle surowe, by zniechęcić szefów firm do takiej "pomocy".
Wielu dłużnikom alimentacyjnym pomagają nieuczciwi pracodawcy, zatrudniając ich na czarno. Nowe grzywny za takie praktyki mają być na tyle surowe, by zniechęcić szefów firm do takiej "pomocy". 123rf
Pani Marta z Torunia to jedna z wielu matek, które prowadzą prywatne śledztwa, by pomóc komornikom ściągnąć należne ich dzieciom alimenty. Niestety, eksmężowi torunianki wciąż pomagają nieuczciwi szefowie, zatrudniając go na czarno. Czy szykowane przez rząd zmiany w przepisach, surowo karzące pracodawców, ukrócą te praktyki?

Zobacz wideo: To już pewne. W 2021 roku będzie Czternasta Emerytura.

Pani Marta jest nauczycielką w jednej z toruńskich szkół. Pięć lat temu rozwiodła się (powodem głównym była agresja i nałogi męża) i samotnie wychowuje dwoje dzieci. Zasądzone alimenty widuje na koncie nader rzadko. Do skorzystania z Funduszu Alimentacyjnego prawa nie ma, bo jest "za bogata".

Praca na czarno ratuje alimenciarza

- Kolejny rok zajmuję się prywatnymi śledztwami. Pomagają mi krewni i znajomi. Eksmąż jest wykwalifikowanym budowlańcem z doświadczeniem. Wiem, że miesięcznie potrafi wyciągnąć nawet 7-8 tysięcy złotych. Płacić 900 zł (łącznie) na własne dzieci jednak nie chce. Tymczasem firmy, które go "zatrudniają", najczęściej robią to na czarno. Gdy odkrywam kolejne jego miejsce pracy (specjalnie często je zmienia), informuję o tym komornika. Ten wnosi o zajęcie pensji, ale najczęściej dostaje odpowiedź, że ktoś taki w ich firmie nie pracuje - opowiada pani Marta.

Polecamy

Kobieta parokrotnie próbowała też już "nakryć" eksmęża na gorącym uczynku (czyli pracy na budowach) i czyniła to skutecznie, choć wiązało się to z podróżami do innych miejscowości. Mężczyzna śmiał się jej jednak prosto w twarz. Gdy pani Marta docierała do szefów firm, ci twierdzili, że: "nie wiedzą, o kogo/o co chodzi", "to są wasze prywatne sprawy", "nie zajmują się alimentami tylko budownictwem".

- Czuję się upokorzona i bezradna. Nie mogę też pojąć, jak inni, zdawałoby się porządni ojcowie, mogą tak kryć i pomagać w oszustwie komuś, kto nie chce łożyć na własne dzieci i łamie prawo. Oni zresztą też - rozkłada ręce nauczycielka.

Rząd szykuje bat na alimenciarzy i pracodawców

Doniesienia z ostatnich, marcowych dni, dają jednak takim osobom jak pani Marta nadzieję. Szykuje się bowiem prawdziwa rewolucja w systemie alimentacyjnym. Rząd ostro zabiera się za dłużników alimentacyjnych. Koniec pobierania wypłaty „pod stołem” i świadczenia przez alimenciarzy pracy bez zawarcia umowy podobno jest bliski.

Polecamy

Problem odpowiedzialności pracodawcy za takie praktyki porusza projekt nowelizacji ustaw związanych ze świadczeniami na rzecz rodziny, w tym świadczeń alimentacyjnych. Za wypłaty „pod stołem” lub zatrudnianiu na czarno pracodawca ma płacić zwiększoną kwotę grzywny. Kary mają być na tyle dotkliwe, by zniechęcały skutecznie potencjalnych pomocników alimenciarzy.

Ale to nie wszystko! W ramach projektu nowelizacji ustaw przygotowanego przez Ministerstwo Rodziny mają zostać wprowadzone specjalne regulacje, które nie pozwolą na usuwanie z Biur Informacji Gospodarczej (BIG) informacji o długach dłużników alimentacyjnych wobec Skarbu Państwa, powstałych z tytułu świadczeń wypłaconych w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów (z Funduszu Alimentacyjnego), dopóki długi te nie zostaną spłacone.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie