Lekki powiew optymizmu

Robert Małecki
Uchodźcy zamieszkujący jeden z bloków w podgrudziądzkiej Grupie już za miesiąc mieli go opuścić. Wszystko wskazuje na to, że pakować walizek nie muszą. Przynajmniej, na razie.

Uchodźcy zamieszkujący jeden z bloków w podgrudziądzkiej Grupie już za miesiąc mieli go opuścić. Wszystko wskazuje na to, że pakować walizek nie muszą. Przynajmniej, na razie.

„Nowości” jako pierwsze podały, że ośrodek dla uchodźców przeznaczony jest do likwidacji. W przetargu ogłoszonym przez Urząd ds. Cudzoziemców na organizację ośrodków dla uchodźców pominięto trzy spośród trzynastu takich placówek. Do nich zaliczał się blok z podgrudziądzkiej Grupy. Administrator obiektu nie siedział z założonymi rękoma. Zaskarżył ogłoszony przetarg a Krajowa Izba Odwoławcza, według naszej wiedzy, skargę uznała za zasadną.

<!** reklama>- Dotarły do mnie takie sygnały, że przetarg zostanie ponownie ogłoszony, tym razem bez pomijania naszej placówki - mówi Jerzy Pomagiel, dyrektor Ośrodka dla Uchodźców w Grupie. Taka decyzja cieszy, chociaż sam fakt uwzględnienia Grupy w przetargu to sukces zaledwie połowiczny. Nie ma żadnej pewności, że ten ośrodek będzie funkcjonował dalej, bo przetarg trzeba przecież wygrać. A przy założeniu likwidacji trzech ośrodków może to być trudne.

- Fakt, zamierzamy zlikwidować trzy ośrodki, ale od administratorów tych, które zostaną, wymagamy wyższej jakości - mówi Ewa Piechota, rzeczniczka prasowa Urzędy ds. Cudzoziemców w Warszawie. Dotyczy to wielu spraw, w tym m.in. sanitariatów, większej liczby pralek, udogodnień dla niepełnosprawnych, czy też wyposażenia placów zabaw w atestowane urządzenia.

- Podgrudziądzki ośrodek będzie zatem działał niejako w zawieszeniu i to być może aż do listopada, czyli do wyczerpania wszystkich prawnie przewidzianych terminów dla wyłonienia ofert w przetargu. Tylko żal, że w tym wszystkim urząd nie bierze pod uwagę ludzi mieszkających w ośrodku, społeczności lokalnej i nas jako instytucji, której zależy na integracji obu społeczności - mówi Rafał Baczyński-Sielaczek, z toruńskiego biura Polskiej Akcji Humanitarnej, koordynator projektu „Razem” realizowanego z myślą o uchodźcach.

Ważne jest jednak to, że on sam i jego organizacja nie myślą o pozostawieniu Czeczenów samych sobie. Już dziś wiadomo, że mimo widma likwidacji wkroczą do Grupy z nowym atrakcyjnym projektem służącym integracji mieszkańców ośrodka z mieszkańcami osiedla. - W lipcu i sierpniu dzięki wsparciu MEN zorganizujemy projekt Letnia Grupa Działania - mówi koordynator projektu. - Będą to zajęcia sportowe dla dzieci z ośrodka i Grupy, zajęcia plastyczne i wycieczki do Torunia i Parku Jurajskiego w Solcu Kujawskim. Podsumowaniem imprezy będzie wspólny piknik integracyjny.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hania

Ktoś pytał mieszkańców Grupy, czy to optymistyczna wiadomość ? Z perspektywy 3 lat "integrowania się" wielu optymistów dziś jest pesymistami.

Dodaj ogłoszenie