Koniec z porno w przybytku kultury

Anna Krzesińska, Maciej Neumann
Od 1 maja 2008 nie będzie już można tu kupić takich gazet, jak „Twój Weekend”, „Cats”, „Sex Live” i „Polski Wamp”; a także gejowskich: „Adam” czy „Gejzer”. W sumie jest to 95 tytułów.

Od 1 maja 2008 nie będzie już można tu kupić takich gazet, jak „Twój Weekend”, „Cats”, „Sex Live” i „Polski Wamp”; a także gejowskich: „Adam” czy „Gejzer”. W sumie jest to 95 tytułów.

<!** Image 2 align=right alt="Image 79895" sub="Już niebawem z półek z kolorowymi pismami w EMPiK-u znikną te, które przykuwały dotąd głównie oczy panów / Fot. Adam Zakrzewski">Co ciekawe, „Playboy” i „CKM”, które nie są klasyfikowane jako pisma erotyczne, będą nadal dostępne w salonach.

- Miejsce, które zajmowały na półkach, było niewspółmiernie duże do zysków, jakie przynosiła ich sprzedaż - tłumaczy Monika Marianowicz, rzecznik prasowy sieci EMPiK. - Zysk z pism tylko dla dorosłych stanowił zaledwie 1 procent zysków z prasy. Od momentu ich wycofania nie pojawił się ani jeden głos krytyki czy skargi ze strony klientów, a nasze zyski wzrosły.

Kuszą gdzie indziej

Podobnych obserwacji nie mają inni kolporterzy prasy. Gołe piersi i kształtne pupy nadal będą do kupienia w punktach Ruchu czy Kolportera. Tymczasem, np. w Krakowie, sieć EMPiK nie sprzedaje tego typu pism już od wielu lat i argument ekonomiczny wydaje się w tym wypadku uzasadniony. Salony EMPiK-u, a jest ich w kraju prawie 100, słyną ze tego, że można w nich nie tylko przejrzeć prasę czy literaturę ale wręcz ją przeczytać od początku do końca. Tymczasem pisma pornograficzne są foliowane, co uniemożliwia dostęp do zawartości osobom, które sobie tego nie życzą.

<!** reklama>- Pism erotycznych już nie będzie, ale zostaną niezafoliowane magazyny „CKM” i „Playboy”, czyli nadal będzie można oglądać nagie kobiety w EMPiK-u - stwierdza nasz Czytelnik.

W Toruniu nie ma problemu z zakupem pism erotycznych. Każdy kiosk z prasą ma w ofercie przynajmniej kilka tytułów. Nie są one jednak zbyt mocno eksponowane, często bywają zakryte też innymi magazynami. Tym niemniej sprzedawcy obu sieci zgodnie twierdzą, że erotyka dobrze schodzi i ma swoich stałych, pewnych odbiorców. Być może dlatego, że w tym miejscach nie ma tylu ludzi co w wielkich sklepach i można dyskretnie kupić tego typu gazetę.

W hipermarketach Real nie ma gazet erotycznych, można tu nabyć tylko czasopisma „Playboy” i „CKM”.

- Na pierwszej stronie tych pism nie ma zbyt dużo erotyki, a czasopisma są zafoliowane, więc nie ma obawy, że klienci będą oglądali nagie kobiety - mówi kierownik administracyjny Reala Norbert Perzek.

Co na to kodeksy?

Z kolei w toruńskim Carefourze, jak zapewnia kierownik działu Norbert Dwornik, nie ma żadnych pism erotycznych.

Izba Wydawców Prasy uważa że Empik, wycofując ze sprzedaży pisma o treści erotycznej, może naruszać zasady prawa prasowego i zakaz selekcji sprzedawanych czasopism z uwagi na ich treść. Z kolei sieć przypomina, że nie jest kolporterem a sprzedawcą detalicznym/retailowym. Nie dotyczą więc jej przepisy dotyczące pracowników poligrafii i kolportażu. Zaznacza, że norma nie narzuca także obowiązku rozpowszechniania wszystkich publikacji, które ktoś wydrukował. EMPiK podkreślił w stanowisku, że wycofanie z oferty niedochodowych produktów jest standardowym działaniem, stosowanym przez dystrybutorów detalicznych. Zaznaczył też, że działa w oparciu o ustawę z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie