Kossaka się strzeż

Ryszard Warta
Ryszard Warta
Fałszowali od zawsze, fałszują i będą fałszować. Historia sztuki to jednocześnie kryminalna historia tych, którzy na miłości do sztuki próbują zarabiać brudne pieniądze. O tym, jak sztukę się fałszuje i jak z fałszerstwami się walczy, piszemy dziś w magazynie „Nowości”.

<!** Image align=left alt="http://www.express.bydgoski.pl/img/glowki/warta_ryszard.jpg" >Fałszowali od zawsze, fałszują i będą fałszować. Historia sztuki to jednocześnie kryminalna historia tych, którzy na miłości do sztuki próbują zarabiać brudne pieniądze. O tym, jak sztukę się fałszuje i jak z fałszerstwami się walczy, piszemy dziś w magazynie „Nowości”.

Jaka jest skala tego zjawiska? Szczegółowej statystyki, tak jak w przypadku każdego innego biznesu z szarej strefy, nie zna nikt, ale można się domyślać, że problem jest... gigantyczny. Szczególnie w Polsce, gdzie w pełni wolny rynek antykwaryczny mamy zaledwie od 20 lat, gdzie wciąż brakuje precyzyjnych przepisów dotyczących obrotu dziełami sztuki i gdzie jakość pracy oraz standardy etyczne handlujących sztuką często podawane są w wątpliwość. Jacek Cybis, syn Jana Cybisa, jednego z mistrzów polskiego koloryzmu ocenia, że około połowy pojawiających się nas rynku prac sygnowanych nazwiskiem jego ojca to falsyfikaty. Są tacy, którzy twierdzą, że kupowanie dzieła kogokolwiek z familii Kossaków to zabawa dla bardzo bogatych i jeszcze bardziej naiwnych, bo rynek jest kompletnie popsuty podróbkami. Najgorsze jest to, że obiekty o zakwestionowanej autentyczności nie znikają wcale z rynku tylko krążą na nim dopóki nie znajdą pechowca, który stanie się ich właścicielem.

<!** reklama>Falsyfikaty - tak jak oryginały - mają swoje klasy. Zdarzają się prymitywne podróbki, na które nabrać się mogą jedynie kompletni dyletanci i są falsyfikaty z absolutnie pierwszej ligi, tworzone przez znakomitych fachowców, godnych spadkobierców króla XX-wiecznych fałszerzy, Hana van Meegerena, stosujących wyrafinowane metody, wykorzystujących na przykład oryginalne, pochodzące z epoki materiały. Nic więc dziwnego, że latami mogą trwać spory o autentyczność dzieł, i że o nieautentyczności niektórych pereł kolekcji być może nie dowiemy się nigdy. Obcowanie ze sztuką to czysta przyjemność. Ale i ta przyjemności wiąże się ryzykiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie