Lubicie polskie piosenki? Niebawem może być ich w radiu znacznie więcej niż teraz

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Muniek Staszczyk z grupy T.Love uważa, że pomysł zwiększenia ilości polskiej muzyki w radiu jest dobry
Muniek Staszczyk z grupy T.Love uważa, że pomysł zwiększenia ilości polskiej muzyki w radiu jest dobry Sławomir Kowalski / Polska Press
Rząd chce zwiększyć ustawowo ilość polskiej muzyki granej w radiu. Artyści popierają ten pomysł, a radiowcy – nie. Dlaczego?

FLESZ - Szczepienia przeciw COVID-19 dla nauczycieli

Kilka dni temu Ministerstwo Finansów zamieściło nowy projekt ustawy o podatku od reklam, który ma wejść w życiu w lipcu tego roku i w przyszłym roku wnieść do budżetu państwa ponad 800 mln złotych. Dokument ten ma także zmienić przepisy ustawy medialnej. Rząd chciałby, żeby w rozgłośniach radiowych nastąpił wzrost treści polskojęzycznych z obecnego pułapu 33 procent do 49 procent w ciągu kwartału. To duża zmiana, która może wpłynąć na sytuację finansową polskich artystów, ale i na kształt obecnego rynku rozgłośni radiowych.

Przy aktualnym stanie prawnym, funkcjonującym od kilku lat, krajowe stacje radiowe – zarówno państwowe, jak i prywatne - muszą przeznaczać co najmniej 33 proc. czasu na emisję piosenek w języku polskim - z tego co najmniej 60 procent od godziny 5 do 24. W naturalny sposób ma to wpływ na wysokość tantiem wykonawczych i autorskich, wypłacanych polskim artystom za odtwarzanie ich utworów w eterze. Nic więc dziwnego, że w środowisku artystycznym, pomysł zwiększenia ilości rodzimej muzyki w programach radiowych, spotkał się z pozytywnym przyjęciem.

- Moim zdaniem to ma sens. Nic w tym dziwnego nie ma. Podobne regulacje istnieją we Francji czy Nw iemczech. Kraje te bronią się w ten sposób przed dominacją anglosaskiej popkultury. U nas powinno być tak samo. Rząd musi dbać przede wszystkim o polskich artystów. Nasz show-biznes jest mały i słaby, dlatego trudno mu walczyć na prawach rynkowych z show-biznesem amerykańskim czy angielskim. To tak jakby Wisła Kraków miała grać z Realem Madryt czy Legia Warszawa z FC Barceloną

– mówi nam Muniek Staszczyk, wokalista grupy T.Love.

Sytuacja wydaje się o tyle szczególna, że pandemia sprawiła, iż polscy artyści nie mogą obecnie zarabiać na koncertach. Do tej pory to występy były dla nich najważniejszym źródłem dochodów. Na drugim miejscu znajdywały się tantiemy wykonawcze i autorskie, płynące właśnie z rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych, a na trzecim – dochody ze sprzedaży płyt. Teraz się to zmieniło – i w sytuacji, kiedy sale koncertowe są zamknięte, liczą się przede wszystkim tantiemy. To sprawia, że artyści są żywo zainteresowani zwiększeniem ilości polskiej muzyki emitowanej w rozgłośniach radiowych.

- Jestem w takiej sytuacji, że mogę spojrzeć na ten problem z dwóch punktów widzenia – artysty i prowadzącego audycję w radiu. Jako artysta jestem oczywiście zainteresowany tym, żeby radio grało moje piosenki. Ostatnio zdarza się to niestety rzadko. Być może takie regulacje prawne poprawiłyby więc tę sytuację. Prowadzę cykliczną audycję „Ścieżka filmowa” w RMF Classic. I puszczam w niej dużo polskiej muzyki. Mamy bowiem wielu świetnych kompozytorów pracujących dla kina czy telewizji. Podobnie jest chyba u nas z popem czy rockiem. Polska muzyka jest coraz lepsza i warto ją promować

– podkreśla Igor Herbut, wokalista zespołu LemOn.

Niestety: nowe regulacje nie podobają się kierownikom muzycznym stacji radiowych – zarówno tych prywatnych, jak i państwowych. Ich zdaniem nie ma potrzeby zwiększać ilości polskiej muzyki w eterze. Podwyższenie limitu może według nich spowodować, że niezadowoleni słuchacze odpłyną w jeszcze większym stopniu od radia do serwisów streamingowych w rodzaju Spotify czy Tidal, gdzie samemu można układać sobie playlisty z ulubionych piosenek, bez odgórnie narzucanych ograniczeń.

- Chyba nikt, tak jak radio publiczne, nie dba o to, by rodzima muzyka istniała w eterze i w świadomości słuchaczy. Nie możemy jednak zapominać, że naszą misją jest kształtowanie gustu odbiorców. A w sytuacji, kiedy będziemy musieli grać pół na pół muzykę polską i zagraniczną, może się stać tak, że nie będzie skąd brać wystarczająco dobrych polskich piosenek. Bo wypełnianie czasu antenowego disco-polo to przestrzelony pomysł. Nie każda muzyka pasuje przecież do profilu każdej rozgłośni. Ja dzisiaj dostałem cztery płyty z nowymi piosenkami, ale trzy musiałem wyrzucić do kosza, bo nie nadawały się na naszą antenę. Dlatego uważam, że nie ma sensu zmieniać tych regulacji

– opowiada Tomasz Buszewski, kierownik muzyczny Radia Kraków.

- Generalnie jestem przeciwnikiem wszystkich odgórnych rozwiązań ustawowych. Bo mogą one prowadzić do nabijania kabzy znajomym i ZAIKS-owi. Sam nigdy nie miałem problemu z wystarczającą ilością polskiej muzyki w swych audycjach. Czasem było to nie 33, ale 50 czy 60 procent. Trzeba się więc zająć czymś innym: zaklasyfikowaniem do „polskiej muzyki” nagrań instrumentalnych. Choćby polskiego jazzu i polskiej elektroniki. To muzyka na światowym poziomie, dlatego z powodzeniem może być grana w radiu. A nie jest w ogóle liczona do tych statystyk

– twierdzi Piotr Metz z radiowej Dwójki.

Dyskusje więc trwają: na razie polscy artyści muszą się zadowolić takimi akcjami, jakie podjęły niektóre rozgłośnie w zeszłym roku, kiedy przez jakiś czas (na przykład przez miesiąc) nadawały wyłącznie polskie utwory. Tak było choćby jesienią w Radiu Kraków. To jednak oddolne i spontaniczne akcje, które mają doraźnie pomóc naszych wykonawcom i twórcom w trudnym czasie pandemii. Co będzie dalej? Na razie nie wiadomo.

Dzień Matki i Dzień Dziecka

Wideo

Materiał oryginalny: Lubicie polskie piosenki? Niebawem może być ich w radiu znacznie więcej niż teraz - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

ufff, na szczęcie jest internet, radia internetowe, też jakieś podkasty czy stacje na spotify.... nawet jeśli przytną a 'internetach', to zostają vpny, tory.... jakoś sobie poradzimy. Trójki już nie ma, to nie ma co płakać. Ciekawe jak sobie dwójka poradzi - ciężko wyczaić czy grają polskie czy nie polskie :)

Dodaj ogłoszenie