Kujawiak wreszcie strzelił gola na własnym boisku

mro, rk
Tylko jeden punkt zdobyli kujawscy trzecioligowcy w sobotę i ich sytuacja w tabeli robi się coraz trudniejsza.

Tylko jeden punkt zdobyli kujawscy trzecioligowcy w sobotę i ich sytuacja w tabeli robi się coraz trudniejsza.

<!** Image 2 align=right alt="Image 82126" sub="Piłkarze Kujawiaka Włocławek remis 1:1 w sobotnim spotkaniu przeciwko KP Police uratowali w samej końcówce / Fot.Jarosław Czerwiński">Kujawiak zremisował u siebie z KP Police 1:1. Włocławianom nie udało się wygrać, ale przełamali passę spotkań na własnym stadionie bez strzelonej bramki.

Zaskoczeni taktyką

Goście od początku grali wysokim pressingiem. Kujawiak zaskoczony taktyką rywala był nieco zagubiony i oddał inicjatywę. Choć też miał sytuacje. W 14. min Maciej Lewandowski wbiegł z lewej strony w pole karne i próbował pokonać bramkarza Polic strzałem w długi róg, ale piłka przeszła minimalnie obok słupka. Gdy wydawało się, że gospodarze odnajdą swój rytm gry, w 22. min wykonujący rzut wolny Krzysztof Stefański z ponad 30 metrów wrzucił piłkę za „kołnierz” Arielowi Winieckiemu. W 31. min znajdujący się na osiemnastym metrze Leszek Muskała miał przed sobą tylko Winieckiego, ale strzelił nad poprzeczką. W 36. min z wolnego uderzył Łukasz Grube, jednak piłka przeszła nad bramką gości.

<!** reklama>Po przerwie Kujawiak wyszedł na murawę odmieniony. Przejął inicjatywę i dążył do zdobycia gola. W 55. min, po akcji skrzydłem Piotra Charzewskiego, obok słupka strzelił Aleksandar Majić. Kilka minut później bramkę próbował zdobyć Lewandowski, ale strzał bez problemów obronił Marcin Gumowski. W 85. min Lewandowski fantastycznym podaniem uruchomił na prawym skrzydle Dawida Kwiatkowskiego. Napastnik Kujawiaka przedryblował obrońcę gości, przełożył piłkę na lewą nogę i strzałem w długi słupek zdobył wyrównującego gola. Po stracie bramki rywale całkowicie oddali plac i Kujawiak miał jeszcze kilka okazji do zdobycia gola na wagę trzech punktów, ale ostatecznie mecz skończył się remisem.

Zawiodła skuteczność

Blisko sprawienia miłej niespodzianki byli zawodnicy Zdroju. Niestety, choć prowadzili do przerwy w Kościerzynie, ostatecznie ulegli Kaszubii 1:2.

Prowadzenie dla gości, uderzeniem z wolnego, podyktowanego za faul na sobie, uzyskał w 32. min Krzysztof Maciaszek (to jego trzecia bramka wiosną). Tuż po zmianie wynik meczu mógł podwyższyć Mateusz Janczyszyn, ale z 11 metrów posłał piłkę obok słupka. I to się szybko zemściło - w 49. min gola dla gospodarzy, w zamieszaniu podbramkowym, strzelił Tomasz Grzywacz. Od tego momentu znów do ataków ruszyli goście. Stworzyli sobie kilka sytuacji, których nie wykorzystali jednak Roman Maciejak, Janczyszyn i Marcin Majchrzak. Ostatnie słowo należało zaś do Kaszubii - w 84. min gola na wagę trzech punktów zdobył Krzysztof Zawadzki.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie