Krawaty zostały w szatni

Redakcja
Udostępnij:
Atrakcją tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy był mecz sportowców i samorządowców z wiceministrem Zbigniewem Sosnowskim na czele.

Atrakcją tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy był mecz sportowców i samorządowców z wiceministrem Zbigniewem Sosnowskim na czele.

<!** Image 2 align=none alt="Image 164545" sub="Pamiątkowe zdjęcie z udziałem zawodników, sędziów, prowadzących, wolontariuszy i kibiców / Fot. Archiwum">Radni i urzędnicy zdjęli na chwilę krawaty i garnitury, żeby zmierzyć się z miejscową Spartą. Dla wyrównania szans zawodnicy nie grali w piłkę nożną, ale w koszykówkę, piłkę ręczną i siatkówkę.

Turniej z udziałem sportowców i urzędników miał charakter zabawy. W ostatniej kwarcie meczu koszykówki na parkiecie pojawili się wszyscy samorządowcy. Nie udało się odwrócić losów spotkania, chociaż gra toczyła się przy udziale dwóch piłek.

<!** reklama>W meczu piłki ręcznej między słupkami polityków stanął Zbigniew Sosnowski. Zawodnicy i działacze Sparty ostrzeliwali wiceministra niemiłosiernie. Nie zraziło to wiceministra, który zapowiada, że w turnieju weźmie udział również w przyszłym roku.

- Należy pogratulować tym, którzy przywrócili finał WOŚP w Brodnicy. Warto wspierać tych, którzy najbardziej tej pomocy potrzebują - powiedział w rozmowie z „Nowościami”. - Zawsze bardzo mocno podkreślam, że jestem związany z tym miastem i powiatem. Wszystko, co dzieje się tutaj jest najważniejsze. Dlatego zagram też w przyszłym roku.

Po przeciwnej stronie na bramce stanął Grzegorz Bała, który przypomniał sobie czasy młodości.

- W czasie studiów byłem bramkarzem piłki ręcznej drugoligowej drużyny AZS AWF Gdańsk. W przeszłości występowałem w szkolnych drużynach - mówi popularny „Bałer”, snajper czwartoligowej Sparty.

W siatkówce, gdzie kondycja schodzi na dalszy plan, samorządowcy pokazali pazur, wygrywając do 21 i 19. Najwięcej „gwoździ” w pole przeciwnika wbił Robert Stańko. Drużyny kończyły spotkanie w dwunastkę na każdej połowie.

W drużynie samorządowców zagrali: radni z Brodnicy Zygmunt Rawski, Wiesław Kalinowski, Zbigniew Gutowski, Antoni Śmiecikowski i burmistrz Jarosław Radacz, radni powiatu Mariusz Wojdyło, Roman Pytlasiński, Jacek Tyburski i starosta Piotr Boiński, radny sejmiku Ryszard Bober, burmistrz Górzna Robert Stańko na czele ze Zbigniewem Sosnowskim, podsekretarzem stanu w MSWiSA.

Barwy Sparty reprezentowali obecni i byli zawodnicy oraz działacze: Wojciech Szulc, Jakub Pesta, Krzysztof i Mateusz Wiśniewscy, Dariusz Kołacki, Bogdan Ostrowski, Mirosław Ratkowski jr, Piotr Lamka, Grzegorz Bała, Paweł Kwiatkowski, Marek Jarmulski i Arek Kozłowski.

W Brodnicy tego dnia odbywało się wiele imprez, z których dochód zasilił konto Orkiestry. Łącznie brodniczanie przekazali przynajmniej 36 tys. zł, bo liczenie nadal trwa.

Zmartwieniem dla organizatorów jest frekwencja.

- Miałam nadzieję, że przyjdzie troszkę więcej osób, chociażby do Brodnickiego Domu Kultury. Postaramy się popracować nad tym w przyszłym roku - przyznaje Daria Szczecińska, szefowa sztabu. - Zaskoczył mnie tłum mieszkańców w czasie „światełka” do nieba. Widać, że to już jest jakaś tradycja.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie