Kto czeka na "žtrzynastki"?

Maciej Hering
Blisko 9 mln zł pochłoną trzynastki dla pracowników budżetówki w Grudziądzu. Z tego ż 6,6 mln zł zostanie wypłacone nauczycielom i pracownikom niepedagogicznym. Urzędnicy mają więc na co czekać.

Blisko 9 mln zł pochłoną trzynastki dla pracowników budżetówki w Grudziądzu. Z tego ż 6,6 mln zł zostanie wypłacone nauczycielom i pracownikom niepedagogicznym. Urzędnicy mają więc na co czekać.

- Zgodnie z ustawą o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym dla pracowników jednostek sfery budżetowej, wypłata następuje nie później niż w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku kalendarzowego następującego po roku, za który przysługuje to wynagrodzenie - tłumaczy Magdalena Jaworska-Nizioł z Biura Informacyjnego Urzędu Miejskiego. - Zwyczajowo wypłata następuje, gdy w lutym na konto urzędu wpływa część oświatowa subwencji ogólnej. Wynagrodzenie wynosi 8,5 proc. sumy wynagrodzenia za pracę otrzymanego przez pracownika w ciągu roku kalendarzowego i przysługuje pracownikom państwowych jednostek sfery budżetowej, ale również biur poselskich, senatorskich lub poselsko-senatorskich.

<!** reklama>Wynika więc z tego, że niemal każdy pracownik, zatrudniony w strukturach samorządowych, może liczyć na dodatkową wypłatę. W przypadku najniżej uposażonych,są to gratyfikacje w kwocie blisko tysiąca złotych. Zdecydowanie lepiej mają osoby, zajmujące stanowiska kierownicze. Na przykład, „wierchuszka” ratusza może liczyć na „trzynastkę” w kwocie kilku tysięcy złotych.

- To trochę nie fair, że budżetówka dostaje „trzynastki”, skoro pracownicy prywatnych firm mogą o takich dodatkach tylko pomarzyć - mówi Anna Lubieniewska, ekspedientka. - Tyle się mówi o kryzysie i konieczności zaciskania pasa, ale gdy przychodzi do pobierania wypłat z budżetowej kasy, to wiele osób o tym zapomina.

Utarty schemat wypłacania trzynastych pensji niepokoi również niektórych parlamentarzystów.

- „Trzynastka” jest od lat uznawana przez urzędników za swego rodzaju zadośćuczynienie - mówi posłanka Marzenna Drab z PiS. - Dotyczy to zwłaszcza pracowników z długoletnim stażem, którzy zarabiają niewiele więcej od młodszych kolegów na równorzędnych stanowiskach. Nie mówię, że receptą jest likwidacja trzynastych pensji. Niemniej warto byłoby zmienić przepisy o wynagrodzeniach dla pracowników budżetówki, a dodatkowe gratyfikacje stałyby się niepotrzebne.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie