Krążą w aucie wokół teatru

Redakcja
AGNIESZKA WARCZACHOWSKA, kierownik Biura Obsługi Widzów Teatru Horzycy, opowiada o toruńskiej publiczności.

AGNIESZKA WARCZACHOWSKA, kierownik Biura Obsługi Widzów Teatru Horzycy, opowiada o toruńskiej publiczności.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169146" sub="- W teatrze rzadko spotyka się chłopców w garniturach - mówi Agnieszka Warczachowska / Fot. Grzegorz Olkowski">Wizyta w teatrze zobowiązywała kiedyś widza do absolutnego przestrzegania pewnych zasad. Podczas spektaklu nie można było rozmawiać, jeść czy pić, a przede wszystkim obowiązywał odpowiedni strój. A dziś?

Nawet dzieci, które przychodzą na „Kota w Butach”, wiedzą, że w teatrze się nie je. Po to jest przerwa, aby każdy mógł wypić sok albo kupić sobie coś słodkiego w bufecie. Młodzież też to wie. A dorosłym nie trzeba nawet tego przypominać. Zmieniła się jednak kwestia stroju. Podczas weekendów widzowie trzymają się ściśle zasad. Traktują to jako odświętne wyjście. Czasem nasz spektakl jest tylko wstępem do zabawy na mieście czy uroczystej kolacji. W ciągu tygodnia nie przychodzą już tak wystrojeni. Szczególnie młodzież.

Zakładają sportowe buty i szerokie spodnie?

<!** reklama>Przychodzą do teatru w takim stroju, w jakim idą do szkoły. Rzadko spotyka się już chłopaków w garniturach i dziewczyny w małej czarnej. Chyba że - tak jak już wspominałam - jest to weekend lub jakaś specjalna okazja, w ramach której chłopak zaprasza swoją dziewczynę. Wtedy od razu to widać. Podobnie jak przy okazji spektakli z okazji Dnia Kobiet czy walentynek.

Bywało, że nie wpuściliście kogoś z uwagi na nieodpowiedni strój?

Nie. Takich sytuacji nie ma.

Spóźnianie się na spektakle jest dziś rzeczą nagminną?

Mamy z tym problem zwłaszcza na małej scenie. Nawet na biletach jest wyraźnie zaznaczone, że osoby, które spóźnią się, nie będą wpuszczane.

Dlaczego?

Czasami nie ma możliwości wprowadzenia widza po rozpoczęciu spektaklu. Musiałby wówczas np. przechodzić przez scenę, co jest wykluczone. Są jednak wyjątki, na które z uwagi na sytuację przymykamy oko. Widzowie mają często problem z parkowaniem. Przyjadą 10 minut wcześniej, ale nie mogą znaleźć miejsca. Żona stoi wtedy przy wejściu i prosi, aby poczekać na męża, który w tym czasie krąży autem wokół teatru.

Jakich argumentów używają ci, którzy wychodzą z teatru w trakcie przedstawienia? Pamiętam, że mój tata w młodości wytłumaczył się pozostawionym w domu włączonym żelazkiem...

Różne są pewnie powody. Nie pytamy o to, a oni z reguły nie tłumaczą się przed nami. Rzadko to się jednak zdarza.

Bywa, że pozostawiają coś w szatni po spektaklu?

Bardzo często. Parasole, legitymacje, portfele, rękawiczki... Obsługa widowni albo panie, które sprzątają, przynoszą to później do naszego Biura Obsługi Widzów. Próbujemy ustalić właścicieli, a gdy to nie jest możliwe, czekamy, aż sami się zgłoszą.

Dziś będziecie obchodzić swoje święto. Rozdacie Wilamy, a jeden z nich trafi do Najpopularniejszego Aktora. Oni nie zawsze mają łatwo na scenie. Słyszałem, jak któregoś z nich dzieci obrzuciły kiedyś podczas spektaklu cukierkami...

To być może jakaś historia z dawnych czasów, kiedy organizowano spektakle z cyklu „Cała szkoła idzie do teatru”. Wtedy na porannych przedstawieniach różne rzeczy się działy. Bywało, że dzieci rzucały np. papierkami. Młodzi w grupie różnie reagują. Ale to było jakieś 20 lat temu. Wtedy do biletów dokładała się szkoła. Teraz płacą rodzice i do teatru przychodzą dzieci, które to lubią.

Toruńscy aktorzy wciąż są wierni teatralnym przesądom?

Oczywiście. Jak upadnie na scenę egzemplarz sztuki, to go przydeptują. Jest zakaz gwizdania, jedzenia, a także wprowadzania na scenę trumny oraz pawich piór, które zwiastują klapę. Niektórzy aktorzy żegnają się przed wejściem na scenę albo dają sobie kopniaka w tyłek. To akurat nie zmienia się od wielu lat.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie