Mamo, oceń gotowość swojego dziecka

jwn
Zdobycie miejsca w przedszkolu staje się coraz trudniejsze. Z jednej strony przybywa dzieci, a z drugiej rośnie świadomość rodziców na temat znaczenia wczesnej edukacji.

Zdobycie miejsca w przedszkolu staje się coraz trudniejsze. Z jednej strony przybywa dzieci, a z drugiej rośnie świadomość rodziców na temat znaczenia wczesnej edukacji.

Większość niepublicznych przedszkoli w Toruniu nie ma już wolnych miejsc na nowy rok szkolny. W miejskich placówkach nabór trwa do końca marca, ale i tam także zabraknie miejsc dla wszystkich chętnych. Z kwitkiem odejdzie na pewno wielu rodziców.

- Edukacja przedszkolna ma fundamentalne znaczenie i jest bardzo ważna. Nie ma jednak obowiązku posyłania do placówek dzieci, które skończyły trzy lata. Niektóre nie są na to gotowe. Czasem lepiej poczekać niż zmuszać dziecko do chodzenia do przedszkola - wyjaśnia Zofia Kilanowska, dyrektor Delegatury Kuratorium Oświaty w Toruniu. - Musimy wiedzieć, jak nasza pociecha reaguje na obcych, jak czuje się w grupie i czy jest wystarczająco samodzielna. Jeśli nie, trzeba poczekać z przedszkolem. W innym przypadku dziecko straci poczucie bezpieczeństwa, nie będzie chciało chodzić do placówki, stanie się osowiałe i nieszczęśliwe. Może nawet zacząć chorować.

<!** reklama>Specjaliści radzą, by przy wyborze przedszkola kierować się przede wszystkim potrzebami dziecka. Należy starać się o przyjęcie do takiej placówki, w której będzie ono zaspokojone w optymalnym stopniu. Maluchy pewne siebie i obyte z rówieśnikami dobrze poradzą sobie w dużej grupie rówieśników. Dla dzieci wrażliwych powinniśmy wybierać małe, mniej hałaśliwe oddziały. Jeśli maluch ma alergię, jest na diecie bądź ma orzeczenie o niepełnosprawności, to rodzice powinni szukać placówki, która uwzględni jego indywidualne potrzeby.

- Najgorsze jest to, że rodzice mają ograniczone pole manewru, bo przedszkoli jest po prostu zbyt mało. W bogatej ofercie placówek mogą wybierać tylko teoretycznie, bo w praktyce są szczęśliwi, kiedy ich dziecko dostanie się gdziekolwiek - mówi Iwona Kamińska, mama czteroletniego Bartka. - Cieszę się jednak, że coraz więcej placówek uwzględnia alergie pokarmowe dzieci. Gdyby tak nie było, to mój syn ze swoim schorzeniem musiałby zostać w domu.

Przedszkola rzeczywiście otwierają się na potrzeby rynku i oczekiwania rodziców. Od września w Toruniu funkcjonuje niepubliczna placówka, która przyjmuje dzieci rodziców pracujących na drugą zmianę.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie