Kupujących grzechy główne

Justyna Wojciechowska-Narloch
Transakcje na telefon, nieuwzględnione reklamacje, zwroty towarów, które przestały się podobać - zdominowały dyżur Wiesławy Szatkowskiej, dyrektor Inspekcji Handlowej w „Nowościach”.

Transakcje na telefon, nieuwzględnione reklamacje, zwroty towarów, które przestały się podobać - zdominowały dyżur Wiesławy Szatkowskiej, dyrektor Inspekcji Handlowej w „Nowościach”.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168759" sub="Dyr. Wiesława Szatkowska podczas dyżuru w „Nowościach” / Fot. Grzegorz Olkowski">Ekspertka służyła fachową radą Czytelnikom z okazji Dnia Konsumenta, który obchodzony był 15 marca. Przez dwie godziny nasz gość odpowiadał na Państwa zapytania oraz pomagał rozwiązać konkretne problemy.

Jednym z nich była dziwna naprawa 5-letniej lodówki, którą Czytelnik zlecił firmie z ogłoszenia. Wezwany fachowiec przełożył przewody w zamrażalniku i pobrał opłatę 200 zł, po czym odjechał. Po kilku godzinach lodówka ponownie uległa awarii.

- Pan opowiada, że próby telefonicznego kontaktu z usługodawcą nie powiodły się, a on nie miał żadnego pokwitowania za wykonaną usługę. To błąd. Takiego dokumentu należy się bezwzględnie domagać - radzi Wiesława Szatkowska.

<!** reklama>Jeszcze większą niefrasobliwością wykazała się pani, która telefonicznie zleciła wykonanie blaszanego garażu firmie z południa Polski. Wpłaciła na jej konto pieniądze (1,5 tys. zł) i usługę wykonano. Gdy się okazało, że dach przecieka, nasza Czytelniczka była bezradna. Nie wzięła od firmy żadnego rachunku, miała jedynie numer telefonu. Po interwencji Wiesławy Szatkowskiej udało się uzyskać zapewnienie, że w ciągu najbliższych dni usterka zostanie usunięta.

Dobra wola sprzedawcy

- Konsumentka dokonała zakupu krótkiego płaszcza na targowisku w Toruniu. Następnego dnia stwierdziła, że nie podoba jej się ten płaszcz. Zwróciła się do punktu sprzedaży o zwrot gotówki. Właściciel punktu nie wyraził na to zgody. Telefonicznie skontaktowałam się z właścicielem, który zaproponował wymianę płaszcza na inny - relacjonuje swoją kolejną interwencję Wiesława Szatkowska. - Poinformowałam też konsumentkę, że obowiązujące przepisy nie nakładają na sprzedawców obowiązku zwrotu gotówki za towar pełnowartościowy – jest to jedynie ich dobra wola.

Inny klient skarżył się na odmowę przyjęcia reklamacji. Wcześniej kupił on buty, ale nie wziął paragonu. Gdy obuwie się zepsuło, w punkcie sprzedaży odmówiono mu przyjęcia reklamacji. Sprzedawca twierdził, że towar nie został u niego kupiony, bo konkurencyjne sklepy oferują identyczne obuwie. Klient może dochodzić swoich praw udowadniając, że kupił buty właśnie w tym konkretnym punkcie handlowym. Sprawę ułatwi wskazanie świadka zakupu. Problemu w ogóle by nie było, gdyby mężczyzna wziął ze sobą paragon lub dowód zakupu (może to być zwykła kartka papieru z pieczątką, wpisanymi odręcznie danymi sklepu i datą dokonania transakcji).

Podczas dyżuru w redakcji „Nowosci” klienci informowali także o niewłaściwej jakości produktów żywnościowych - m.in. za dużo wody w twarogu czy brak cielęciny w parówkach cielęcych. Sygnały te, dotyczące konkretnych sklepów zostaną wykorzystane podczas kontroli prowadzanych przez Inspekcję Handlową w Toruniu.

- Zauważamy, że problem przeterminowanych towarów w sklepach spożywczych staje się coraz bardziej powszechny. Ostatnio nasi inspektorzy byli w placówce na wsi, gdzie odkryli ponad 160 artykułów z datą przydatności do spożycia, która upłynęła w 2006 roku. Właściciel trzymał je na sklepowych półkach pięć lat po terminie - tłumaczy Wiesława Szatkowska. - W takich przypadkach możemy nałożyć mandat bądź skierować sprawę do sądu.

Skargi na jakość żywności

Wśród skarg, które najczęściej trafiają do toruńskiej Delegatury Inspekcji Handlowej, dominują te dotyczące właśnie żywności. Chodzi o niewłaściwą jakość głównie artykułów mięsnych, mleczarskich oraz rybnych. Nagminne są też przypadki niezgodności cen towarów na półce i w kasie fiskalnej. Problemem konsumentów są również reklamacje towarów rozstrzygane nie po ich myśli. Reakcją na sygnały konsumentów są regularne kontrole w sklepach i punktach handlowych, podczas których bada się m.in. jakość oraz oznakowanie wyrobów, prawidłowość uwidaczniania i stosowania cen. Podejmowane są również mediacje w sprawach reklamacyjnych.

Klienci sami sobie szkodzą

Specjaliści od spraw konsumenckich zwracają uwagę, że klienci czasem sami sobie szkodzą. Bardzo często zapominają o zabieraniu paragonów, bądź innych dowodów potwierdzających zakup, które są niezbędne przy ewentualnym złożeniu reklamacji.

- Należy pamiętać, że jeśli nie posiadamy dowodu zakupu, ciężar udowodnienia, że kupiliśmy coś w danej placówce, leży po naszej stronie - przestrzega Wiesława Szatkowska.

Zanim cokolwiek podpiszemy

Innym poważnym grzechem jest niechęć do dokładnego czytania warunków zawieranych umów, szczególnie zapisów zamieszczanych drobną czcionką, które najczęściej są niekorzystne dla konsumentów. Ludzie nie mają także świadomości, że podpisanie umowy oznacza pełną akceptację jej warunków. Słabością konsumentów jest także błędne przekonanie o tym, że mogą kupić jakąś rzecz, a potem bez konsekwencji ją zwrócić i żądać przy tym gotówki. Prawda jest jednak taka, że prawo nie nakazuje sprzedawcy przyjęcia z powrotem pełnowartościowego towaru. To, że przestał się klientowi podobać, niestety, nie wystarczy.

Konsumenci popełniają jeszcze jeden błąd - niezbyt dokładnie oglądają towary, które chcą kupić. Biorą coś ze sklepowej półki lub wieszaka nie zadając sobie trudu, by sprawdzić, czy wybrana rzecz nie ma wad. Tymczasem wady widoczne w momencie zawarcia mowy nie podlegają reklamacji.

Do tematu powrócimy

Podczas dyżuru Wiesławy Szatkowskiej w redakcji „Nowości” była jeszcze mowa o zakupach przez internet oraz bezpiecznym kupowaniu zabawek dla dzieci. O tych kwestiach napiszemy niebawem na naszych łamach.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie