Małżonka siedzi z tyłu

Redakcja
Uwielbiają ryk motoru i czarną skórę na ciele. Kiedy jadą ulicami Torunia, nikt nie domyśla się, kto skrywa się pod kaskiem. My wiemy. Kilku z nich znanych jest z naszych łamów.

Uwielbiają ryk motoru i czarną skórę na ciele. Kiedy jadą ulicami Torunia, nikt nie domyśla się, kto skrywa się pod kaskiem. My wiemy. Kilku z nich znanych jest z naszych łamów.

<!** Image 2 alt="Image 166006" sub="Rodzina Karczewskich z Torunia i jej motocykle. Na zdjęciu od lewej Mikołaj, Maciej oraz Mateusz Fot. Jacek Smarz">- Żona jeździ ze mną zawsze jako plecak. Z tyłu. W ten sposób zwiedziliśmy już całą Grecję. Motocykl albo skuter wypożyczamy wtedy już na miejscu - mówi Zbigniew Lisowski, od trzech lat szczęśliwy posiadacz suzuki intrudera. W Teatrze Baj Pomorski przyzwyczaili się już do tego, że ryk motoru zwiastuje pojawienie się w bajkowej szafie ich szefa. - Niektórzy traktują to jako szpan, ale nie tędy droga. Kiedy trzeba, rozpędzę się do 120, ale najprzyjemniej jeździ się 70 kilometrów na godzinę. Motocykla nikomu nie pożyczam. To osobista sprawa.

Zbigniew Lisowski zaczynał jeździć dość wcześnie, bo w wieku 12 lat. Podobnie Robert „Sauron” Majewski, szef toruńskiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz członek „BMW Veteran Club Toruń”, najstarszego klubu motocyklowego w Toruniu. - Jako dojrzały chłopak interesowałem się nie tylko dziewczynami, ale również motocyklami - wyznaje Majewski. - W klubie zaszczepili mi miłość do zabytkowych pojazdów. Zupełnie inne doznania towarzyszą jeździe przedwojennym motocyklem niż „najnowszą Japonią”.

To, że motocykliści dzielą się na tych, którzy leżeli, i na tych, którzy będą leżeć, jest powtarzanym w środowisku żartem. Fakt posiadania motocykla to jednak doskonały sposób na uniknięcie korków. - A dodatkowo na takiej maszynie jak mój KTM można jeździć też w terenie. Jakość dróg mnie więc nie wzrusza - mówi Marcin Treichel, rysownik i perkusista grupy Aberdeen, którego tata odwoził do przedszkola junakiem. - To on nauczył mnie jeździć na WSK. Byłem wtedy tak mały, że zdejmował kanapę i jeździłem na samym... akumulatorze.

<!** reklama>

Maciej Karczewski pasją do motocykli zaraził swoich dwóch synów. Starszy ma 11 lat i jeździ już czwarty rok. Młodszy ma 8 lat. Jeździ dopiero od dwóch lat. Szef Fundacji „Stare Miasto” do dziś doskonale pamięta swój pierwszy motocykl. - Miałem wówczas 17 lat i kupiłem go w wojsku ma wyprzedaży. Była to WSK, którą sierżant woził wódkę na poligon. Przez całą zimę ją remontowałem, aby na wiosnę pomalować ją w biało-czarne pasy. Byłem wówczas ogromnym fanem Republiki. Nikt takiej maszyny nie miał w Toruniu - mówi z dumą.

Co ich tak bardzo kręci w jeździe na swoich maszynach? - Jadąc, czuje się zapachy wszystkiego co dookoła. Na motocyklu nie masz wyboru, Jedziesz, mimo że pada deszcz, śnieg albo wiatr wieje ci z boku. Wyrabiasz sobie charakter, pokonując kolejne kilometry - mówi Robert „Sauron” Majewski. - To nieco bardziej skomplikowane niż jazda samochodem. Jadąc szosą, koncentrujesz się więc bardziej na samej jeździe niż na problemach, które masz w pracy, kłótni z żoną czy chorobie rodziny. Odprężasz się. Myśli uciekają w inną stronę.

- Motocykl daje możliwość swobodnego szwendania się. Jazda wymaga jednak pewnej dojrzałości. Na polskich drogach, dziurawych, malowanych farbą, która daje poślizg na deszczu, to ryzykowna zabawa - twierdzi Maciej Karczewski. Niektórzy swoją pasję skrywają przed rodziną. Jeden ze znanych toruńskich policjantów odmówił podzielenia się swoimi wrażeniami z jazdy motocyklem. Dlaczego? Powód może wydawać się dość zaskakujący. - Nie chcę denerwować mojej mamy - powiedział „Nowościom”. Rozumiemy to.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie