Lech Poznań czeka ciężka przeprawa. Benfica ma ważny powód, żeby wygrać wysoko z Kolejorzem. Rzuca na to wszystkie siły

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Benfica liczyła na awans do Ligi Mistrzów i mistrzostwo Portugalii w 2020 roku. To się nie udało, a zbliżają się wybory prezesa klubu, dlatego mecz z Lechem będzie dla piłkarzy z Lizbony niezwykle istotny.
Benfica liczyła na awans do Ligi Mistrzów i mistrzostwo Portugalii w 2020 roku. To się nie udało, a zbliżają się wybory prezesa klubu, dlatego mecz z Lechem będzie dla piłkarzy z Lizbony niezwykle istotny. Waldemar Wylegalski
Lech Poznań w czwartek rozpoczyna swoją przygodę w fazie grupowej Ligi Europy i to od meczu z najtrudniejszym rywalem, czyli Benfiką Lizbona. Portugalczycy przylecieli do Poznania w najmocniejszym możliwym składzie personalnym i będą chcieli wysoko oraz przekonująco wygrać z Lechem. Mają do tego konkretny powód.

Benfica to jedna z trzech najpotężniejszych firm w Portugalii. Od sezonu 2002/2003 mistrzostwa kraju dzielą między sobą tylko dwa kluby - wspomniana Benfica (7 mistrzostw w tym czasie) i FC Porto (11 mistrzostw). Dla klubu z Lizbony drugie miejsce w lidze to porażka. Tym bardziej że podopieczni Jorge Jesusa w 2020 roku przegrali także mistrzostwo z FC Porto, a w eliminacjach dali się wyeliminować w III rundzie niżej notowanej ekipie PAOK-u Saloniki.

Trening Lecha Poznań przed meczem z Benficą:

Brak awansu do Ligi Mistrzów jest dla klubu bardzo bolesny finansowo i wizerunkowo, a Benfica nie zagra w niej pierwszy raz od sezonu 2009/10. Jeśli dodamy do tego 100 milionów euro wydane na transfery przychodzące (Darwin Nunez - 20 milionów euro, Ewerton - 20, Pedrinho - 18 czy Waldschmidt i Otamendi - 15), to fani i działacze Benfiki mają prawo być rozczarowani.

Czytaj też: "Orły" też osłabione. Almeida zerwał więzadła w kolanie. Nie zagra przez 6 miesięcy

30 października 2020 roku odbędą się wybory nowego prezesa portugalskiego klubu na lata 2020-2024. O reelekcję ubiega się obecny prezes, urzędujący od 2003 roku Luís Filipe Vieira. Obecny szef klubu chce umocnić swój elektorat. Zapowiedział w klubie, że trzeba wygrać wysoko i przekonująco dwa ostatnie mecze przed wyborami - ligowy z Rio Ave (3:0) i czwartkowy w Lidze Europy właśnie z Lechem Poznań. Stąd klub z Portugalii, mimo dochodzących głosów, że w obawie przed koronawirusem nie przyjedzie pierwszy garnitur, to zabrał do Poznania najmocniejszy możliwy zespół.

Dla Luisa Filipe Viery to bardzo ważne dni, bo ma konkurentów w walce o stołek szefa Benfiki, a są to Bruno Costa Carvalho, Rui Gomes da Silva i Francisco Benítez. W ostatnich dniach Viera, który w 2003 roku na stanowisku zastąpił Manuela Vilarinho, zapowiedział, że głosowanie w wyborach odbędzie się elektronicznie i papierowo, żeby jak najwięcej członków klubu mogło oddać swój głos. Ewentualna porażka bądź remis Benfiki w meczu z Lechem mogą być kosztowne dla obecnego prezesa, dlatego klub zrobi wszystko, aby w Poznaniu wygrać przekonująco.

Przewidywany skład Lecha na Benfikę:
Lech Poznań: Filip Bednarek - Alan Czerwiński, Tomasz Dejewski, Djordje Crnomarković, Tymoteusz Puchacz - Jakub Kamiński, Pedro Tiba, Jakub Moder, Dani Ramirez, Michał Skóraś - Mikael Ishak.

Zobacz też:

Lech Poznań: Kto może zostać bohaterem czwartkowego meczu z ...

Lech Poznań - Benfica Lizbona już w czwartek: Zobacz, jakie ...

Sprawdź też:

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.