Kujawsko-Pomorskie. Tragedia w Bągarcie. Spowodowała wypadek, w którym zginęli jej koleżanka i mąż. Jaki wyrok?

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
51-letnia Krystyna M. spowodowała wypadek w Bągarcie (pow. chełmiński), wskutek którego zginęła na miejscu jej koleżanka z pracy, a mąż zmarł w szpitalu. Jechała zbyt szybko jak na listopadowy poranek i auto uderzyła w drzewo. Jest nieprawomocny wyrok dla kobiety, ale i apelacja w Sądzie Okręgowym w Toruniu.

Zobacz wideo: Liczebność zwierząt hodowlanych w Polsce

Kujawsko-Pomorskie. Rok więzienia za śmiertelny wypadek? Obrońca wniósł apelację

Krystyna M. od początku tej sprawy - tak w prokuraturze, jak i w sądzie - przyznawała się do winy. Tą winą była zbyt duża prędkość, niedostosowana do trudnych warunków na drodze. To był 4 listopada 2019 roku, tuż po godzinie 5.00 rano. Ciemno, mgliście, mokra jezdnia. Administracyjnie dozwolonej prędkości kobieta kierująca autem nie przekroczyła, ale powinna jechać ostrożniej. Skutki wypadku były tragiczne: zmarło oboje pasażerów.

Sąd Rejonowy w Chełmnie skazał niedawno Krystynę M. za nieumyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku na rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata próby i wydał jej zakaz kierowania pojazdami na 2 lata. Prokuratura wyrok uznała za słuszny, ale apelację wniósł obrońca kobiety. Domaga się, by całkowicie uchylić jej zakaz kierowania lub też skrócić jego czas do roku. Czy tak się stanie? Zdecyduje Sąd Okręgowy w Toruniu.

Polecamy

Co się wydarzyło w Bągarcie? W trójkę jechali do pracy

Bągart to mała miejscowość w gminie Kijewo Królewskie, w powiecie chełmińskim. Z tej okolicy 4 listopada 2019 roku Krystyna M. (dziś ma 51 lat), jej mąż i koleżanka (w podobnym wieku) wyjeżdżali wspólnie do pracy w pewnym zakładzie w Unisławiu. Samochodem kierowała pani Krystyna.

Jak wspomnieliśmy, było tuz po godzinie 5.00 rano. Warunki na drodze były trudno: słaba widoczność, mgła, mokra jezdnia. Kierowca samochodu, który jechał przed tą trójką, mocno ograniczył prędkość (potem był naocznym świadkiem dramatu i składał zeznania). Krystyna M. jednak, jak sama przyznała, jechała za szybko jak na te warunki. Nagle straciła panowanie nad kierownicą, zjechała na przeciwny pas ruchu i uderzyła w przydrożne drzewo.

Koleżanka z pracy zginęła na miejscu. Lista jej obrażeń przytoczona przez sad jest długa i wstrząsająca. Szans na ratunek 53-latki nie było. "H. O. doznała obrażeń w postaci wielołamowego złamania kości sklepienia i podstawy czaszki z rozerwaniem tkanki mózgowej w zakresie prawego płata czołowego, cech obrzęku mózgu, cech prawostronnego krwawienia podpajęczynówkowego, ogniska stłuczeń pnia mózgu, wylewów krwawych w obu mięśniach skroniowych oraz masywnego podbiegnięcia krwawego w tkankach miękkich głowy okolicy czołowo ciemieniowej prawej, prawostronnego złamania żeber, złamania kości szczęki i kości nosa, zwichnięcia w lewym stawie łokciowym, wybicia zęba 21,31 oraz 32, rany tłuczonej okolicy czołowej (...)" - to tylko część opisu.

Poważnych obrażeń doznał także drugi pasażer, mąż Krystyny M. Trafił do szpitala z połamanymi żebrami, odmą płucną i licznymi innymi urazami. Mimo wysiłków lekarzy, nie udało się go uratować. 52-latek zmarł w trakcie hospitalizacji.

Polecamy

Sama pani Krystyna również trafiła do szpitala. Po wypadku, który spowodowała, zmierzyć się musiała nie tylko z żałobą, ale i odpowiedzialnością karną.

Sąd w Chełmnie: przyznała się, dotąd niekarana, trzeźwa

Krystyna M. od początku nie kwestionowała swojej winy i tego, że nie dostosowała prędkości do trudnych warunków na drodze. Jak szybko jechała? Dokładnie tego nie ustalono. Wiadomo, że kobieta nie przekroczyła administracyjnie dozwolonej prędkości.

- Ponieważ Krystyna M. w prokuraturze przyznała się do winy, jej nieostrożna jazdę potwierdzili naoczni świadkowie zdarzenia i protokół oględzin, nie było już konieczności powoływania biegłego z dziedziny rekonstrukcji wypadków drogowych, który ustalałby dokładna prędkość pojazdu - mówi prokurator Mateusz Wiśniewski z Prokuratury Rejonowej w Chełmnie.

Chełmiński sąd uznał 51-letnią dziś kobietę za winną nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Uznał, że naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, bo nie dostosowała prędkości do warunków na drodze (art. 177 par. 2 Kodeksu karnego). Za to przestępstwo grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Karę wymierzył jej jednak zdecydowanie łagodniejszą.

Warto przeczytać

Rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata próby oraz dwuletni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi - taki wyrok usłyszała Krystyna M. w czerwcu. Jak zaznaczył w uzasadnieniu sędzia Jakby Wąwoźny, okolicznościami łagodzącymi była tutaj dotychczasowa niekaralność kobiety i to, że przyznała się do winy. Obciążającymi natomiast podwójnie tragiczny skutek wypadku. Sędzia podkreślił tez, że kształt orzeczenia jest również wynikiem ugody, którą strony zawarły przed mediatorem.

Obrońca się nie zgadza na zakaz kierowania i apeluje. Słusznie?

Prokuratura Rejonowa w Chełmnie wyrok i karę uznała za słuszne. Apelację wywiódł jednak obrońca Krystyny M., domagając się albo całkowitego uchylenia kobiecie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, albo przynajmniej skrócenia tego okresu do roku. Odwołaniem zajmie się Sąd Okręgowy w Toruniu. Na razie wyrok jest nieprawomocny.

Zobacz także

A jak chełmiński sąd uzasadnił dwuletni zakaz kierowania pojazdami dla Krystyny M.? W uzasadnieniu padły gorzkie słowa.

"Oskarżona biorąc udział w rozprawach wydawała się być pozbawiona absolutnie refleksji nie tyle co do spowodowanych skutków, ale co do własnej za nie odpowiedzialności. W żadnym wypadku nie można dopuścić do udziału w ruchu drogowym osoby, której zachowanie pozostawia poważne wątpliwości co do tego, czy nie spowoduje podobnego wypadku w przyszłości" - uznał sędzia Jakub Wąwoźny.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
I’m making over $7k a month working part time. I kept hearing other people tell me how mucdfdfdh money they can make online so I decided to look into it. Well, it was all true and has totally changed my

life ....... w­w­w­.N­e­t­J­o­b­1­.c­o­m
Dodaj ogłoszenie