Kujawsko-Pomorskie celem ataku bronią atomową? Symulacja naukowców z Princeton potwierdza plany sięgające czasów zimnej wojny

Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
Zaktualizowano 
Naukowcy z Princeton University przeprowadzili symulację globalnego konfliktu z użyciem broni atomowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Wynika z niej, że jednym z pierwszych celów byłoby województwo kujawsko-pomorskie. Wnioski pokrywają się w znacznym stopniu z mapą celów z okresu zimnej wojny. Tyle tylko, że wówczas na region, m.in. na Toruń, Bydgoszcz i Włocławek, miały spaść bomby... amerykańskie.Czytaj dalej----->Wikipedia
Naukowcy z Princeton University przeprowadzili symulację globalnego konfliktu z użyciem broni atomowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Wynika z niej, że jednym z pierwszych celów byłoby województwo kujawsko-pomorskie. Wnioski pokrywają się w znacznym stopniu z mapą celów z okresu zimnej wojny. Tyle tylko, że wówczas na region miały spaść bomby... amerykańskie.

polecane: Komentarze ze sztabów wyborczych po ogłoszeniu wyników sondażowych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Trzeba przeprowadzić się w kieleckie . Kuj pom i bez ataku bedzie pustynią. Coraz mniej wody , zero przemysłu...rolnictwo nieopłacalne

k
konrad

Każdy kto się przy Apokalipsie nuklearnej znajdzie w epicentrum wybuchu będzie farciarzem bowiem zaoszczędzone mu będzie zbędne cierpienie.

G
Gość

Klamka zapadła .

Gdybyśmy mieli z Rosją nawet specjalne , nadzwyczaj przyjazne stosunki to ewentualny konflikt w skali globalnej i tak nas wciągnie .

Fatum wisi nad Polską / ale i nad całą Europą / !

Pozostaje nam dążyć do przyjaznych stosunków z Rosją i Chinami .

I wszystkimi naszymi sąsiadami / również tymi z NATO / .

Bez zbędnych złudzeń . Historia uczy że ludzkie sojusze nie są wieczne .

Jakimś rozwiązaniem byłoby jedno wspólne państwo ogólnoświatowe . Byłoby to możliwe gdyby ludzkość znalazła nowego wroga jak np kosmitów ... o ile znajdziemy takich , którzy nie przerastaliby nas we wszelkich dziedzinach , gdyż mogą zrobić z nas niewolników ...

Tylko po co mieliby to robić skoro mieliby bardziej doskonałe Roboty ...

G
Gość

Amerykańskie okręty wojenne toną, bazy płoną, a F-35 stoją zniszczone na lotniskach – ponoć tak właśnie przedstawia się obraz wojny USA z Chinami lub Rosją według prowadzonych przez think tank RAND gier wojennych. We wszystkich badanych scenariuszach Amerykanie ponoszą wysokie straty i nie są w stanie udzielić pomocy będącym w tarapatach sojusznikom.

W razie konfliktu zbrojnego w Azji, na przykład chińskiej inwazji na Tajwan, Stany Zjednoczone miałyby siedemdziesiąt dwie godziny na wyeliminowanie z walki 350 jednostek chińskiej marynarki wojennej i straży wybrzeża. W razie konieczności przyjścia z pomocą zaatakowanym przez Rosję krajom nadbałtyckim musiałyby zaś zniszczyć 2400 sztuk rosyjskiej broni pancernej.

Trudno byłoby tego dokonać, jeśli słabo chronione przed atakiem z powietrza amerykańskie brygady zmechanizowane trafiłyby pod zmasowany ogień wrogiej artylerii rakietowej, bezzałogowców i śmigłowców szturmowych. Równie mało szans na przetrwanie miałoby wszystko, co wymaga długich pasów startowych czy dużych składów paliw albo porusza się na powierzchni wody.

Kolejną kwestią, na którą zwracają uwagę eksperci, jest podatność amerykańskich sieci komputerowych, łączności satelitarnej oraz systemów ostrzegania i dowodzenia na zakłócanie i cyberataki. Szacują oni, że wobec dużego natężenia działań wrogich hakerów i oddziałów walki elektronicznej działanie tych systemów mogłyby zostać mocno ograniczone, jeśli nie sparaliżowane całkowicie.

David Ochmanek, jeden z analityków RAND, i Robert Work, były zastępca sekretarza obrony, twierdzą, że wysokich strat Amerykanów w ewentualnej przyszłej wojnie można jednak uniknąć. Do tego powinna zaś wystarczyć kwota 24 miliardów dolarów rocznie, co stanowi 3,3% proponowanego przez prezydenta Trumpa budżetu Pentagonu na rok fiskalny 2020.

No co amerykańskie wojsko powinno przeznaczyć takie fundusze? Przede wszystkim na zakup broni kierowanych, zarówno ofensywnych, jak i defensywnych. Skoro Stanom Zjednoczonym brakowało ich w starciach z takimi przeciwnikami jak Libia czy Serbia, tym bardziej mogłyby one nie podołać prowadzeniu wojny z wrogami dysponującymi rozbudowaną bazą przemysłową.

Na dłuższą metę, zdaniem Ochmanka, warto także inwestować w broń laserową, mikrofalową, działa elektromagnetyczne oraz systemy zakłócające i chroniące przed zakłóceniami. Work dodaje do tego konieczność rozwoju programów z zakresu sztucznej inteligencji, takich jak lojalny skrzydłowy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3